czwartek, 8 stycznia 2015

"Żółte kółka" Eliza Piotrowska - nie wytykajmy palcami niepełnosprawnych


Niepełnosprawni. Ten temat jest mi bliski, bo przecież mam niepełnosprawną, niesłyszącą córkę. Dlatego chętnie sięgam po literaturę dotyczącą tego zagadnienia.

"Żółte kółka" to opowieść o Ninie,  o dziewczynce z zespołem Downa, która zaczyna uczęszczać do szkoły masowej; a właściwie o tym, jak dziewczynkę postrzegają koledzy i koleżanki z klasy. Na początku jest cudnie, urok nowości. Potem są zgrzyty, gdy okazuje się, że zachowanie Iny odbiega od oczekiwań dzieci. Tu wkraczają dorośli: tłumaczą, z czego wynika odmienność dziewczynki, wyjaśniają, jak z nią postępować, jak się opiekować - bo Ina wymaga opieki. Nie ma się co oszukiwać, wymaga specjalnego traktowania, taka jest specyfika jej choroby.
W końcu dziewczynka przenosi się do szkoły specjalnej, bo tak trzeba. Z pewnością jednak skorzystała z tego, że miała całą klasę koleżanek i kolegów. Mam jednak wrażenie, że daleko bardziej skorzystały dzieci. Dowiedziały się sporo o tej chorobie, dzięki mądrym dorosłym, i chyba im to zostanie na przyszłość.

Taką książkę warto zabrać do przedszkola i przeczytać całej grupie. Do szkoły i przeczytać klasie. Żeby potem dzieci nie wytykały palcami osoby na wózku, z białą laską czy z zespołem Downa. Nikt nie lubi być wytykany palcem.

Książka "Żółte kółka" powstała z inicjatywy Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół Dzieci z zespołem Downa "Iskierka" ze Szczecina.

"Żółte kółka" Eliza Piotrowska, Czarna Owieczka, Warszawa 2011.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz