Strony

poniedziałek, 2 marca 2026

"Czarnoksiężnik z Archipelagu" powieść graficzna, Ursula K. Le Guin, Fred Fordham


 Ta książka była najlepszą książką, jaka przytrafiła mi się pod koniec 2025 roku. "Czarnoksiężnika z Archipelagu" znam oczywiście od dawna, najpierw papierowa książka przeczytana w młodości, potem audiobook w rewelacyjnym wykonaniu Andrzeja Ferenca,  potem papierowy omnibus wydany przez Prószyńskiego. No i teraz powieść graficzna, też Prószyński. Lubią ją, nie może być inaczej! Ja tam  Urszulkę kocham, praktycznie od zawsze.

Czy powinnam  choćby śladowo wspomnieć, co to za książka? Tytułowy czarnoksiężnik to Krogulec. Śledzimy jego losy od dziecka, przez naukę magii u mistrza, aż po szkołę magii na wyspie Rocke. Tam Krogulec zderza się z czymś, z czym nie umie sobie poradzić mimo umiejętności i mocy. Rusza w podróż, wraca, znów rusza, miota się, próbując poradzić sobie z cieniem ścigającym go po całym Archipelagu.