piątek, 2 grudnia 2016

"Przygody Stasia i Złej Nogi" Tomasz "Spell" Grządziela


Panie Tomaszu, gdybym pana spotkała, to bym pana gorąco uściskała - z gratulacjami i podziękowaniami za świetną książkę.
Otóż, wystawcie sobie, Spell napisał i narysował komiks o niepełnosprawnym dziecku. Napisał go w sposób bardzo przemyślany, mądry i dojrzały.

Staś ma około siedmiu-ośmiu lat, wspaniałą mamę, wózek inwalidzki oraz Złą Nogę. Zła Noga to jego noga, tyle że zyskała własną osobowość: odpowiada na lekcjach za Stasia, wdaje się w bójki - i wreszcie bawi się ze Stasiem we wszystko. Wciąż jest przy nim. Gdy zrozumiałam, czym tak naprawdę jest dla Stasia ta noga, nagle zakłuło mnie w sercu. Bo ta noga jest WSZYSTKIM.

czwartek, 1 grudnia 2016

"Królewna z wieży" Przemysław Wechterowicz, Bartosz Minkiewicz


Naprawdę, nie spodziewałam się tego po autorze! Żeby takie śmichy-chichy uskuteczniać w książce! Taka ironia, takie prześmiewcze, sympatyczne szyderstwo (do tej pory sądziłam, że nie istnieje sympatycznie szyderstwo, ale byłam w błędzie), takie hi hi hi i ha ha ha tam się znalazło! I to w ilości rzadko spotykanej.

Książka zaczyna się nader typowo - jest król z córką, którą trzeba wydać za mąż. Zjeżdżają się więc konkurenci do ręki królewny. Od tego momentu nic nie jest typowe.

środa, 30 listopada 2016

[Notes] Semikolon A5

 

Dane techniczne:

- format A5 (15x21 cm),
- 160 stron,
- twarda okładka obciągnięta niebieskim płótnem,
- błękitna tasiemkowa zakładka,
- biała wyklejka z logo i nazwą firmy,
- papier kremowy, pod światło widać żeberkowanie,
- liniatura: szare linie co 9 mm z niewielkimi marginesami z boków,
- na górze strony - 2,4 cm od krawędzi - jedna grubsza linia,
- z tyłu na okładce wyciśnięte logo i nazwa firmy,
- gramatura 100g/m2.

Wrażenia estetyczne:

To piękny notes, bez dwóch zdań. Przepiękny niebiesko-turkusowy kolor od razu do mnie przemówił, nie omieszkałam natychmiast dokupić sobie pasującej kolorystycznie szlufki na pióro.

wtorek, 29 listopada 2016

"Gamedec. Granica rzeczywistości" Marcin Sergiusz Przybyłek - audiobook


"Gamedec" to nie jest nowa książka, to debiut Marcina Przybyłka wydany po raz pierwszy w 2004 roku. Miałam okazję przeczytać to w wersji papierowej jakiś czas temu, było to jednak tak dawno temu, że oprócz ogólnego pozytywnego wrażenia mało co mi w głowie zostało. Skusiłam się więc na audiobooka wydanego przez Bibliotekę Akustyczną, żeby sprawdzić, czy pozytywne wrażenie zostanie.

Wiecie, kim jest gamedec? To skrzyżowanie gracza i detektywa. Gamedec w cyberprzestrzeni czuje się jak ryba w wodzie - i wykorzystuje to, biorąc płatne zlecenia i rozwiązując skomplikowane zagadki. Gamedekiem jest główny bohater książki, Torkil Aymore, który w trzynastu opowiadaniach podejmuje się przeróżnych zadań. Trochę mi w tym przypomina Heraklesa, co to ma do wyczyszczenia stajnie Augiasza i inne takie szaleństwa, ale daleko bardziej detektywa z powieści  Raymonda Chandlera: nieco zblazowanego, samotnego, lubiącego wypić to i owo, zawsze starającego się zadośćuczynić sprawiedliwości.

niedziela, 27 listopada 2016

"Przybysz" Shaun Tan


Proszę mi powiedzieć, jak ten facet to robi, no jak? Tan bierze pewną historię i opowiada ją tak, że oko bieleje. To nie jest jakaś oszałamiająco odkrywcza historia, pełna wiekopomnych, wstrząsająco błyskotliwych myśli. Nie nie nie.

To jest opowieść, która zdarzała się wiele razy, zdarza się wciąż i będzie się zdarzać. Bo przecież wciąż są miejsca, gdzie jest źle, gdzie toczy się wojna, gdzie egzystencja doskwiera tak bardzo, że rzuca się wszystko i jedzie szukać lepszego miejsca na świecie. Tak właśnie zrobił bohater książki Tana, przybysz, emigrant. Pakuje walizkę, śle ostatnie spojrzenie rodzinie i wyrusza w siną dal.

sobota, 26 listopada 2016

"Takeshi. Cień śmierci" "Takeshi 2. Taniec Tygrysa" Maja Lidia Kossakowska


Film "Kill Bill" Tarantino oglądałam kilka razy, za każdym razem z niekłamaną przyjemnością. Dlaczego, można by zapytać, przecież tam sama walka: na pięści, na miecze, na noże i na kopniaki z półobrotu. Otóż, to nader dziwne, ale te walki są piękne.

Podobnie piękne są powieści Mai Lidii Kossakowskiej, w całości oparte na kulcie walki, na kulturze samurajskiej i ogólnie czerpiące garściami z Japonii to, co dla niej najbardziej charakterystyczne.

Akcja powieści dzieje się gdzieś na planecie, którą kilkaset lat temu skolonizowano, a potem, no cóż, zostawiono. Na tym polega rola kolonii, że ma sobie radzić sama. Na planecie liczą się dwa kontynenty, Wakuni i Wspólnota Korporacyjna Antilia. Nie są ze sobą w konflikcie, raczej w chwiejnym rozejmie.

piątek, 25 listopada 2016

"Mute" Sebastian Skrobol, Dennis Wojda, Sztybor - można wygrać!


"Mute" to zbiór opowiadań komiksowych narysowanych przez Sebastiana Skrobola, scenariusze były pisane albo przez niego, albo przez Sztybora, albo przez Wojdę.  Na okładce piszą, że to historie, które powstawały na różne konkursy, były nagradzane, wydawane gdzieś w antologiach konkursowych... Gdyby ktoś chciał się im przyjrzeć bliżej, miałby kłopot. Miałby, ale już nie ma! W "Mute" ma się te opowiadania w jednym miejscu, poukładane chronologicznie. Dobry układ, bo można zobaczyć, jak zmieniał się styl rysowania Skrobola. Hm, na moje oko zmieniał się nieznacznie, ale mam oko średnio wyrobione graficznie, potencjalni czytelnicy ocenią we własnym zakresie.

środa, 23 listopada 2016

"Siła niższa" Marta Kisiel


Z książkami Marty Kisiel wcale nie jest łatwo. Czeka się i czeka, a potem, jak już się dostanie pachnący nowością egzemplarz w ręce, wpada się w lekturę jak śliwka w kompot. I wtedy też nie jest łatwo, bo rodzina domaga się posiłków, uwagi i takich tam. 
Frajda płynąca z czytania wynagradza jednak te trudności.

Konrad Romańczuk, znany mi już  z powieści "Dożywocie", mieszka teraz w innym domu, w nieco innym towarzystwie. Najważniejsze osoby dramatu pozostały te same: sam Konrad, przekochane Licho, a także kotka Zmora, utopiec i królik z gromadą przychówku.

wtorek, 22 listopada 2016

[Notes] Blok do pisania Yellow Pages - Taurus Studio

 

Dane techniczne:

- format A5,
- 50 żółtych kartek w linie z perforacją,
- zszyty dwoma zszywkami,
- tekturowy tył plus półokładka z informacjami od producenta (Taurus Studio, polski producent).


Wrażenia estetyczne:

Prawdę mówiąc, żadne. Ot, taki notesik do szybkich zapisków - wyrwać kartkę, jak jest zapisana i gotowe. Odrobinę przyciąga wzrok ten żółty kolor kartek, a tak to nie ma na czym oka zawiesić.



Wrażenia z użytkowania:

Używa bardziej mój mąż niż ja, dokupują nowe bloki na miejsce już zapisanych. Zapisuje je po jednej stronie, bo tak wygodniej; wiadomo, jak to w blokach.Osobiście zapisałam tylko jedną stronę, ale za to użyłam kilkunastu piór i atramentów.


poniedziałek, 21 listopada 2016

"Umarły las" Tomasz Samojlik, Adam Wajrak


Adam Wajrak - obejrzyjcie sobie choćby jeden program z jego udziałem: sunie energicznie po leśnych ścieżkach, zachwyca się, dziwi, nie boi się utaplać w błocie (tak na marginesie jakże różny jest od wymuskanego Cejrowskiego) czy wymoczyć w strumieniu.
Tomasza Samojlika w żadnym programie tv nie zobaczycie (chyba że o czymś nie wiem), ale na żywo to facet, z którego aż bije optymizm i radość życia. Co do jego znajomości przyrody, wystarczy wziąć w rękę albo jakiś jego komiks o ryjówce albo książkę o żubrze Pompiku i samemu zobaczyć.

Ci panowie usiedli razem i wspólnie napisali książkę obrazkową, czyli komiks. Książkę zabawną i edukacyjną jednocześnie. Opowiadają nam autorzy o umarłym lesie - czyli takim, gdzie zwalone drzewa nie są usuwane, tylko leżą i próchnieją pogodnie, gdzie nie ma równych rzędów drzew jednakowego gatunku, gdzie w uschłych kikutach pni ptaki wykuwają dziuple, jedną obok drugiej. Rzadko widuje się takie lasy, prawda?