piątek, 30 grudnia 2016

Podsumowanie czytelnicze roku 2016




Jak co roku podsumowanie! Nie za długie, chciałam tylko zwrócić Waszą uwagę na kilka książek.
W 2016 roku przeczytałam 140 książek, co w porównaniu do 2015 roku daje prawie ten sam wynik.


KSIĄŻKI  I KOMIKSY ROKU  2016

Na szóstkę zasłużyło siedem pozycji, oto one (pod tytułami kryją się recenzje):


KSIĄŻKI 2016







1. "Autobiografia" Agatha Christie - królowa kryminałów, doskonała pisarka, doskonale umie snuć opowieść o sobie  samej. Byłam zachwycona podczas czytania i wciąż jestem.  
2. "Tehanu" Ursula Le Guin - o tym, że kocham Ursulę Le Guin, pisałam już kilkukrotnie, a "Tehanu" szczególnie przypadło mi do serca.
3. "Siła niższa" Marta Kisiel - książka wyczekana aż do przesady, pochłonięta w mgnieniu oka. To miód (albo jak kto woli kisiel truskawkowy) na serce.

KOMIKSY 2016







1. "Mooncop" Tom Gauld - bił się z Tanem o miano najlepszego komiksu roku 2016, w końcu wygrał, jednak wolę zwięzłość i przekaz.
2. "Przybysz" Shaun Tan - cudownie malarski, ach.
3. "Stwórca" Scott McCloud - historia, która utkwiła mnie mnie i tkwi tam nadal.
4. "Rok w lesie" Emilia Dziubak - przyroda w pigułce w znakomitej wersji ilustracyjnej.




Oprócz tego chciałam wam polecić też inne książki, które były prawie doskonałe, czyli oceniłam je na 5,5.

 

czwartek, 29 grudnia 2016

"Rybak znad Morza Wewnętrznego" Ursula K. Le Guin



 Och, jak się spojrzy na tę cegłę, to aż onieśmiela, prawda? Ponad tysiąc stron drobnym drukiem, jak takie dzieło recenzować? Może zacznę od przedstawienia: proszę państwa, oto Ursula K. Le Guin, amerykańska autorka s-f, która tworzy od kilkudziesięciu lat (a obecnie ma ich osiemdziesiąt siedem). Najbardziej chyba znana jako twórczyni dwóch światów: Ekumeny i Ziemiomorza. Te właśnie światy Prószyński już przypomniał czytelnikom, wypuszczając zbiorcze wydania, czyli "Ziemiomorze" i "Sześć światów Hain". W tym roku dołączył do nich tom dzieł pod tytułem "Rybak znad Morza Wewnętrznego".

Tom ten składa się z jednej powieści "Opowiadanie świata" oraz zbiorów opowiadań: "Wszystkie strony świata", "Rybak znad Morza Wewnętrznego", "Cztery drogi ku przebaczeniu" oraz "Urodziny świata".

Pierwsza część zbioru "Wszystkie strony świata" to rzeczywiście zbiór, gdzie autorka sięga umysłem w naprawdę każdy zakątek świata. Odwiedza Ziemiomorze (moje ukochane uniwersum), planety Ekumeny, wyprawia się daleko w kosmos, a także całkiem blisko, w głąb własnego umysłu. Pisze o odwadze przezwyciężającej zło oraz o nauce, która jest niewyobrażalną potęgą. Pisze o mocno wzniosłych sprawach, czyli o Bogu, a zaraz potem serwuje nam zabawną historię o relatywistycznych drzewach. Cóż za bogactwo doznań!

wtorek, 27 grudnia 2016

[Notes] Kosmos - papierniczeni.pl


Przed świętami dotarł do mnie kolejny notes. To Kosmos, nowość w asortymencie producenta Papierniczeni.

Dane techniczne

  • format 12x20 cm
  • ilość stron: 112
  • gładkie strony
  • oprawa tekturowa ze skrzydełkami
  • tasiemkowa zakładka
  • notes jest szyty
  • producent: Papierniczeni.pl

 

Wrażenia estetyczne

 To bajka zupełnie inna od tej, która panoszy się na moich półkach. Wiecie, lubię te twarde okładki, gumkowe zamknięcia, kieszonki na drobnostki. Kosmos jest zupełnie inny.

środa, 21 grudnia 2016

"Zeszytowy trening mowy, czyli ćwiczenia logopedyczne dla dzieci" Marta Galewska-Kustra


Mam dwójkę dzieci z problemami logopedycznymi, jedno zaimplantowane i z ORM, drugie z wadą wymowy. Trzeba ćwiczyć, a wiadomo, jak to z tymi ćwiczeniami jest: gdy powtarzamy wciąż to samo, szybko się nudzą. Dlatego staram się podsuwać im wciąż coś nowego, urozmaicać, zmieniać - i stąd właśnie wziął się w naszym domu "Zeszytowy trening mowy, czyli ćwiczenia logopedyczne dla dzieci". To pozycja skierowana do rodziców i logopedów, przy czym, co ciekawe, służy nie tylko do ćwiczeń!

Ta książka to jakby badanie przesiewowe, które można zrobić w domu, całkowicie "bezboleśnie", bezkosztowo i w formie dobrej zabawy.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

"Perła. Afrykański przypadek księdza Grosera" Jan Grzegorczyk


Oj, jakie ja miałam skoki przy tej książce, w górę i w dół! Podeszłam do niej bardzo entuzjastycznie, bo pamiętałam, że Groser to całkiem ciekawa postać literacka. Zaczęłam czytać i jak już się wgryzłam w temat, mocno mi entuzjazm opadł. To przez język powieści (surowy, niewygładzony) oraz fakt, że to jednak książka kolejna z serii, serii słabo przeze mnie poznanej. Na szczęście dla mnie treść w miarę czytania stała się tak istotna, że inne kwestie poszły na bok.

Ale ja tak gadu gadu, a nie przedstawiłam w ogóle powieści! Kochani, oto "Perła" Jana Grzegorczyka, której głównym  bohaterem jest ksiądz Wacław Olbracht, pseudonim Groser. Energiczny człowiek: właśnie buduje nowy kościół, zadziera z przestępcami, ląduje w szpitalu, zdobywa szczyt w Afryce, wątpi, upada i się podnosi, pomaga innym i sam potrzebuje pomocy.

sobota, 17 grudnia 2016

"Oczy" Iwona Chmielewska


Chyba stałam się fanką  książek pani Iwony Chmielewskiej. Na półce stoją już: "Pamiętnik Blumki", "W kieszonce", "O tych, którzy się rozwijali", "Cztery strony czasu" i "Dwoje ludzi". "Oczy" właśnie przeczytałam, a na boku leży i czeka jeszcze "Abc.de".  Skąd mi się to wzięło? Ano stąd, że one są tak przepięknie wizualnie, wysmakowane, nie przeładowane, a do tego na wizualności się nie kończy, zawsze jest tam jakaś myśl.

piątek, 16 grudnia 2016

"Ahoj, piraci!" - gra planszowa


Gra planszowa:

Gra, która do nas trafiła, była strzałem w dziesiątkę! Póki dzieci są małe, różnica wieku między nimi jest wyraźniej odczuwalna. Trudniej więc znaleźć grę planszową, która jest odpowiednia jednocześnie dla czterolatki i siedmiolatka. A tu proszę, "Ahoj, piraci!" jest idealne!

Zawartość pudełka:

Składana plansza. do której można przyczepić ruchomą wskazówkę, cztery pionki w postaci statków, pionek tornada, kostka do rzucania i mnóstwo skarbów, czyli malutkich krążków z dziurką.

wtorek, 13 grudnia 2016

Spis recenzji notatników


Na pasku pod bannerem pojawiła się strona:  Notesy, notatniki - recenzje i opinie.

Zebrałam tam wszystkie teksty, jakie napisałam na temat notatników.  Być może komuś się to przyda. Jeśli macie jakieś uwagi, sugestie - proszę śmiało pisać!

A już niebawem kolejna recenzja, notatnika, o którym jeszcze na blogu nie pisałam, ani nie wspominałam, bo to bardzo nowa nowość. Kto jest ciekawy, co to będzie?

poniedziałek, 12 grudnia 2016

"Pani detektyw Sowa" Adam Święcki


Wydawnictwo TADAM pojawiło się całkiem niedawno na rynku, ale już zwróciło moją uwagę (przez Agatę Matraś). W ręce trafiła mi książka dla najmłodszych autorstwa Adama Święckiego. Nazwisko jest mi znane, bo czytałam "Gaię" jego autorstwa (to zresztą mój wyrzut sumienia, bo miałam napisać o niej notkę, a komiks okazał się trudny i mocno mi się ta notka odwleka), ale że to pozycja dla dorosłych, chciałam też sprawdzić, jak rysuje dla dzieci. I pisze.

piątek, 9 grudnia 2016

"Czarne" Anna Kańtoch


Kańtoch. Powergraph. Kontrapunkty. 

Każde z tych trzech słów jest gwarantem jakości w literackim świecie, a połączone w jedno w powieści "Czarne" to już miód malina dla czytelniczej duszy.
Tak by się mogło zdawać, ale czy tak było rzeczywiście?

"Czarne" zaczyna się od spotkania z główną bohaterką, młodą kobietą przebywającą w sanatorium dla nerwowo chorych. Dlaczego tam przebywa? Jest wrażliwa i społecznie nieprzystosowana. Ale...  jak to się właściwie dzieje, że ta właśnie kobieta jest tak zafascynowana postacią zmarłej niedawno Jadwigi Rathe, że postanawia wcielić się w jej rolę (życie) i jechać do miejscowości Czarne, gdzie Jadwigę po raz ostatni widziano żywą?

czwartek, 8 grudnia 2016

25 Targi Dobrych Książek we Wrocławiu - 4 grudnia 2016 - relacja

Iglica w poziomie!

Ten rok obfitował w duże i małe imprezy książkowe. Targi: Warszawa, Katowice, Kraków; także Polcon i Opolcon plus liczne wymiany książkowe organizowane przez ŚBK. Uznałam, że we godnym ukoronowaniem roku będzie udział w Targach Dobrych Książek we Wrocławiu.

Targi mieściły się w Hali Stulecia. Stoiska wydawców rozmieszczono na płycie w centrum hali. Z brzegów było dość miejsca na kawiarenki oraz na stoliki do gier planszowych dla dzieci i nie tylko. Dla dzieci przygotowano też strefę "artystyczną", gdzie można było wyżyć się z farbami, kredkami itp. Pasaż okalający halę świecił pustkami, a szkoda - tam tak pięknie prezentowałyby się stoiska antykwaryczne czy z rękodziełem "książkowym".

Przerwa na kawę

środa, 7 grudnia 2016

Warsztaty kaligraficzne 3 grudnia 2016, Katowice

Zaraz na początku grudnia miałam wpisane w kalendarz  warsztaty kaligraficzne, prowadzone przez Ewę Landowską. Tematem warsztatów była italika, ja jednak poprosiłam o indywidualny tok nauczania, bowiem copperplate skradł moje serce i jego właśnie chciałabym się nauczyć.

Fot. Marcin Patela. Przed rozpoczęciem pisania trzeba się skupić.

niedziela, 4 grudnia 2016

"Amelia i Kuba. Stuoki potwór" Rafał Kosik


Ha, wiecie, że teraz książki Rafała Kosika będzie się czytać w szkole? Felix, Net i Nika trafili na listę lektur (klasa szósta, lektury obowiązkowe)! Gratulacje!

"Stuoki potwór" to kolejna książka z cyklu o Amelii i Kubie. Autor, jak widać, lubi cykle. Podejrzewam, że to dlatego, iż nie chce co chwilę wymyślać nowych bohaterów, skoro ma takich już sprawdzonych, dobrych i sympatycznych.

Ta powieść bazuje na bardzo ciekawym wynalazku, o którym nie mogę napisać ani słowa, bo zepsułabym czytanie. Mogę za to napisać, co się z grubsza dzieje. Otóż po pierwsze, do Zamku (apartamentowca) zaczyna uczęszczać (to dobre słowo, bo bywa tam regularnie niczym w szkole) akwizytor, który sprzedaje patelnie, programy komputerowe, koce  i szampony. Wielobranżowy, można by rzec, to podejrzane w dobie specjalizacji. 

piątek, 2 grudnia 2016

"Przygody Stasia i Złej Nogi" Tomasz "Spell" Grządziela


Panie Tomaszu, gdybym pana spotkała, to bym pana gorąco uściskała - z gratulacjami i podziękowaniami za świetną książkę.
Otóż, wystawcie sobie, Spell napisał i narysował komiks o niepełnosprawnym dziecku. Napisał go w sposób bardzo przemyślany, mądry i dojrzały.

Staś ma około siedmiu-ośmiu lat, wspaniałą mamę, wózek inwalidzki oraz Złą Nogę. Zła Noga to jego noga, tyle że zyskała własną osobowość: odpowiada na lekcjach za Stasia, wdaje się w bójki - i wreszcie bawi się ze Stasiem we wszystko. Wciąż jest przy nim. Gdy zrozumiałam, czym tak naprawdę jest dla Stasia ta noga, nagle zakłuło mnie w sercu. Bo ta noga jest WSZYSTKIM.

czwartek, 1 grudnia 2016

"Królewna z wieży" Przemysław Wechterowicz, Bartosz Minkiewicz


Naprawdę, nie spodziewałam się tego po autorze! Żeby takie śmichy-chichy uskuteczniać w książce! Taka ironia, takie prześmiewcze, sympatyczne szyderstwo (do tej pory sądziłam, że nie istnieje sympatycznie szyderstwo, ale byłam w błędzie), takie hi hi hi i ha ha ha tam się znalazło! I to w ilości rzadko spotykanej.

Książka zaczyna się nader typowo - jest król z córką, którą trzeba wydać za mąż. Zjeżdżają się więc konkurenci do ręki królewny. Od tego momentu nic nie jest typowe.

środa, 30 listopada 2016

[Notes] Semikolon A5

 

Dane techniczne:

- format A5 (15x21 cm),
- 160 stron,
- twarda okładka obciągnięta niebieskim płótnem,
- błękitna tasiemkowa zakładka,
- biała wyklejka z logo i nazwą firmy,
- papier kremowy, pod światło widać żeberkowanie,
- liniatura: szare linie co 9 mm z niewielkimi marginesami z boków,
- na górze strony - 2,4 cm od krawędzi - jedna grubsza linia,
- z tyłu na okładce wyciśnięte logo i nazwa firmy,
- gramatura 100g/m2.

Wrażenia estetyczne:

To piękny notes, bez dwóch zdań. Przepiękny niebiesko-turkusowy kolor od razu do mnie przemówił, nie omieszkałam natychmiast dokupić sobie pasującej kolorystycznie szlufki na pióro.

wtorek, 29 listopada 2016

"Gamedec. Granica rzeczywistości" Marcin Sergiusz Przybyłek - audiobook


"Gamedec" to nie jest nowa książka, to debiut Marcina Przybyłka wydany po raz pierwszy w 2004 roku. Miałam okazję przeczytać to w wersji papierowej jakiś czas temu, było to jednak tak dawno temu, że oprócz ogólnego pozytywnego wrażenia mało co mi w głowie zostało. Skusiłam się więc na audiobooka wydanego przez Bibliotekę Akustyczną, żeby sprawdzić, czy pozytywne wrażenie zostanie.

Wiecie, kim jest gamedec? To skrzyżowanie gracza i detektywa. Gamedec w cyberprzestrzeni czuje się jak ryba w wodzie - i wykorzystuje to, biorąc płatne zlecenia i rozwiązując skomplikowane zagadki. Gamedekiem jest główny bohater książki, Torkil Aymore, który w trzynastu opowiadaniach podejmuje się przeróżnych zadań. Trochę mi w tym przypomina Heraklesa, co to ma do wyczyszczenia stajnie Augiasza i inne takie szaleństwa, ale daleko bardziej detektywa z powieści  Raymonda Chandlera: nieco zblazowanego, samotnego, lubiącego wypić to i owo, zawsze starającego się zadośćuczynić sprawiedliwości.

niedziela, 27 listopada 2016

"Przybysz" Shaun Tan


Proszę mi powiedzieć, jak ten facet to robi, no jak? Tan bierze pewną historię i opowiada ją tak, że oko bieleje. To nie jest jakaś oszałamiająco odkrywcza historia, pełna wiekopomnych, wstrząsająco błyskotliwych myśli. Nie nie nie.

To jest opowieść, która zdarzała się wiele razy, zdarza się wciąż i będzie się zdarzać. Bo przecież wciąż są miejsca, gdzie jest źle, gdzie toczy się wojna, gdzie egzystencja doskwiera tak bardzo, że rzuca się wszystko i jedzie szukać lepszego miejsca na świecie. Tak właśnie zrobił bohater książki Tana, przybysz, emigrant. Pakuje walizkę, śle ostatnie spojrzenie rodzinie i wyrusza w siną dal.

sobota, 26 listopada 2016

"Takeshi. Cień śmierci" "Takeshi 2. Taniec Tygrysa" Maja Lidia Kossakowska


Film "Kill Bill" Tarantino oglądałam kilka razy, za każdym razem z niekłamaną przyjemnością. Dlaczego, można by zapytać, przecież tam sama walka: na pięści, na miecze, na noże i na kopniaki z półobrotu. Otóż, to nader dziwne, ale te walki są piękne.

Podobnie piękne są powieści Mai Lidii Kossakowskiej, w całości oparte na kulcie walki, na kulturze samurajskiej i ogólnie czerpiące garściami z Japonii to, co dla niej najbardziej charakterystyczne.

Akcja powieści dzieje się gdzieś na planecie, którą kilkaset lat temu skolonizowano, a potem, no cóż, zostawiono. Na tym polega rola kolonii, że ma sobie radzić sama. Na planecie liczą się dwa kontynenty, Wakuni i Wspólnota Korporacyjna Antilia. Nie są ze sobą w konflikcie, raczej w chwiejnym rozejmie.

piątek, 25 listopada 2016

"Mute" Sebastian Skrobol, Dennis Wojda, Sztybor - można wygrać!


"Mute" to zbiór opowiadań komiksowych narysowanych przez Sebastiana Skrobola, scenariusze były pisane albo przez niego, albo przez Sztybora, albo przez Wojdę.  Na okładce piszą, że to historie, które powstawały na różne konkursy, były nagradzane, wydawane gdzieś w antologiach konkursowych... Gdyby ktoś chciał się im przyjrzeć bliżej, miałby kłopot. Miałby, ale już nie ma! W "Mute" ma się te opowiadania w jednym miejscu, poukładane chronologicznie. Dobry układ, bo można zobaczyć, jak zmieniał się styl rysowania Skrobola. Hm, na moje oko zmieniał się nieznacznie, ale mam oko średnio wyrobione graficznie, potencjalni czytelnicy ocenią we własnym zakresie.

środa, 23 listopada 2016

"Siła niższa" Marta Kisiel


Z książkami Marty Kisiel wcale nie jest łatwo. Czeka się i czeka, a potem, jak już się dostanie pachnący nowością egzemplarz w ręce, wpada się w lekturę jak śliwka w kompot. I wtedy też nie jest łatwo, bo rodzina domaga się posiłków, uwagi i takich tam. 
Frajda płynąca z czytania wynagradza jednak te trudności.

Konrad Romańczuk, znany mi już  z powieści "Dożywocie", mieszka teraz w innym domu, w nieco innym towarzystwie. Najważniejsze osoby dramatu pozostały te same: sam Konrad, przekochane Licho, a także kotka Zmora, utopiec i królik z gromadą przychówku.

wtorek, 22 listopada 2016

[Notes] Blok do pisania Yellow Pages - Taurus Studio

 

Dane techniczne:

- format A5,
- 50 żółtych kartek w linie z perforacją,
- zszyty dwoma zszywkami,
- tekturowy tył plus półokładka z informacjami od producenta (Taurus Studio, polski producent).


Wrażenia estetyczne:

Prawdę mówiąc, żadne. Ot, taki notesik do szybkich zapisków - wyrwać kartkę, jak jest zapisana i gotowe. Odrobinę przyciąga wzrok ten żółty kolor kartek, a tak to nie ma na czym oka zawiesić.



Wrażenia z użytkowania:

Używa bardziej mój mąż niż ja, dokupują nowe bloki na miejsce już zapisanych. Zapisuje je po jednej stronie, bo tak wygodniej; wiadomo, jak to w blokach.Osobiście zapisałam tylko jedną stronę, ale za to użyłam kilkunastu piór i atramentów.


poniedziałek, 21 listopada 2016

"Umarły las" Tomasz Samojlik, Adam Wajrak


Adam Wajrak - obejrzyjcie sobie choćby jeden program z jego udziałem: sunie energicznie po leśnych ścieżkach, zachwyca się, dziwi, nie boi się utaplać w błocie (tak na marginesie jakże różny jest od wymuskanego Cejrowskiego) czy wymoczyć w strumieniu.
Tomasza Samojlika w żadnym programie tv nie zobaczycie (chyba że o czymś nie wiem), ale na żywo to facet, z którego aż bije optymizm i radość życia. Co do jego znajomości przyrody, wystarczy wziąć w rękę albo jakiś jego komiks o ryjówce albo książkę o żubrze Pompiku i samemu zobaczyć.

Ci panowie usiedli razem i wspólnie napisali książkę obrazkową, czyli komiks. Książkę zabawną i edukacyjną jednocześnie. Opowiadają nam autorzy o umarłym lesie - czyli takim, gdzie zwalone drzewa nie są usuwane, tylko leżą i próchnieją pogodnie, gdzie nie ma równych rzędów drzew jednakowego gatunku, gdzie w uschłych kikutach pni ptaki wykuwają dziuple, jedną obok drugiej. Rzadko widuje się takie lasy, prawda?

piątek, 18 listopada 2016

"Amelia i Kuba. Nowa szkoła" Rafał Kosik


Amelię i Kubę już znacie? Pisałam o nich w tej notce.
Eksperymentu z pisaniem jednej książki na dwa sposoby Rafał Kosik nie powtórzył, tym razem jest to jedna powieść.
Dla Kuby, Mi, Amelii i Alberta właśnie rozpoczął się rok szkolny. Nowi koledzy, nauczyciele, nowe zasady. Trudny  okres, który autor ciekawie przedstawia - zwłaszcza próbę sił między nastolatkami. Nasto-, bo Kuba, Amelia, a także Klementyna (przyjaciółka Amelii) i Emil (miejscowy chłopak) mają po jedenaście lat.

Zaczyna się (oczywiście, tak się musi zaczynać z przytupem, inaczej byłoby nudno) od małej stłuczki samochodowej, apelu pierwszowrześniowego, na który część naszych bohaterów się spóźnia, oraz przepychanki Alberta ze swoją nową wychowawczynią.
O Albercie nie wspominałam w poprzedniej notce, ale teraz trzeba. Jest o rok młodszy od Amelii, ale są w jednej klasie ze względu na doskonałe wyniki chłopca w nauce. Albert ma zespół Aspergera - błyskawicznie kojarzy fakty, ma doskonałą pamięć, ma zaburzone funkcjonowanie w społeczeństwie oraz kłopoty z interpretacją zachowań innych ludzi. Wszystko bierze dosłownie, potrzebuje bardzo konkretnych wytycznych, żeby funkcjonować.
Nic więc dziwnego, że gdy na pierwszej lekcji zaczyna dyskutować z wychowawczynią  (i jednocześnie dyrektorką szkoły) na temat regulaminu, a konkretnie tego, że wychowawczyni go nie przestrzega - kończy się to wezwaniem rodziców do szkoły.

środa, 16 listopada 2016

Wymiana książkowa na Opolconie!


Śląscy Blogerzy Książkowi po raz pierwszy w Opolu!

We współpracy ze Stowarzyszeniem OKF Fenix przygotowaliśmy wymianę książkową. Zapraszamy serdecznie w sobotę na Opolcon! Oczywiście wymieniać będziemy tradycyjnie całą beletrystykę, która wydana została nie wcześniej niż w roku 2000.

Zapraszamy!

niedziela, 13 listopada 2016

"Mały, Duży i chmura" Agata Matraś. Historia pewnej znajomości


Kiedy zaczynałam blogowanie, to oczywiście czytałam też inne blogi książkowe. Parę lat temu to nie było zbyt szerokie grono, miało się czas  na uważne śledzenie bloga, na komentowanie, na zawiązywanie internetowych znajomości. Bloga Agaty Matraś obserwowałam, bo ujęła mnie swoimi komiksowymi scenkami z życia bibliotekarki oraz humorystycznymi sytuacjami przytrafiającymi się "ciężarówkom" - sama byłam wtedy z małym Krzysiem u boku i doskonale się w tych sytuacjach odnajdywałam.

sobota, 12 listopada 2016

"Zamknięta trumna" Sophie Hannah - recenzja i konkurs


Będzie krótko, bo niestety nie znalazłam w książce wielu plusów. Ale o tym potem, a teraz rzut oka na sytuację. Wicehrabina Athelinda Playford zaprasza do swojej rezydencji gości: rodzinę, prawników, sekretarza, a także policjanta oraz Herkulesa Poirot. Arystokratka chce z wielką pompą ogłosić, że zmienia swój testament. Wydziedzicza dzieci (dorosłe już i mające swoich partnerów), a swoim jedynym sukcesorem ustanawia sekretarza. Co ciekawe, sekretarz, choć młodszy od niej o pokolenie, cierpi na nieuleczalną chorobę i stoi jedną nogą nad grobem.
Po co ten gest w takim razie? Nikt ze zgromadzonych tego nie rozumie. Gdyby się skończyło na takim nicnierozumieniu.... to nie byłoby kryminału!

piątek, 11 listopada 2016

"Arab przyszłości. Dzieciństwo na Bliskim Wschodzie (1978-1984)" Riad Sattouf


Jestem geopolitycznie upośledzona, wiecie? Trudno mi ogarnąć myślą konflikty czy sojusze , które dzieją się gdzieś dalej niż Europa. Notabene,  z tego właśnie powodu nie napisałam na blogu ani słowa o "Kronikach jerozolimskich" - zachwyciłam się, ale mało co zrozumiałam.

"Arab przyszłości" na szczęście nie zawiera trudno przyswajalnych treści, bo to żadna rozprawa, tylko opowieść o tym, co ze swojego dzieciństwa zapamiętał autor. Wiadomo, że małych dzieci kompletnie nie interesuje polityka czy ustrój, w jakim żyją. Dzieci zapamiętują rodzinę, przyjaciół, dom, w którym mieszkają, szkołę. I o tym właśnie czytamy w "Arabie przyszłości", ale nie tylko...

środa, 9 listopada 2016

"Amelia i Kuba. Godzina duchów", "Kuba i Amelia. Godzina duchów" Rafał Kosik


Rafał Kosik popełnił ciekawą powieść, właściwie to dwie, ale tak naprawdę to jedną, bo historia jest jedna, tylko opowiedziana dwa razy. Najpierw narratorem jest Amelia, a potem Kuba.

Kuba ma jedenaście lat, właśnie wprowadził się do Zamku razem z rodzicami i siostrą, małą Mi. Zamek to nie żaden zamek, nie myślcie sobie, to nowoczesny budynek, apartamentowiec, dopiero co oddany do użytku. Przypomina zamek swoją zwartą zabudową (mury, dziedziniec, brama), stąd ta nazwa.
Amelia ma jedenaście lat, właśnie wprowadziła się do Zamku razem z rodzicami i bratem Albertem.

poniedziałek, 7 listopada 2016

"Drzewo" Katarzyna Bajerowicz


Książka to książka. Okładka, grzbiet, kartki. Tak się utarło, że tak właśnie  wygląda większość książek, ale są ludzie, którzy łamią stereotypy i wymyślają całkiem nowe  rozwiązania.

Tak więc "Drzewo" można czytać jak książkę o grubych, tekturowych okładkach, ale można też - i to jest o niebo ciekawsze - powyrywać wszystkie kartki i ułożyć z nich wielką planszę.



sobota, 5 listopada 2016

"Rok w przedszkolu" Przemysław Liput


"Rok w lesie"  bardzo mnie i dzieciom się spodobał, toteż z ochotą sięgnęliśmy po "Rok w przedszkolu". Zwłaszcza Marianka, która sama jest przedszkolakiem; ale i drugoklasista (omatkokiedytominęło, mojedziecitakieduże) Krzyś z ochotą oglądał obrazki.

To książka do oglądania i opowiadania. Na początku autor przedstawia dwadzieścioro ośmioro dzieci, ich wychowawczynię, dwa koty, jednego robota oraz pana Marcela. A potem oglądamy ich wszystkich na ogromnych planszach.

piątek, 4 listopada 2016

"Dlaczego dorośli mają dziwne zęby?" Anna Manna Poznańska


Krótka, ale uczciwie ilustrowana książka dla dzieci i dla dorosłych, z której można się dowiedzieć, jak myć zęby i jak o nie dbać.

Przykłady dorosłych z zepsutymi zębami są straszne, ale dzieciom proponuje się oswajanie tej straszności - można przecież pomalować łaciate zęby w kwiatki lub też dziury zakleić plasteliną.

No, tak naprawdę nie można, ale kolorowo to wygląda na obrazkach. Na wewnętrznej stronie okładki cenne porady udzielane przez dentystów, dorosłych i dzieci. Odnalazłam tam znajome dentystyczne nazwisko - pani doktor z Piekar Śląskich. :)

"Dlaczego dorośli mają dziwne zęby?" Anna Manna Poznańska, Wydawnictwo Kasza Manna 2015.

czwartek, 3 listopada 2016

Targi Książki w Krakowie oraz Warszaty Kaligrafii "Parallel Pen" 29-30.10.2016 - relacja krótka

Święta, święta i po świętach - tak mówią. O targach też się powinno tak mówić. Długo się czeka, szybko przemijają. To samo dotyczy warsztatów kaligraficznych.

W tym roku zbiegły mi się dwie imprezy w tym samym czasie: warsztaty kaligrafii i targi książki. Najpierw myślałam, że nie uda mi się ich pogodzić, ale uznałam, że jak się nie da, skoro są w tym samym mieście. I udało się! Przy logistycznym wsparciu mojego nieocenionego męża wszystko się udało.

Warsztaty Parallel Pen

Zaczęłam od warsztatów kaligraficznych prowadzonych przez Ewę Landowską w sklepie Twoje Pióro w Krakowie. Dostaliśmy całkiem nowe (dla mnie nowe) narzędzie - pióro z płaską stalówką. Nie jest proste w użyciu, ale daje naprawdę szerokie możliwości.

Fot. Marcin Patela

piątek, 28 października 2016

"Wieczna wojna" Joe Haldeman, Marvano


Ten komiks zyskał miano kultowego. Pierwsze wydanie, z 2009 roku, rozeszło się już dawno, a na rynku wtórnym osiągało ceny mocno zaporowe dla przeciętnego zjadacza komiksów. Dobrze, że wydawca postanowił zrobić dodruk (a nieczęsto to się zdarza w świecie komiksowym), bo czytelnicy, zdaje się, mocno tego potrzebowali.

"Wieczna wojna" to powieść drogi. Mandella wędruje, co prawda nie na drodze w potocznym tego słowa znaczeniu, bo to wędrówka i w przestrzeni, i w czasie. Stale i na okrągło. Oprócz tego to powieść wojenna, Mandella jest porucznikiem, wcielonym do armii, która ma za zadanie walczyć z obcą rasą, Tauranami. Efekty relatywistyczne sprawiają, że porucznik ma szansę być świadkiem postępu cywilizacyjnego, bowiem gdy on jest w drodze do kolejnego miejsca w kosmosie, gdzie odkryto bazę obcych, na Ziemi upływają tysiące lat. Tylko, co mu z tego postępu, skoro w jego życiu nic się nie zmienia, tylko broń staje się coraz bardziej nowoczesna?

środa, 26 października 2016

"Stylista" Aleksandra Marinina - audiobook


Stara dobra Kamieńska, westchnęłam sobie po odsłuchaniu "Stylisty". Mruknęłam też pod nosem coś w rodzaju, och, Marinina jak zwykle przechodzi samą siebie, jeśli chodzi o wymyślanie nieprawdopodobnych przestępstw.

Intryga w "Styliście" prowadzona jest dwutorowo: Kamieńska jest tu pokazana i służbowo i prywatnie. 

Służbowa droga to śledztwo prowadzone przez Kamieńską i jej współpracowników w sprawie seryjnego zabójcy. Ofiarą padają młodzi chłopcy o semickim typie urody, których milicja znajduje różnych częściach Moskwy, zaćpanych na śmierć. Przed milicyjną ekipą niełatwe zadanie, bo z jednej strony brak punktów zaczepienia (ba, na początku nawet nie było wiadomo na pewno, czy to morderstwa czy "złote strzały"), z drugiej zaś presja czasu, bo kto wie, kiedy zniknie następny chłopiec? Później dochodzi jeszcze trzecia strona: presja opinii publicznej, zaalarmowanej przez dziennikarzy epatujących sensacyjnymi nagłówkami w gazetach "kto morduje żydowskich chłopców?" itp.

wtorek, 25 października 2016

"Połów" Ove Løgmansbø - recenzja przedpremierowa!


"Połów" to druga część cyklu o pani komisarz Katrine Ellegaard. Przy czytaniu pierwszej książki nie miałam pojęcia, że autor planuje serię. Zresztą , szczerze pisząc, nie oceniłam pierwszej części zbyt wysoko - recenzja TUTAJ.

Dalej jesteśmy na Wyspach Owczych, bohaterowie są ci sami, czyli duńska policjantka Katrine Ellengaard, towarzysząca jej technik kryminalna Frida Skovmand, miejscowy policjant Sigvald Nolsøe, oraz oczywiście Hallbjørn Olsen, który jak diabełek z pudełka wyskakuje z duńskiego więzienia.

sobota, 22 października 2016

"Diabeł na wieży", "Zabawki diabła", "Anatomia cudu" Anna Kańtoch


Opowiem o mojej przygodzie z Domenicem Jordanem. Latem tego roku wystartował któryś z kolei Bookrage, w którym wypatrzyłam książki Anny Kańtoch. Zakupiłam i przeczytałam "Anatomię cudu". Zachwyciłam się Jordanem (to niezwykle interesująca postać!) i czym prędzej sprawdziłam, czy z tym bohaterem nie ukazało się więcej książek. Były, a jakże: dwa tomy opowiadań. Ruszyłam więc  do okolicznych bibliotek, niestety, z przykrością stwierdziłam brak nie tylko Jordana, ale jakichkolwiek książek Anny Kańtoch.

Wysłałam więc w eter rozpaczliwe wołanie o pomoc - i znalazła się dobra dusza w postaci Janka z Tramwaju nr 4, który przysłał mi pocztą dwa tomy opowiadań. Dziękuję, Janku.

Domenic Jordan. 


czwartek, 20 października 2016

"Mooncop" Tom Gauld


Z "Mooncopem" to było tak: gdy tylko go dostałam, natychmiast wyjęłam z paczki i przeczytałam. Następnego dnia przeczytałam drugi raz, a po kilku dniach trzeci. Teraz właśnie uskuteczniam kolejną lekturę, tym razem wspólnie z siedmioletnim synem. Wcale się nie chwalę, ile to razy przeczytałam komiks, tylko daję sygnał, że to jest coś, do czego się wraca, co przyciąga. Ani chybi jakiś magnes tam zamontowali.

Oto Księżyc zamieszkały przez ludzi. Jest tu baza księżycowa z modułami mieszkalnymi, sklepem, posterunkiem policji i kopułami, pod którymi rosną nieliczne drzewa (tak naprawdę w komiksie jest narysowane tylko jedno drzewo). Wiele tu automatyki, ale i ludzie mają co robić. Zdawałoby się, że Księżyc tętni życiem.

poniedziałek, 17 października 2016

"Hej, Jędrek! Masz cykora?" Rafał Skarżycki, Tomasz Lew Leśniak


To już czwarty tom przygód Jędrka, rezolutnego czwartoklasisty. Tym razem Jędrek z klasą jedzie na zieloną szkołę - choć udział Jędrka w tym przedsięwzięciu przez chwilę wisi na włosku. Udało się jednak - Jędrek, Gruby, Witek i Karola trafiają do Zameczku. Super miejsce, owiane nimbem tajemnicy, gdzieś tam szepcze się o lochach, skarbach, zaginionej kolekcji obrazów. Dla dzieciaków to same atrakcje. Ale jak to mówią, są plusy dodatnie, są i ujemne. W zielonej szkole uczestniczą też szóstoklasiści, a wśród nich Siwy i Karku, czyli wrogowie Jędrka. Do tego Dyro, który ma na niego oko, a na dokładkę kustosz Zameczku jest osobą niezwykle oschłą, służbistą i surową.

sobota, 15 października 2016

[Konkurs] Komu audiobooka, komu?

Nawet właściwie nie konkursik, tylko rozdawajka. Otóż, chciałabym namówić społeczeństwo na słuchanie audiobooków - uważam bowiem, że warto.
Dlatego oferuję audiobooka książki "Człowiek, który chciał wszystko wiedzieć' od siebie, a Biblioteka Akustyczna dorzuca kupon rabatowy na zacną zniżkę w ich sklepie.




Wystarczy napisać w komentarzu "Chcę" - i czekać na koniec poniedziałku.

Zapraszam serdecznie!

P.S. Konkurs trwa jednocześnie na facebooku. 


czwartek, 13 października 2016

"Światy polskiej fantastyki" Wojtek Sedeńko


Świetna pamiątka z tegorocznego Polconu. Kompendium, w którym można poczytać o najbardziej znaczących powieściach fantastycznych napisanych przez polskich autorów.

Układ tekstów jest jednolity: autor, tytuł, krótki opis fabuły z nawiązaniami do ówczesnej rzeczywistości i sytuacji politycznej. Do tego sylwetka autora ze zdjęciem, reprodukcja okładki (lub okładek, jeśli było więcej wydań) oraz rysunki zaproszonych do współpracy grafików, utrzymane w klimacie. Trochę doskwierał brak jakiegoś uporządkowania: choćby alfabetycznie autorów. Ale co tam.

Ciekawe to i dobre wydanie - idealne dla młodych miłośników fantastyki, żeby nabrali rozeznania w temacie oraz sięgali po klasykę s-f.

Miło mi było uświadomić sobie, że znakomitą większość z przytoczonych w "Światach..." powieści już znam.

"Światy polskiej fantastyki"  Wojtek Sedeńko, Fundacja Pro Fantastica, Wrocław 201.

środa, 12 października 2016

[Notes] Fantasticpaper No 21

 

Dane techniczne:

1.Wymiary: 15x20 cm.
2. Ilość stron: 192.
3. Liniatura: linie w kolorze ciemnoszarym co 7 mm, na górze strony niewielki margines.
4. Okładka: tekturowa, w kolorze czerwonym i ciemnoszarym.
5. Zakładka: tekturowa, zintegrowana z okładką.
6. Kieszonka na luźne kartki: tekturowa, zintegrowana z okładką.
7. Gramatura papieru: 90g/m2 (Munken-Premium).
8. Ostatnie 8 kartek z mikroperforacją.

Wrażenia estetyczne:

Surowy brulion w tekturowej okładce. Zafoliowany nie zachęcał zbytnio do bliższego zapoznania się. Kupiłam ze względu na nazwę "Fantasticpaper", ciekawa byłam, czy rzeczywiście taki fantastyczny.  Odpakowałam i dalej było coraz lepiej. Tekturowa okładka okazała się bardzo przyjemna, aksamitna w dotyku. Dobór kolorów na okładce świetny.