sobota, 18 sierpnia 2018

"Ariol. P jak Petula" Emmanuel Guibert, Marc Boutavant


O tym komiksie opowiadała mi już dawno temu Magda z bloga Moje czytanie. Wypowiadała się bardzo pozytywnie, a ja, gdy już przeczytałam jedną z części przygód Ariola, przyznałam jej rację. To bardzo pozytywny komiks.

Bohaterami są dzieci w wieku szkolnym, przedstawione jako zwierzątka. Różne. Tytułowy Ariol jest małym osiołkiem, ma kumpla świnkę, wzdycha do Petuli, która jest krową. Chciałabym napisać, że nikt nie zwraca uwagi na przynależność gatunkową rówieśników, no ale właśnie zwraca! Wypływa to podczas afery z ptasią grypą, zostaje rozdmuchane, jak to tylko dzieci rozdmuchać potrafią, a potem dorośli - i dzieci też - układają sprawy tak, jak się mają rzeczywiście.

piątek, 17 sierpnia 2018

"Dom Wschodzącego Słońca" Aleksandra Janusz


Zacieśniam znajomość z Hardą Hordą. Wzięłam do przeczytania "Dom Wschodzącego Słońca", bo to mi dało szansę poznania twórczości Aleksandry Janusz. Dla niej i dla mnie to był pierwszy raz, więc śmiało możecie pytać: "Jak było?"

"Dom Wschodzącego Słońca" jest opowieścią o odwiecznej walce dobra ze złem, przy czym te pojęcia należy szeroko rozumieć.  Miasto Farewell to miejsce, gdzie współistnieje ze sobą magia i technologia, a na mocy dawnego porozumienia magowie i wampiry utrzymują między sobą kruchy rozejm. "Dom Wschodzącego Słońca" to grupa magów trzymających się razem i wyłuskujących nowe talenty magiczne z tłumu. Wszak niewyszkoleni magowie mogą wyrządzić sporo szkód! Takim właśnie młodym talentem jest Eunice Wight, nastolatka o czerwonych włosach, przechodząca właśnie okres buntu. Eunice po szkole zajmuje się rozwiązywaniem zagadek geometrycznych i odkrywaniem czwartego, a może nawet piątego wymiaru.

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

[Konkurs] "Diabeł na wieży" Anna Kańtoch - WYNIKI!


Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod konkursowym postem! Odpowiedzi były zróżnicowane i wcale niełatwo było wybrać jedną.

Udało się jednak i jedna osoba, a właściwie jej odpowiedź, została wybrana. To:

sobota, 4 sierpnia 2018

"Matka Edenu" Chris Beckett


Kiedy pojawił się "Ciemny Eden" i udało mi się go przeczytać, byłam zachwycona. Wizja tworzenia od nowa cywilizacji przez rozbitków, gdzieś na odległej planecie, choć przecież nie tak znów odkrywcza, miała w sobie porządny ładunek socjologii, odwagi i emocji i porwała mnie bez reszty. Na drugą część czekałam bardzo, ciekawa, czy "Matkę Edenu" tak samo dobrze będzie mi się czytać. 

Z wielką przyjemnością oznajmiam, że czytało się znakomicie. Co świadczy właściwie jedynie o tym, że Beckett zręcznie pisze. Jeśli chodzi o treść, to nie jestem już tak zadowolona...

czwartek, 2 sierpnia 2018

"Nikt nie słucha starych ludzi" Iwona Wilmowska


"Wartka akcja osadzona we współczesnej Warszawie i spora dawka humoru przywodzi na myśl klasyczne kryminały Joanny Chmielewskiej" - tak reklamują ten kryminał. Skusiłam się, bo jak mi ktoś zamacha przed nosem Chmielewską, to wyłącza mi się myślenie i lecę jak ten myping, tfu, leming, żeby spaść z urwiska.

wtorek, 31 lipca 2018

"Zombie" - komiks paragrafowy


Kolejny z pakietu komiksów paragrafowych, jakie trafiły do mnie w czerwcu, to "Zombie". Intro wprowadza nas temat: oto w mieście pojawiają się zombie! Trzeba przed nimi uciekać, chyba że zostanie się ugryzionym, to wtedy właściwie też się ucieka, tylko inaczej. Można grać postacią Judy - wtedy uciekamy bądź walczymy z zombiakami, ratujemy też innych, ale głównie mamy pilnować siebie, by przeżyć do czasu przybycia żołnierzy do miasta. Dla tych, którzy wolą szwendać się po mieście powłócząc jedną nogą i z bebechami na wierzchu jest postać Bena, który jest zombiakiem. Ben też ucieka, bo przecież niebawem żołnierze przybędą do miasta, a po drodze napada na ludzi i ich pożera.

niedziela, 29 lipca 2018

"Szkarłatna głębia" Krzysztof Bochus

Teksty o książkach Krzysztofa Bochusa pojawiały się już u mnie dwukrotnie. Znakomity debiut, jeszcze lepsza kontynuacja, a jak trzecia książka? Wiem, że się powtarzam, ale taka jest prawda: trzecia książka też jest świetna!

Akcja "Szkarłatnej głębi" zaczyna się w Elblągu. W  domu modlitwy wierni odnajdują okrutnie okaleczonego przywódcę wspólnoty mennonitów na Mierzei Wiślanej (zaraz do nich wrócę). Wim Oxelrode umiera w szpitalu z powodu poniesionych ran. Do rozwiązania tej sprawy zostaje skierowany radca Christian Abell z gdańskiej Kripo. Nie jest mu łatwo, bo mennonici są społecznością bardzo zwartą, bardzo zamkniętą w sobie i bardzo milczącą (o, właśnie do nich wróciłam).

piątek, 27 lipca 2018

[Konkurs] Dla fanów twórczości Anny Kańtoch - do wygrania "Diabeł na wieży"!


Drodzy czytelnicy bloga! Znacie i lubicie powieści i opowiadania Anny Kańtoch? A może nie znacie, ale chcecie poznać? Jeśli tak, mam dla was tom opowiadań o Domenicu Jordanie "Diabeł na wieży".
Te opowiadania ukazały się już dawno temu nakładem Fabryki Słów i wyglądały tak:

wtorek, 24 lipca 2018

"Wikingowie. Kraina proroka" Radosław Lewandowski

Czy to koniec, panie Lewandowski? Koniec sagi o Wikingach, których własna ziemia pali w stopy, tak, że muszą koniecznie wałęsać się po świecie, a im dalej od Skandynawii, tym lepiej? Ośmielam się mieć wątpliwości, bo zakończenie tego nie określa jednoznacznie. Choć, z drugiej strony, autor wypowiedział się dość kategorycznie w artykule "To już jest koniec". Och, powstrzymajcie mnie, znów zaczynam od zakończenia, nie od początku. 

niedziela, 22 lipca 2018

Polcon 2018 Toruń. 14-15.07.2018


Pojechaliśmy w tym roku na Polcon z kilku powodów: było w miarę blisko, wzięłam udział w Zewie Zajdla, Toruń to przepiękne miasto, wygrałam wejściówkę w konkursie. Polcon trwa cztery dni, ja z mężem wybraliśmy się tylko na sobotę i niedzielę.

Akredytacja poszła błyskawicznie, po czym natychmiast udaliśmy się w kierunku urny, gdzie można było głosować na nagrodę im. Zajdla, bo przyjmowanie głosów trwało tylko do godziny 12:00 w sobotę.  Odebrałam przypinkę, wrzuciłam głos do urny.

Tuż po oddaniu głosu. W tle Królowa Matka i dwuosobowy Tramwaj nr 4

sobota, 21 lipca 2018

ŚBK: Moje życie w tytułach książek

Dziś niektórzy śląscy blogerzy napiszą notki o tym samym tytule. Co napiszą,  nie mam pojęcia. Moje życie poniżej. Zapraszam! 

czwartek, 19 lipca 2018

"Zło czai się na szczycie" Marta Matyszczak

 Ach, te serie książkowe! Jedne mijają bez większego echa, a niektóre wdzierają się z hałasem na rynek książkowy. Marta Matyszczak ze swoją serią "Kryminał pod psem"zdecydowanie się wdarła i coś mi się wydaje, że na tym rynku zostanie dłużej...

Głównych bohaterów serii zdążyłam już całkiem nieźle poznać: Szymona Solańskiego, prywatnego detektywa, psa Gucia, którego Szymon przygarnął ze schroniska i który pomaga we wszystkich śledztwach oraz Różę Kwiatkowską, niezwykle ekspresyjną osobę. Wszyscy troje spotykają się w Zbrosławicach - które nie istnieją na mapie, ale już są zlokalizowane przez uważnego czytelnika - i bawią razem na weselu. To znaczy nie razem, każde z nich (oprócz Gucia) ze swoim partnerem, ale na jednej imprezie.

środa, 11 lipca 2018

"Mystery" Ced, Stivo - komiks paragrafowy


 
"Mystery" to komiks paragrafowy, w którym można być superbohaterem i ratować świat! Świetnie, lubię od czasu do czasu być Superbohaterką. Wybrałam sobie imię, wpisałem na karcie postaci, wybrałam supermoce i dalejże, do dzieła, zaczęłam grę.
Gra składa się z trzech etapów. W pierwszym chodzi głównie o to, by nazbierać wystarczającą ilość punktów (WK) pozwalających przejść na wyższy poziom superbohaterstwa. Przy okazji kogoś tam szukałam, ale niemrawo. W drugim etapie miałam już konkretne zadania do wykonania, biegałam po trzech różnych światach i zbierałam kwantowe zabawki. Oraz, oczywiście, punkty, bo przecież bez punktów nie przeszłabym na trzeci poziom. Trzeci, ostatni poziom wymagał ode mnie połapania zbiegłych złoczyńców. Tak, punkty też zbieramy. 

czwartek, 5 lipca 2018

"Czy to pierdzi? Sekretne (gazowe) życie zwierząt" Nick Caruso, Dani Rabaiotti


Mamy teraz wysyp publikacji o zwierzętach i roślinach typu "sekretne życie", na fali popularności "Sekretnego życia drzew", oczywiście. Kolejne wydawnictwa podchwytują ten pomysł i wypuszczają na rynek kolejne książki w tym nurcie. Tak zrobiło wydawnictwo Insignis, do książki "Czy to pierdzi?" dodając chwytliwy podtytuł "sekretne życie". Oryginalny podtytuł brzmi zupełnie inaczej. Nie przepadam za takimi chwytami.

niedziela, 1 lipca 2018

"Instrukcja obsługi lasu" Peter Wohlleben

Mimo wszystko lubię tego gościa i mam wrażenie, że chyba byśmy się dogadali. Piszę "mimo wszystko", bo po "Duchowym życiu zwierząt" byłam pełna rezerwy. Jednak gdy Peter Wohlleben opowiada o lesie, drzewach, grzybach i owadach, opowiada tak, że — metaforycznie rzecz ujmując — daję mu się prowadzić za rękę po tym jego lesie i łykam wszystko, o czym mówi, jak młody pelikan.

"Instrukcja obsługi lasu" oczywiście nie jest instrukcją, las to nie maszyna. To po prostu to, co Wohlleben robi najlepiej: gawęda o lesie. Dla ułatwienia podzielona na rozdziały poruszające różne aspekty: roślinność w lesie, sposoby wędrówki, gospodarkę leśną, sposoby ochrony przed owadami, pozyskiwanie pożywienia w lesie i wiele, wiele innych. Sporo jest rzeczy, o których już wcześniej czytałam (słuchałam) w poprzednich książkach autora, czyli o współpracy drzew i grzybów, o tym, jak zachowywać się w lesie w czasie burzy czy o tym, jak wycięcie jednego drzewa osłabia pozostałe. Tu, mam wrażenie, jest to jednak jakby bardziej usystematyzowane i obszerniej wyjaśnione.

piątek, 29 czerwca 2018

"Zrób ten zielnik" Łukasz Skop

Proszę państwa, to wcale nie jest zielnik, jakie się kiedyś robiło w szkole. Wiecie, tu się skubnęło listeczek, tam się skubnęło listek, zasuszyło w gazecie pod stosem książek, wkleiło, każdy liść na osobnej karcie oczywiście, opisało i gotowe. 

"Zrób ten zielnik" to bardziej zabawa w zielnik. Szukanie roślin, porównywanie kształtów, badanie struktury rośliny albo jej koloru. Łukasz Skop pomyślał sobie "a może by tak w jednym miejscu zebrać rośliny przypominające serduszko? Proszę, znajdź serduszkę okazałą, lipę drobnolistną i zaślaz pospolity, po czym wklej to wszystko na jednej stronie". Trochę wkleiłam, brakuje nam jeszcze zaślazu.

poniedziałek, 25 czerwca 2018

"Zguba Zębiełków" Tomasz Samojlik


To był ciekawy pomysł, by na ryjówkę przeznaczenia wybrać właśnie Dobrzyka, czyli najbardziej dobroduszną, nieco strachliwą oraz - nie bójmy się tego słowa - ciamajdowatą ryjówkę w całym lesie. Trudno, wybrane, przepadło, Dobrzyk musi sobie jakoś z tym radzić. 

W czwartej części sagi o ryjówkach Dobrzyk musi zmierzyć się z ogromnym problemem braku żywności na zimę. Nawarzył piwa. Wymyślił wspólną spiżarnię dla wszystkich ryjówek (chciał zabłysnąć racjonalizatorsko), a skrytka została bezczelnie ograbiona. Nic dziwnego, że cała ryjówkowa populacja wpadła w niezłe tarapaty, a Dobrzyk ma potężne wyrzuty sumienia.  Trzeba odzyskać żarcie i koniec.

niedziela, 24 czerwca 2018

"Lód" Laline Paull


"Lód" wyłuskałam z propozycji recenzenckich rozsyłanych przez wydawnictwo Prószyński i S-ka, kierując się tylko tytułem, bo bardzo lubię lodowe klimaty. Przeczytałam z przyjemnością, ale też i lekką zgrozą, bo autorka porusza w powieści pewne aspekty, które są prawdopodobne i wcale niewesołe. 

"Lód" jest opowieścią o zmianach klimatycznych, o polityce, przyjaźni i śmierci. Akcja dzieje się w niedalekiej przyszłości. Klimat się zmienia, lód na biegunach topi, na Arktykę wyprawiają się statki wycieczkowe, a ludzie płacą ciężkie pieniądze, by móc ujrzeć na własne oczy niedźwiedzia polarnego, zanim wyginie. Jeden z takich statków wpłynął właśnie do fiordu w pogoni za niedźwiedziem, a obecni na jego pokładzie turyści mają niepowtarzalną okazję zobaczyć prawie jednocześnie niedźwiedzia polarnego, cielenie się lodowca oraz uwolnienie przez lód zamarzniętego ciała. 

czwartek, 21 czerwca 2018

ŚBK: Mężczyzna idealny, czyli parę słów o moich ulubionych bohaterach literackich


W tym miesiącu blogerzy z ŚBK piszą o swoich ulubionych bohaterach literackich. Macie też takich? Jak zaczęłam liczyć, wyszło mnóstw, więc może ładnie przedstawię pięć osób, a reszta będzie tylko wymieniona.

środa, 20 czerwca 2018

"Toń" Marta Kisiel - luźne spostrzeżenia, wcale nie recenzja

Nie wiem, czy wiecie, ale w dyskusjach na Facebooku dzieją się czasami różne dziwne rzeczy. Otóż redaktor książki świeżo popełnionej przez ałtorkę twierdzi, że w żadnej recenzji (z tych, które miał okazję czytać) nie znalazł tego, co powinno się w nich znaleźć. Stresuje tym niesamowicie tych, którzy książkę przeczytali, ale nie zdążyli o niej jeszcze napisać. Nie wiem, czy powinnam rzucać personalnie nickami, ale co tam, najwyżej po prostu zajrzycie do Królowej Matki i sprawdzicie, czy już coś napisała, czy nie (oraz czy redaktor znalazł w niej to, co chciał znaleźć).

Mnie też trochę ten redaktor zastopował w pisaniu, bo zaczęłam się gorączkowo zastanawiać, czego ludzie tam nie napisali, ale po minucie olśniło mnie, że nie mam szans się dowiedzieć, bo przeczytałam tylko dwie recenzje (u Janka i Sardegny), resztę zostawiając sobie na potem. Do pisania o książce zmobilizowało widziane gdzieś określenie "miła książeczka". Zdziwiłam się, bo mnie takie określenie wydaje się mocno nietrafione, ale ok, każdy ma prawo do swojej opinii. Wyłuszczę tu swoją.

poniedziałek, 18 czerwca 2018

"Pan Żarówka" Wojtek Wawszczyk

Niezwykły komiks, tak ze względu na formę, jak i na treść. Gdy wzięłam do ręki czarną cegłę ze złotym szlaczkiem, ciężką jak diabli, gdzieniegdzie matową, gdzieniegdzie błyszczącą, to zanim otworzyłam, musiałam pomacać, poklepać, sprawdzić palcem, czy to błyszczące (grzbiety stron są czarne) jest takie gładkie, na jakie wygląda. Mrr... mruczenie dopieszczonej wizualnie czytelniczki.
Potem książkę zgarnął mi sprzed nosa mąż i już się oburzyłam: ale jak to zabrał, przecież właśnie miałam zacząć, a teraz to będę musiała czekać nie wiadomo ile! Czekałam dwie godziny. Mąż przeczytał, można powiedzieć, na jednym oddechu i oddał mi ze słowami "to jest dobre".

niedziela, 17 czerwca 2018

"Dziewczyna z pociągu" Paula Hawkins - audiobook



O ile dobrze pamiętam, książka ta była szeroko reklamowana w zeszłym roku. Wtedy mnie to jakoś nie zachęciło. Znalazłam jednak na półce w bibliotece audiobooka "Dziewczyny...", a gdy zobaczyłam, kto to czyta, aż oczy mi się zaświeciły z radości. Karolina Gruszka - kocham jej głos od czasu "Służących", a  całkiem podbiła moje serce, gdy czytała "Rycerza nieistniejącego". 

Gdy zaczęłam słuchać "Dziewczyny z pociągu", oniemiałam. Nic wcześniej nie wiedziałam o treści, a tu okazuje się, że główna bohaterka dojeżdża pociągiem podmiejskim do Londynu i z okna pociągu obserwuje otoczenie. Niby nic, ale ja właśnie byłam świeżo po pobycie w Londynie! Jeździłam kolejką pod i nad Londynem, przejeżdżałem przez przedmieścia i oglądałam wszystko, co mogłam zobaczyć z okna pociągu, zachłannie i intensywnie, żeby starczyło mi na długo. Gdy usłyszałam, jak zaczyna się powieść, jak Rachel opisuje, co widzi za oknem, przed oczami stanęły mi niedawno widziane domy, drogi i ulice. Och, pewnie nie pamiętacie, jak pisałam o tarasie na dachu

piątek, 15 czerwca 2018

"Jaronizmy" Paweł Jaroński


Odkryłam Jarońskiego. No, nie teraz, rok temu, ale spieszę wam o tym donieść, bo może jeszcze nie znacie Jarońskiego i dzięki mnie go odkryjecie. Jaroński stał sobie za ladą na małych stoisku na Międzynarodowym Festiwalu Komiksów i Gier w Łodzi, wyglądał normalnie i wcale nie zwracał na siebie uwagi, jednakowoż obok niego, za nim i przed nim widać było jakieś obrazki.

środa, 13 czerwca 2018

"Ja, Jonasz i cała reszta" Anti Saar


Daję się czasem złapać na książkę jak mucha na lep. Z różnych powodów. Sami tak pewnie mieliście nie raz. Tym razem wabikiem był kraj, z którego pochodzi książka, czyli Estonia. Dawno temu w blogosferze książkowej krążyły mapy świata, gdzie część krajów była zaznaczona na czerwono. To były te kraje, z których znało się przynajmniej jedną książkę jednego autora.
Także miałam taką mapkę, można zajrzeć do tej notki, ale niestety cała mi się wybieliła (prawdopodobnie utrata konta), a po całej akcji został mi nawyk wpisywania pod książką, jaka to literatura (polska, angielska, itp.). Wcześniej nie czytałam nic z Estonii, toteż nie mogłam przepuścić takiej okazji.

wtorek, 12 czerwca 2018

"Fartowny pech" Olga Rudnicka - audiobook

Ostatnio odkryłam w mojej bibliotece olbrzymi wybór audiobooków, zaczęłam więc z zapałem testować jeden po drugim. "Fartowny pech" wzięłam, bo znałam już autorkę z powieści "Natalii 5" i liczyłam na trochę humoru.
Audiobook składał się z siedemnastu ścieżek, wysłuchałam trzynaście, po czym wyjęłam płytkę z odtwarzacza i odniosłam do biblioteki. Koszmarnie mi się jej słuchało, koszmarnie! 
Dlaczego przesłuchałam aż tyle, koszmarnie mi się jej słuchało? Bo wzięłam ją na podróż (wyjazd długoweekendowy) i nie miałam niczego innego do słuchania.
Dlaczego jej nie dokończyłam, skoro już miałam tyle przesłuchane? Bo słuchało mi się jej koszmarnie. 

poniedziałek, 11 czerwca 2018

"Wielka księga ssaków" Yuval Zommer


"Wielka księga ssaków" - edukacyjna książka, ogromny format, masa rysunków, sporo informacji - czyli coś, co można śmiało podsunąć dzieciom do przeglądania, by wpadło im do głów nieco wiedzy o świecie.

Zommer opowiada o przeróżnych zwierzętach: diable tasmańskim, hienie, egzotycznym ratelu (serio, nie słyszałam wcześniej o takim zwierzaku), ale i o znanym nam dobrze lisie czy nietoperzu.
Strony książki podobne są nieco do stron z "Roku w lesie" Emilii Dziubak - to komplement! Całe zarysowane, ale nie przeładowane, przedstawiają zwierzęta w różnych sytuacjach w swoim naturalnym środowisku: bóbr w wodzie, bóbr budujący żeremia, bóbr ścinający drzewo.

niedziela, 10 czerwca 2018

"Sprawa wynajętej brunetki", "Sprawa fałszywego biskupa" E.S. Gardner

Dziś będzie zbiorczo, bo o książkach, o których nie da za dużo napisać, zwłaszcza gdy się je przeczytało milion dni temu, czyli gdzieś w zeszłym roku.

"Sprawa wynajętej brunetki" zaczyna się bardzo charakterystycznie: oto Mason jedzie przez miasto i widzi na każdym rogu prawie identyczną babkę: młodą brunetkę w ciemnym kostiumie i futrzanym kołnierzu na szyi. Zaintrygowany niezwykłym zjawiskiem zaczepia jedną z kobiet i dowiaduje się, że każda z nich odpowiedziała na ofertę pracy, a wystawanie na rogu było formą prezentacji.

czwartek, 7 czerwca 2018

"Jezioro" Arnaldur Indriðason - audiobook

Z książkami to zawsze pod górkę! Właśnie kiedy udało mi się przesłuchać brakującą część cyklu o komisarzu Erlendurze i ucieszyłam się, że mam skompletowaną serię (oczywiście oprócz dwóch pierwszych tomów, które nie wiadomo dlaczego w Polsce nigdy się nie ukazały), okazało się, że wyszedł kolejny tom, czyli "Czarne powietrza"! Biednemu to zawsze wiatr w oczy... ;)

A jak "Jezioro"? 

środa, 6 czerwca 2018

"Jak wytresować Cthulhu. Coś na dachu" Maciej Jasiński, Jacek Frąś

O pierwszej części książki "Jak wytresować Cthulhu" pisałam już tutaj,  a teraz przeczytałam drugą część, w której dzieje się... dużo!

Zacznijmy od tego, że Cthulhu przebywa aktualnie na Ziemi, mieszka w pokoju Kasi, porozumiewa się z nią telepatycznie, potrafi się zmniejszać i powiększać wedle potrzeb. Doskwiera mu jednak nuda, dlatego gdy przed Kasią pojawia się szansa wyjazdu na wakacje do ciotki Zenobii, namawia ją, by z niej skorzystała. Kasia pakuje Cthulhu do plecaka, obok niego księgę do jego przywoływania - i jadą!

poniedziałek, 4 czerwca 2018

"Podpalacz" Wojciech Chmielarz

Przeczytałam to w październiku 2017, teraz mamy czerwiec 2018, a ja zabieram się za pisanie notki o tej książce. Rychło w czas, co? 
"Podpalacza", w przeciwieństwie do innych książek z cyklu "Komisarz Mortka", przeczytałam w papierku. Ciekawe, czy to właśnie nie zmiana medium spowodowała, że "Podpalacz" jest dla mnie co najwyżej poprawny? A może to po prostu pierwsza książka z serii i zwyczajnie Chmielarz się dopiero rozkręcał?

sobota, 2 czerwca 2018

[Wyniki!] Ranking BONK! (Blogerzy Odpowiadający Na Komentarze)



Przez ostatnie dni podawaliście w komentarzach do tego posta  adresy blogów, których właściciele zasługują na tytuł BONK-a. Hoho, wiecie, że adresów uzbierało się ponad sześćdziesiąt?

Oczywiście, że podam je wszystkie, byście mogli sami sprawdzić, jak to tam z tymi komentarzami jest.  Najpierw jednak ogłoszę, kto stoi na podium!

środa, 30 maja 2018

[Relacja] Londyn 21-22 kwietnia 2018

W kwietniu wyjechałam na dwudniową wycieczkę do Londynu. Co prawda nie wiąże się to z książkami (chociaż mooooże trochę...), ale obiecałam, że napiszę kilka słów o tym wyjeździe. 
Wyjazd był zorganizowany, z pilotem, przewodnikiem, z opłaconym hotelem i  bogatym programem zwiedzania. Wylot z Pyrzowic bladym świtem, lot dostarczył mi sporo uciechy, bo miejsce miałam przy oknie i widoki  były cudne. 



piątek, 18 maja 2018

"Bajarka opowiada" Maria Niklewiczowa


To żadna nowość, zbiór tych baśni ukazał się w Polsce po raz pierwszy w 1959 roku (!) i co jakiś czas jest wznawiany. Dla mnie jednak jest to nowość, bo ten zbiór miałam po raz pierwszy w rękach.
Pięknie wydana jest ta książka, w twardej oprawie, z obwolutą, bardzo przydatną zakładką tasiemkową (uwielbiam takie dodatki do opasłych książek) i przepięknymi klimatycznymi ilustracjami.
Gdy otworzyłam książkę na pierwszej stronie - wsiąkłam. Co za niewiarygodną moc mają słowa:
"Był sobie stary przewoźnik, który miał trzech dorodnych synów. Żona właśnie mu zmarła, nie szczęściło mu się przez całe życie".[*]

wtorek, 15 maja 2018

[Notes] 365 notebook

Dla miłośników notesów mam kolejną recenzję ciekawego artykułu papierniczego, prosto z Japonii. Oto zestaw notesów 365 notebook!

Dane techniczne

 

  • format: 14,8 x 21 cm,
  • okładka tekturowa,
  • ilość stron: 200 (w jednym notesie),
  • liniatura: brak,
  • gramatura papieru: nieznana (na moje oko około 60g/m2),
  • zaokrąglone brzegi stron i okładek,
  • dołączony liniuszek (z jednej strony linie co 7mm z pionowymi znacznikami, z drugiej kratka 7mm),
  • notes jest klejony.

poniedziałek, 14 maja 2018

Ranking BONK! (Blogerzy Odpowiadający Na Komentarze)

Przy okazji nominacji do Share Week 2018 wypłynęła ciekawa sprawa komentowania na blogach. 
Okazuje się mianowicie,  że komentowanie na blogach wygasa. Niknie. Wymiera.
Dyskusje przenoszą się na facebooka, na instagrama, a autorowi blogowej notki pozostaje smętne spoglądanie na statystyki i wzdychanie, że ma chociaż kilka wyświetleń. Czy to brak czasu, czy brak chęci?

niedziela, 13 maja 2018

"Koniec drogi" Dmitrij Głuchowski


Razem z "Wędrowcem" dostałam cienki jakby zeszyt, w którym mieściły się dwa teksty: kawałek najnowszej powieści Głuchowskiego "Tekst" oraz opowiadanie pod tytułem "Koniec drogi". Ponieważ w przedmowie do tego opowiadania autor napomknął o podobieństwach do "Drogi" Cormaca McCarthy'ego, od razu się za to złapałam, bo "Drogę" doskonale pamiętam. 

Podobieństwa? Owszem, osadzenie głównego motywu na wędrówce drogą dwojga ludzi. McCarthy jest jednak mocno patetyczny, wręcz oschły. Głuchowski rozgrywa to inaczej. Bierze młodego chłopca z wioski położonej gdzieś w postapokaliptycznym Związku Radzieckim, wyposaża go w ciekawość świata i wikła w konflikt z ojcem. Konflikt wygania chłopaka z wioski na Drogę. I tu zaczyna się robić ciekawie.

środa, 9 maja 2018

"Architekci natury, czyli genialne budowle w świecie zwierząt" Mario Ludwig


Zamówiłam książkę nieco na wyrost, bo właściwie dla mojej córki sześciolatki. Wiem, że tak naprawdę to nie jest lektura dla kilkulatków, ale ponieważ Marianka wykazuje niesłabnące od co najmniej roku zainteresowanie owadami o zbiorowej świadomości (mrówki, pszczoły), pomyślałam, że może kiedyś jej się przydać. Oczywiście, jeśli okaże się dobra. Jeśli będzie zła, cóż, poszukam jej innej.

Na całe moje (i jej) szczęście książka okazała się bardzo dobra, dokładnie taka, jaką lubię. "Architekci natury" w bardzo sympatyczny sposób przekazują ogrom wiedzy przyrodniczej. Książka ma myśl przewodnią, oczywiście, ale mnogość poruszanych w niej tematów, i to w ramach tego wątku przewodniego, żadnych tam skoków w bok, oszałamia, bawi i cieszy. Mamy tu bowiem do czynienia z całym światem zwierząt. Mrówki pokazane na okładce (chyba na przynętę) to pikuś w porównaniu z termitami, nogalem prążkowanym (to ptak), altannikiem czy rafą koralową. 

wtorek, 8 maja 2018

"To, co najlepsze: Tom 1" Harlan Ellison


Na dzień dobry muszę pochwalić wydawnictwo Prószyński i S-ka za wydawanie tych olbrzymich cegieł omnibusów. Trzytomowa Urszula Le Guin wygląda tak, że dałabym się za nią pokroić, a pierwszy tom opowiadań Ellisona urodą jej nie ustępuje. Znacie w ogóle Ellisona? Przed czytaniem zajrzałam sobie do biblionetki, żeby sprawdzić, czy przewinął mi się przez ręce. Owszem, przewinął. W antologii "Piekło jest miejscem bardzo intymnym" (źle ją wspominam), a także "Droga do science fiction: Tom 3: Od Heinleina do dzisiaj" i "Arcydzieła: Najlepsze opowiadania science fiction stulecia". To wszystko jednak było dawno, słabo je pamiętam, a Ellison jakoś nie zapisał się w mojej pamięci. Trzeba było takiego mocnego uderzenia, jakim jest tom opowiadań tego autora. 

środa, 2 maja 2018

"Zimny wiatr" Arnaldur Indriðason - audiobook


"Zimny wiatr" to siódmy tom cyklu o komisarzu Erlendurze.  Tym razem komisarz zmaga się z problemem rasizmu i uprzedzeń społecznych w Islandii.


Oto pewnej nocy znaleziono na chodniku ciało dziesięcioletniego chłopca, Eliasa.

wtorek, 1 maja 2018

"Góry i ich zwykli-niezwykli mieszkańcy" Justyna Styszyńska, Michał Koziński


Mam ostatnio farta do ciekawych książek dla dzieci, które opowiadają o górach. "Góry i ich zwykli-niezwykli mieszkańcy" to książeczka poświęcona w całości zwierzętom występującym w Tatrach. Z tyłu jest dopisek, że książka powstała we współpracy z Tatrzańskim Parkiem Narodowym, to dobrze rokuje!
Ciekawa jest struktura książki. Od czego byście zaczęli? Ja od jakiegoś wstępu o górach, tak mi się wydaje. A autorka zaczęła od obrazków przedstawiających zwierzęta w górach: pasących się, wskakujących na skały czy patrzących prosto na czytelnika, jakby ktoś je przyłapał w obiektywie fotografa.  Dopiero gdy napatrzymy się już na kozice, świstaki czy rysie, przechodzimy do objaśnień, czym jest szczyt, przełęcz czy jezioro górskie. 


czwartek, 26 kwietnia 2018

"Muminek i Pieśń Oceanu"


Nie wiem co mam myśleć o tej książce. Przypomina mi się historia czechosłowackiego Krecika (mowa o postaci z bajeczki), który został sprzedany Chińczykom, przeprowadził się do Chin i mieszka teraz z gamoniowatą Pandą. Krecik z uroczego, rezolutnego zwierzątka stał się plastikową, gamoniowatą jak Panda, postacią. 
Mam wrażenie, że z Muminkami w książce "Muminek i Pieśń Oceanu" stało się to samo. Straciły ducha muminkowatości, stały się płaskie i bez wyrazu.

środa, 25 kwietnia 2018

"Moja Polska" Katarzyna Sołtyk


Nie mogłam się od tej książki oderwać! Zabrałam ją na świąteczny wyjazd wielkanocny i przeczytałam od deski do deski. Dzieciom też przeczytałam, ale tylko kawałki, resztę im doczytam po trochu, bo to jednak dużo informacji jest, a każdy fragment generuje jakieś pytania. 

 Moje młodsze dziecko jest zafascynowane okładką. Marianka ostatnio lubi studiować mapy, więc duża i ciekawie zilustrowana mapa Polski ją zaciekawiła. 

wtorek, 24 kwietnia 2018

"Krzyk morskich ptaków" - wyniki konkursu!


Dzień dobry w ten piękny, słoneczny wtorek! Jaki mieliście weekend? Mój był bardzo intensywny, bo wybrałam się na wycieczkę do Londynu (na FB i instagramie trochę to było widać). Dużo widziałam, dużo chodziłam,  jeździłam metrem, robiłam mnóstwo zdjęć i chyba zrobię z tego małą relację dla potomnych.

Ale do rzeczy, miało być ogłoszenie wyników.

środa, 18 kwietnia 2018

"Basia i tablet" Zofia Stanecka, Marianna Oklejak

Tablet. Wszyscy rodzice (tak podejrzewam) znają temat tabletowy. Nie ma co się oszukiwać, że dzieciątko obdarowane tabletem będzie grzecznie odpalać sobie edukacyjną i doskonale przygotowaną pod potrzeby dziecka aplikację, przyswoi ściśle odmierzoną dawkę wiedzy, po czym grzecznie tablet odłoży. NIE MA MOWY. Owszem, taką aplikację odpali raz czy dwa (swoją drogą,   dzieciom "logopedycznym" polecam apkę SzumiMi), a potem już będzie wybierało coś w rodzaju Pou albo Mou czy inszą inszość.

wtorek, 17 kwietnia 2018

"Ciemna rzeka" Arnaldur Indriðason - audiobook

Zanim zdążyłam napisać o "Ciemnej rzece" (tom 9 cyklu), to już wrzuciłam do odtwarzacza "Zimny wiatr" (tom 7), istnieje więc niebezpieczeństwo, że mi się wydarzenia z obu książek połączą w jedną całość. To by dopiero było! 
"Ciemna rzeka" to opowieść o śledztwie prowadzonym przez Elinborg, pomaga jej Sigurdur Oli, Erlendura w tym tomie cyklu nie ma: wyjechał, skutecznie zacierając za sobą ślady. Pod koniec książki poważnie się tym zaniepokoiłam, ale o tym potem.

sobota, 14 kwietnia 2018

"Kto uratował jedno życie... Historia Ireny Sendlerowej" Ewa Nowak


 Ach, cóż to za książka! Piękna, przejmująca i wzruszająca. O Irenie Sendlerowej trzeba opowiadać, by jak najwięcej z nas dowiedziało się o jej działaniach w czasie wojny i okupacji. Egmont właśnie wypuścił książkę dla dzieci, do samodzielnego czytania, o Irenie Sendlerowej i jej działaniach. Jak ja się cieszę, że takie książki się ukazują i to w takiej formie! Przystępnej, nie za skomplikowanej, ale doskonale oddającej istotę treści książki.

piątek, 13 kwietnia 2018

"Krzyk morskich ptaków" Adam Nicolson - notka plus konkurs!

"Być może już wiesz, że drzewa potrafią się ze sobą komunikować. Być może poznałeś już duchowe życie zwierząt. Jeśli tak, to czas wyruszyć w niesamowitą podróż z podniebnymi wędrowcami.

Jesteś przekonany, że tylko ludzie wyszukują wiadomości w sieci? Kolonia nurzyków tworzy „informacyjną aureolę” i przekazuje sobie ważne dla przetrwania wskazówki."
 


Mam kłopot z tą książką. Czytam ją od grudnia zeszłego roku i jeszcze nie skończyłam. Chyba już nie skończę.
Co tu nie zagrało? Temat przecież jest naprawdę interesujący: książka opowiada traktuje o morskich ptakach, ich życiu, miejscach, gdzie żyją i rozmnażają się, o wędrówkach, odżywianiu się, wreszcie historii. W poprzednim zdaniu skreśliłam słowo "opowiada" i napisałam "traktuje" i chyba nieświadomie odkryłam, co mi tu nie zagrało. Otóż, przyzwyczajona do gawędziarskiego stylu Wohllebena spodziewałam się faktów o morskich ptakach podanych w atrakcyjny, przystępny sposób. Chciałam dowiedzieć się czegoś o ptakach, ale nagle znalazłam się w sytuacji człowieka, który prosi o szklankę wody, a zostaje mu na głowę wylana cała cysterna.

środa, 11 kwietnia 2018

Pen Show Poland, 7-8 kwietnia 2018, Katowice, kino Kosmos - relacja


 Za mną weekend  pełen wrażeń piórowych, bo właśnie spędziłam dwa dni w kinie Kosmos w Katowicach na corocznej imprezie Pen Show Poland.
Nie wiem, jak organizatorzy to robią, ale dokonują cudów, by pomieścić w kinie taki ogrom wystawców, sklepów, dystrybutorów, kolekcjonerów i zwykłych zapaleńców, którzy nie mogą się obejść bez pióra wiecznego, stalówki, obsadki i papieru.