środa, 11 lipca 2018

"Mystery" Ced, Stivo - komiks paragrafowy


 
"Mystery" to komiks paragrafowy, w którym można być superbohaterem i ratować świat! Świetnie, lubię od czasu do czasu być Superbohaterką. Wybrałam sobie imię, wpisałem na karcie postaci, wybrałam supermoce i dalejże, do dzieła, zaczęłam grę.
Gra składa się z trzech etapów. W pierwszym chodzi głównie o to, by nazbierać wystarczającą ilość punktów (WK) pozwalających przejść na wyższy poziom superbohaterstwa. Przy okazji kogoś tam szukałam, ale niemrawo. W drugim etapie miałam już konkretne zadania do wykonania, biegałam po trzech różnych światach i zbierałam kwantowe zabawki. Oraz, oczywiście, punkty, bo przecież bez punktów nie przeszłabym na trzeci poziom. Trzeci, ostatni poziom wymagał ode mnie połapania zbiegłych złoczyńców. Tak, punkty też zbieramy. 

czwartek, 5 lipca 2018

"Czy to pierdzi? Sekretne (gazowe) życie zwierząt" Nick Caruso, Dani Rabaiotti


Mamy teraz wysyp publikacji o zwierzętach i roślinach typu "sekretne życie", na fali popularności "Sekretnego życia drzew", oczywiście. Kolejne wydawnictwa podchwytują ten pomysł i wypuszczają na rynek kolejne książki w tym nurcie. Tak zrobiło wydawnictwo Insignis, do książki "Czy to pierdzi?" dodając chwytliwy podtytuł "sekretne życie". Oryginalny podtytuł brzmi zupełnie inaczej. Nie przepadam za takimi chwytami.

niedziela, 1 lipca 2018

"Instrukcja obsługi lasu" Peter Wohlleben

Mimo wszystko lubię tego gościa i mam wrażenie, że chyba byśmy się dogadali. Piszę "mimo wszystko", bo po "Duchowym życiu zwierząt" byłam pełna rezerwy. Jednak gdy Peter Wohlleben opowiada o lesie, drzewach, grzybach i owadach, opowiada tak, że — metaforycznie rzecz ujmując — daję mu się prowadzić za rękę po tym jego lesie i łykam wszystko, o czym mówi, jak młody pelikan.

"Instrukcja obsługi lasu" oczywiście nie jest instrukcją, las to nie maszyna. To po prostu to, co Wohlleben robi najlepiej: gawęda o lesie. Dla ułatwienia podzielona na rozdziały poruszające różne aspekty: roślinność w lesie, sposoby wędrówki, gospodarkę leśną, sposoby ochrony przed owadami, pozyskiwanie pożywienia w lesie i wiele, wiele innych. Sporo jest rzeczy, o których już wcześniej czytałam (słuchałam) w poprzednich książkach autora, czyli o współpracy drzew i grzybów, o tym, jak zachowywać się w lesie w czasie burzy czy o tym, jak wycięcie jednego drzewa osłabia pozostałe. Tu, mam wrażenie, jest to jednak jakby bardziej usystematyzowane i obszerniej wyjaśnione.

piątek, 29 czerwca 2018

"Zrób ten zielnik" Łukasz Skop

Proszę państwa, to wcale nie jest zielnik, jakie się kiedyś robiło w szkole. Wiecie, tu się skubnęło listeczek, tam się skubnęło listek, zasuszyło w gazecie pod stosem książek, wkleiło, każdy liść na osobnej karcie oczywiście, opisało i gotowe. 

"Zrób ten zielnik" to bardziej zabawa w zielnik. Szukanie roślin, porównywanie kształtów, badanie struktury rośliny albo jej koloru. Łukasz Skop pomyślał sobie "a może by tak w jednym miejscu zebrać rośliny przypominające serduszko? Proszę, znajdź serduszkę okazałą, lipę drobnolistną i zaślaz pospolity, po czym wklej to wszystko na jednej stronie". Trochę wkleiłam, brakuje nam jeszcze zaślazu.

poniedziałek, 25 czerwca 2018

"Zguba Zębiełków" Tomasz Samojlik


To był ciekawy pomysł, by na ryjówkę przeznaczenia wybrać właśnie Dobrzyka, czyli najbardziej dobroduszną, nieco strachliwą oraz - nie bójmy się tego słowa - ciamajdowatą ryjówkę w całym lesie. Trudno, wybrane, przepadło, Dobrzyk musi sobie jakoś z tym radzić. 

W czwartej części sagi o ryjówkach Dobrzyk musi zmierzyć się z ogromnym problemem braku żywności na zimę. Nawarzył piwa. Wymyślił wspólną spiżarnię dla wszystkich ryjówek (chciał zabłysnąć racjonalizatorsko), a skrytka została bezczelnie ograbiona. Nic dziwnego, że cała ryjówkowa populacja wpadła w niezłe tarapaty, a Dobrzyk ma potężne wyrzuty sumienia.  Trzeba odzyskać żarcie i koniec.

niedziela, 24 czerwca 2018

"Lód" Laline Paull


"Lód" wyłuskałam z propozycji recenzenckich rozsyłanych przez wydawnictwo Prószyński i S-ka, kierując się tylko tytułem, bo bardzo lubię lodowe klimaty. Przeczytałam z przyjemnością, ale też i lekką zgrozą, bo autorka porusza w powieści pewne aspekty, które są prawdopodobne i wcale niewesołe. 

"Lód" jest opowieścią o zmianach klimatycznych, o polityce, przyjaźni i śmierci. Akcja dzieje się w niedalekiej przyszłości. Klimat się zmienia, lód na biegunach topi, na Arktykę wyprawiają się statki wycieczkowe, a ludzie płacą ciężkie pieniądze, by móc ujrzeć na własne oczy niedźwiedzia polarnego, zanim wyginie. Jeden z takich statków wpłynął właśnie do fiordu w pogoni za niedźwiedziem, a obecni na jego pokładzie turyści mają niepowtarzalną okazję zobaczyć prawie jednocześnie niedźwiedzia polarnego, cielenie się lodowca oraz uwolnienie przez lód zamarzniętego ciała. 

czwartek, 21 czerwca 2018

ŚBK: Mężczyzna idealny, czyli parę słów o moich ulubionych bohaterach literackich


W tym miesiącu blogerzy z ŚBK piszą o swoich ulubionych bohaterach literackich. Macie też takich? Jak zaczęłam liczyć, wyszło mnóstw, więc może ładnie przedstawię pięć osób, a reszta będzie tylko wymieniona.

środa, 20 czerwca 2018

"Toń" Marta Kisiel - luźne spostrzeżenia, wcale nie recenzja

Nie wiem, czy wiecie, ale w dyskusjach na Facebooku dzieją się czasami różne dziwne rzeczy. Otóż redaktor książki świeżo popełnionej przez ałtorkę twierdzi, że w żadnej recenzji (z tych, które miał okazję czytać) nie znalazł tego, co powinno się w nich znaleźć. Stresuje tym niesamowicie tych, którzy książkę przeczytali, ale nie zdążyli o niej jeszcze napisać. Nie wiem, czy powinnam rzucać personalnie nickami, ale co tam, najwyżej po prostu zajrzycie do Królowej Matki i sprawdzicie, czy już coś napisała, czy nie (oraz czy redaktor znalazł w niej to, co chciał znaleźć).

Mnie też trochę ten redaktor zastopował w pisaniu, bo zaczęłam się gorączkowo zastanawiać, czego ludzie tam nie napisali, ale po minucie olśniło mnie, że nie mam szans się dowiedzieć, bo przeczytałam tylko dwie recenzje (u Janka i Sardegny), resztę zostawiając sobie na potem. Do pisania o książce zmobilizowało widziane gdzieś określenie "miła książeczka". Zdziwiłam się, bo mnie takie określenie wydaje się mocno nietrafione, ale ok, każdy ma prawo do swojej opinii. Wyłuszczę tu swoją.

poniedziałek, 18 czerwca 2018

"Pan Żarówka" Wojtek Wawszczyk

Niezwykły komiks, tak ze względu na formę, jak i na treść. Gdy wzięłam do ręki czarną cegłę ze złotym szlaczkiem, ciężką jak diabli, gdzieniegdzie matową, gdzieniegdzie błyszczącą, to zanim otworzyłam, musiałam pomacać, poklepać, sprawdzić palcem, czy to błyszczące (grzbiety stron są czarne) jest takie gładkie, na jakie wygląda. Mrr... mruczenie dopieszczonej wizualnie czytelniczki.
Potem książkę zgarnął mi sprzed nosa mąż i już się oburzyłam: ale jak to zabrał, przecież właśnie miałam zacząć, a teraz to będę musiała czekać nie wiadomo ile! Czekałam dwie godziny. Mąż przeczytał, można powiedzieć, na jednym oddechu i oddał mi ze słowami "to jest dobre".

niedziela, 17 czerwca 2018

"Dziewczyna z pociągu" Paula Hawkins - audiobook



O ile dobrze pamiętam, książka ta była szeroko reklamowana w zeszłym roku. Wtedy mnie to jakoś nie zachęciło. Znalazłam jednak na półce w bibliotece audiobooka "Dziewczyny...", a gdy zobaczyłam, kto to czyta, aż oczy mi się zaświeciły z radości. Karolina Gruszka - kocham jej głos od czasu "Służących", a  całkiem podbiła moje serce, gdy czytała "Rycerza nieistniejącego". 

Gdy zaczęłam słuchać "Dziewczyny z pociągu", oniemiałam. Nic wcześniej nie wiedziałam o treści, a tu okazuje się, że główna bohaterka dojeżdża pociągiem podmiejskim do Londynu i z okna pociągu obserwuje otoczenie. Niby nic, ale ja właśnie byłam świeżo po pobycie w Londynie! Jeździłam kolejką pod i nad Londynem, przejeżdżałem przez przedmieścia i oglądałam wszystko, co mogłam zobaczyć z okna pociągu, zachłannie i intensywnie, żeby starczyło mi na długo. Gdy usłyszałam, jak zaczyna się powieść, jak Rachel opisuje, co widzi za oknem, przed oczami stanęły mi niedawno widziane domy, drogi i ulice. Och, pewnie nie pamiętacie, jak pisałam o tarasie na dachu