poniedziałek, 24 kwietnia 2017

"Edison. O wielkim wynalazcy" Ewa Nowak

Krzysztof, czyli mój domowy ośmiolatek, jest obecnie w drugiej klasie szkoły podstawowej. Z czytaniem idzie mu średnio: umie, ale bez nadmiernego entuzjazmu. Odkryłam jednak, że gdy podsunie mu się książkę o interesującej go tematyce, to czytanie nie boli!

"Edison" jest opowieścią o wielkim wynalazcy. Krótką biografię podano w przystępny dla dzieci sposób. Przeczytałam to oczywiście pierwsza i powiem szczerze, że nieco się rozczarowałam. Trochę sucha ta opowieść i jakby... no nie wiem jak to nazwać... bezbarwna. Nacisk w książce jest położony na to, że Edison jest bardzo pracowity. Bardzo, ale to bardzo pracowity, ale naprawdę pracowity. W domyśle: dziateczki kochane, pracujcie ile sił swoich drobnych ciałkach, a znajdziecie naprawdę daleko! Tak to odebrałam ja. 

sobota, 22 kwietnia 2017

"Na Wodach Północy" Ian McGuire

Pomyślałam sobie, że to będzie dobry tytuł do wstawienia  na "polarną półkę". Spodziewałam się czegoś w stylu "W królestwie lodu" czy "Na krańcu świata": śniegu, mrozu, hartu ducha polarników. Okazało się, że dostałam coś zupełnie innego.

"Na Wodach Północy" ma głównego bohatera, lekarza Patricka Sumnera, który obejmuje stanowisko lekarza okrętowego na wielorybniczym statku "Ochotnik". To paskudna łajba z  pechowym kapitanem, na pokładzie ma bandę obdartusów i szajbusów, sam Sumner zaś nie budzi zbytniej sympatii. Owszem, nie można mu nic złego zarzucić, ale tak naprawdę tylko czeka na moment, gdy po wykonaniu swojej pracy może łyknąć sobie laudanum i uwolnić swoją podświadomość. Trochę z tego stanu wytrąca go morderstwo na pokładzie...

czwartek, 20 kwietnia 2017

"Czarny manuskrypt" Krzysztof Bochus

"Czarny manuskrypt" Krzysztofa Bochusa sprawia wrażenie, jakby bardzo chciał wymościć sobie wygodne gniazdko wśród kryminałów retro. Lublin i Kraków zajęty, Wrocław oblężony od dawna przez Mocka, po Wielkopolsce krąży Jan Morawski, a Poznań zajął komisarz Kaczmarek. Nie kojarzę takiego kryminału w Warszawie, ale czyż stolica nie jest zbyt oczywista? Bochus wybrał więc Kwidzyn. Miasto niezbyt duże, ale za to z ciekawą historią (którą autor w pełni wykorzystał) oraz wspaniałym malborskim zamkiem w pobliżu (też wykorzystanym).

Głównym bohaterem "Czarnego manuskryptu" jest Christian Abell, radca kryminalny. Przeniesiony do Kwidzyna z Gdańska (po grubej aferze, którą na szczęście poznajemy podczas lektury, a nie zostajemy tak zawieszeni w niepewności) i przydzielony do rozwiązania zagadki krwawego morderstwa.

środa, 19 kwietnia 2017

[Notes] Dainel Midori


Kolejna recenzja notesu, od razu mówię, że doskonałego! To notes Dainel z firmy Midori. Kooperacja japońsko-francuska. Okładka jest z Francji, papier z Japonii. Pisze się w nim jak marzenie. Piękny też jest jak obrazek.
Notes sprzedawany jest w foliowej okładce i ja też tak na początku z niego korzystałam, ale folia na szczęście się rozleciała. Na szczęście, bo korzystanie z notesu bez możliwości dotykania aksamitnej okładki odbiera połowę przyjemności.

wtorek, 18 kwietnia 2017

"Umowa z Bogiem. Trylogia" Will Eisner



Dzięki uprzejmości dobrych ludzi mogę sobie od czasu do czasu przeczytać wybitny komiks.

Znacie Willa Eisnera? To facet, który, pokrótce mówiąc, wymyślił powieść graficzną. Jak sam mówi w przedmowie:

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

"Idź i czekaj mrozów" Marta Krajewska


Dlaczego sięgnęłam po książkę Marty Krajewskiej? Właściwie tylko z jednego powodu. Patronowała tej książce i ją polecała Moreni z bloga "Z pamiętnika książkoholika". Zaufałam jej ocenie, ot co. 
"Idź i czekaj mrozów" to książka sięgająca mocno do słowiańskich wierzeń i mitologii. Otóż wymyśliła sobie autorka wioskę w Dolinie Wilków, czyli w środku lasu (skąd jest wszędzie daleko), której mieszkańcy są mocno zdani na siebie. Niebezpieczeństw wokół czyha co niemiara, ale — co na początku dziwi, a potem już nie — mieszkańcy osady nie umierają z przerażenia. Oni z tymi niebezpieczeństwami są oswajani od dziecka, żyją z nimi od urodzenia, a wiedzę o tym, jak ich unikać, wysysają z mlekiem matki.

sobota, 15 kwietnia 2017

"Rok Potopu" Margaret Atwood

Druga część trylogii MaddAddam ukazała się nadspodziewanie szybko po pierwszej i ucieszyła mnie niezmiernie. 

Wydarzenia opisane w powieści to są te same wydarzenia, o których czytałam w "Oryksie i Derkaczu", tyle że widziane z zupełnie innej perspektywy. Narratorkami w "Roku Potopu" są dwie osoby: Ren, czyli Brenda — tancerka z klubu erotycznego oraz Toby — aktywna działaczka w sekcie Bożych Ogrodników.

 Ren także należało kiedyś do Ogrodników, krótki to był epizod w jej życiu, ale był. Pozostała jej z tego jedna trwała rzecz: przyjaźń z Amandą, niezależną duszą, na poły buntowniczką, na poły artystką. Podobnie jak w "Oryksie i Derkaczu" mamy rzetelny opis wydarzeń z życia bohaterek aż do momentu, gdy na świat spadła zagłada. Zaraza, o której już wiedziałam, skąd się wzięła.

piątek, 14 kwietnia 2017

"Najdłuższa noc" Marek Bukowski, Maciej Dancewicz


Kryminały retro.  Ach, jakiż teraz na nie urodzaj! Katarzyna Kwiatkowska właśnie wydała nową powieść "Zgubna trucizna", telewizja emituje serial "Belle Epoque", a na półce leży "Czarny manuskrypt", o którym też niebawem napiszę. 
 
Jak wypadła "Najdłuższa noc"? Dobrze! Byłam trochę obciążona kilkoma odcinkami serialu, więc odpadło mi wyobrażanie sobie fizjonomii głównych bohaterów. Cała reszta jednak to była dla mnie nowość i frajda z czytania.
Foto: TVN/Mirosław Sosnowski


środa, 12 kwietnia 2017

"Wilki z Nowego Meksyku" William Grill


Uwielbiam takie książki dla dzieci, które nie są infantylne ani przesłodzone czy też nadmiernie dydaktyczne. Książki Grilla właśnie takie są: mądre, prawdziwe i prześwietnie narysowane.  Autor zaadaptował opowiadanie Ernesta Thompsona Setona "Lobo: Król Currumpaw"  i narysował opowieść o wilkach w Nowym Meksyku. 

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

"Wikingowie. Najeźdźcy z północy" Radosław Lewandowski


"Najeźdźcy z północy" to drugi tom cyklu "Wikingowie" autorstwa płockiego pisarza. O pierwszej części pisałam już jakiś czas temu o tutaj - było nieźle.

Druga część okazała się zupełnie inna, niż się spodziewałam. O ile w "Wilczym dziedzictwie" autor zastosował dywersyfikację wątków i głównych bohaterów, o tyle w "Najeźdźcach..." akcja koncentruje się na jednym Wikingu, Oddim.

piątek, 7 kwietnia 2017

"Lucky Luke: Daily Star" Morris, Fauche, Léturgie - chodźcie zobaczyć zadrukowaną krowę!

Jeśli w jakimś komiksie czy książce poruszany jest temat związany z szeroko pojętym słowem pisanym, to dla mnie taka pozycja jest szczególnie warta uwagi. Dlatego ukazanie się "Daily Star" w serii "Lucky Luke" od razu mnie zelektryzowało.

Bohaterem komiksu tym razem wcale nie jest słynny kowboj, tylko Horacy P. Greely. Drukarz, redaktor, zecer, właściciel gazety, korespondent, słowem ktoś, kto urodził się z gazetą pod pachą. Wydawanie prasy na Dzikim Zachodzie wcale nie jest taka łatwą sprawą, ale dzięki pomocy Lucky Luke'a oraz swojej olbrzymiej determinacji Horacy daje radę.

czwartek, 6 kwietnia 2017

"W królestwie lodu. Tragiczna wyprawa polarna USS Jeannette" Hampton Sides


Niech mi ktoś powie, dlaczego tak bardzo lubię książki, w których jest śnieg, mróz, zawieje i zamiecie. Czyżby to wpływ Centkiewiczów pochłanianych w dzieciństwie na kilogramy?  

"W królestwie lodu" to relacja z wyprawy, którą w 1879 roku rozpoczął porucznik George De Long, dowodząc 32-osobową załogą na statku USS "Jeannette". De Long wypłynął z San Francisco, chcąc dopłynąć do bieguna północnego.
Porucznik bardzo dobrze przygotował tę wyprawę, począwszy od pozyskania bogatego sponsora, następnie przystosował statek do warunków polarnych, skompletował odpowiednią załogę, zebrał ekwipunek i przygotował się naukowo. Dowódca i oficerowie pomyśleli o wszystkim, by zapewnić powodzenie wyprawy. Byłam pod wrażeniem, czytając o tym etapie. Oczywiście to wszystko nie byłoby możliwe bez olbrzymiego zastrzyku gotówki, a tę zapewnił ktoś bardzo nietuzinkowy.

wtorek, 4 kwietnia 2017

"Wysypisko książek" Katarzyna Grzybek


To cudowna książka. Dlaczego? Bo jest o książkach, czytaniu, o miłości do literatury i o tym że czytanie jest bardzo ważne; słowem o tym wszystkim, co dla mnie jest takie ISTOTNE. 

Bajeczka ta opowiada o książkach z biblioteki w miasteczku Zaczytanku (śliczna nazwa), które zostały wywiezione na dzikie wysypisko śmieci w lesie. Mogłyby tam zostać na zawsze, gdyby nie pewien rozbrykany psiak oraz jego pan, chłopczyk imieniem Artek.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

"Kryptonim Posen" Piotr Bojarski

Jeśli ktoś pokusiłby się o zrobienie rankingu kryminałów retro z jednym wyraźnym miastem w tle, to obok w serii o Breslau Marka Krajewskiego i książek o Zygmuncie Maciejewskim z Lublina Marcina Wrońskiego bardzo wysokie miejsce powinien tam zając Piotr Bojarski i jego książki o komisarzu Zbigniewie Kaczmarku. Co prawda przeczytałam, a raczej przesłuchałem dopiero pierwszy tom serii, czyli "Kryptonim Posen", ale już ten jeden podobał mi się nadzwyczajnie.

To kryminał historical fiction, oparty na pomyśle "a co by było, gdyby Polska sprzymierzyła się z III Rzeszą i ruszyła na Sowietów?". Tak to sobie autor wykoncypował i  zbudował na tym powieść. W  epilogu ładnie wyjaśnił historyczne konotacje tego pomysłu, popierając to przykładami i faktami.