czwartek, 21 września 2017

"My Little Pony. Krótkie opowieści na dobranoc"

Kucyki Pony to swoisty fenomen. Różowe lukrowane tęczowe kucyki ukochały nad życie miliony małych dziewczynek. Marianka też je bardzo lubi, ba, przy okazji ostatniego pobytu w Pepco próbowała kupić sobie opaskę z uszami i tęczowym rogiem jednorożca! Zaprotestowałam, albowiem to było dla mnie za bardzo słodko i brokatowo. 

Trzeba jednak uczciwie przyznać, że jak się w ten fenomen wgryźć, to okazuje się, że to całkiem sensowne opowieści. Ważna jest tam uczciwość, przyjaźń, wolna wola, rodzina - same pozytywne wartości! Toteż czytam dziecku, niech chłonie te pozytywy przez uszy, a że przy tym nasącza się różowością? Trudno. Kiedyś z tego wyrośnie. A to, że trzeba być dobrym i uczciwym kucykiem człowiekiem, zostanie.

Za bajki bardzo dziękuję wydawnictwu Egmont.


"My Little Pony. Krótkie opowieści na dobranoc" tekst Marta Jamrógiewicz, tłumaczenie Tadeusz Tadla, Katarzyna Nędzi, Egmont Polska, Warszawa 2017.

środa, 20 września 2017

"Malcolm Max. Porywacze ciał" Peter Mennigen, Ingo Römling


Panie i panowie, oto Malcolm Max!  Komiks nad wyraz udany.
 
Miejsce akcji to Londyn roku 1889. Era rozwoju techniki, Kryształowego Pałacu, Sherlocka Holmesa i Kuby Rozpruwacza. Czas królowej Wiktorii, wysokich kołnierzyków, długich sukien i sztywnych konwenansów. To epoka wizualnie bardzo malownicza i klimatyczna, zachwycałam się nią w mandze o angielskiej pokojówce , ale tam było bardzo grzecznie. Z Malcolmem Maksem nie jest grzecznie. Wiecie, kim on jest? Łowcą wampirów! Oprócz tego dżentelmenem detektywem, ale jeśli nasuwają wam się jakieś skojarzenia z Sherlockiem Holmesem, natychmiast je porzućcie, to nie ten suchotniczy neurotyczny typ. Max jest przystojny, uwodzicielski, jest filantropem, a do tego ma ostry jak brzytwa umysł. Nie ustaje w wysiłkach dotarcia do prawdy.

wtorek, 19 września 2017

28. Międzynarodowy Festiwal Komiksów i Gier w Łodzi - relacja

Relacja siłą rzeczy będzie skromna, bo byłam tylko jeden dzień, ale - jak na jeden dzień - wrażeń było sporo!To był mój pierwszy raz na festiwalu - czy było warto i czy pojadę za rok?... Przeczytajcie.

Na festiwal przyjechaliśmy z mężem bez konkretnego planu. Już na miejscu, po zakupie biletów, wejrzeliśmy w program i wytypowaliśmy sobie (ok, ja wytypowałam tak naprawdę) kilka punktów, na który chciałabym się wybrać .

Zaczęło się od spotkania z Ingo Römlingiem, autorem rysunków do cyklu "Malcolm Max". Ponieważ jestem świeżo po lekturze tomu pierwszego (notka w przygotowaniu) i bardzo mi ten komiks się spodobał, wybrałam się, żeby poznać tego autora. Świetne spotkanie, mam fotkę na pamiątkę.


Wybrałam się też na spotkanie, gdzie główną postacią był autor fantastycznych komiksów "Kroniki birmańskie", "Kroniki jerozolimskie" i inne, czyli Guy Delisle.

piątek, 15 września 2017

[Konkurs] Wygraj notes Qbook!


Pisałam w poprzedniej notce, że z tego pakietu notesów pokazanych na zdjęciu zostawię sobie dwa (oczywiście POMARAŃCZOWY i niebieski). Pozostałe postanowiłam rozdać, albowiem chciałabym, żebyście mieli coś tak kolorowego jak notes Qbook  w domu.

Do wygrania są cztery notesy: dwa formatu A4: czerwony i limonkowy, dwa formatu A5: czarny i szary. Tak więc aż cztery osoby będą miały szczęście!

czwartek, 14 września 2017

[Notes] Qbook


Z prawdziwą przyjemnością prezentuję dziś na blogu kolekcję pięknych notatników marki Qbook. Jak widać na zdjęciu są bardzo kolorowe i to w przepięknych, czystych, żywych kolorach. Na początek garść suchych faktów. Ponieważ notatników jest sześć, te dane będą się zmieniały w zależności od danego egzemplarza.

Dane techniczne 

- format A4 i A5,
- ilość kartek 96 (192 strony) w tym 8 kartek perforowanych,
- liniatura: gładkie strony oraz kratka,
- okładka tekturowa, elastyczna,
- szlufka na pióro (opcjonalnie),
- zamknięcie na gumkę (jw),
- kieszonka na drobiazgi (jw),
- ochronna plastikowa koperta (jw),
- brzegi stron barwione na kolor okładki,
- wyklejka w kolorze okładki,
- gramatura papieru 70g/m2,
- papier FSC.

poniedziałek, 11 września 2017

"Zbrodnia nad urwiskiem" Marta Matyszczak - przedpremierowo!


Pierwsza książka Marty Matyszczak była świetna! Pamiętam, że gdzieś w odmętach Facebooka dyskutowałam z innymi czytelnikami "Tajemniczej śmierci Marianny Biel" na temat miejsca akcji kolejnego "kryminału pod psem". Chorzów już był, padła propozycja Bytomia, a  ja rzuciłam Piekary Śląskie, bo tam mieszkam. Autorka jednak wywinęła się nam wszystkim i wysłała bohatera do Irlandii.

Dlaczego aż tak daleko? Ot, praca! Zlecenie jest zlecenie, a jeszcze, gdy jest dobrze płatne... Szymon Solański jedzie więc do Irlandii, aby znaleźć wnuczkę zleceniodawcy. Detektyw bierze starą Skodę, bierze Gucia pod pachę i bierze się do roboty. Odnosi sukces właściwie już na początku wyprawy, bo znajduje dziewczynę od razu, tylko że, niestety, martwą. Szkoda wielka, że nie poznaliśmy Kasi, ale z drugiej strony: nie byłoby kryminału bez trupa. O czym by tu napisać, żeby nie zdradzić za dużo?... Napiszę może o tym, jak bardzo autorka zawęziła Szymonowi rejon poszukiwań mordercy.

piątek, 8 września 2017

"Zabawa w Boga" antologia Śląskiego Klubu Fantastyki


Pisanie o opowiadaniach wydaje mi się trudniejsze od recenzowania powieści. Trzeba zrobić kilka kroków w tył, objąć całość jednym rzutem oka, znaleźć myśl przewodnią (ok, przy tematycznych zbiorach to nie jest takie znów trudne), z grubsza oszacować gdzie jest pięknie, a gdzie miernie i dlaczego miernie. 
Tytuł tej antologii jednoznacznie określa, o czym będziemy czytać. O tym, co się dzieje, gdy człowiek zaczyna wchodzić w kompetencje Stwórcy, a że Stwórca ma możliwości praktycznie nieograniczone, to i autorzy mają szerokie pole do popisu oraz mnóstwo dróg do wyboru. Mam jednak wrażenie, że niektórzy z nich zabłądzili gdzieś na bezdrożach, utknęli i zagrzebali się na amen. Są też tacy, którzy kroczyli pewnie prostą ścieżką i całkiem nieźle im to szło, tyle że droga im się skończyła. Na szczęście kilkoro z autorów wybrało takie trasy, które pozwoliły gnać aż po horyzont i nawet jeszcze dalej, poznawać nowe okolice, a może nawet światy. Ci są najlepsi.

środa, 6 września 2017

"Duchowe życie zwierząt" Peter Wohlleben - audiobook


"Duchowego życia zwierząt" słuchałam zaraz po "Sekretnym życiu drzew". To był błąd i nie czyńcie tego w domu. Książka o drzewach była świetna, idealna, skrojona na miarę dla mnie. Na tym tle książka o zwierzętach wypadła blado, wydała mi się o rozlazła i przegadana.

O czym to jest? Otóż autor przygląda się wnikliwie zwierzętom, obserwuje ich zachowania, obyczaje oraz postępowanie. Na tej podstawie stawia tezy o wyższym rozwoju zwierząt niż nam się wydaje. Opiera się przy tym nie tylko na obserwacjach, ale i na naukowych doniesieniach, badaniach, projektach, artykułach - słowem podpiera się Nauką. Porządne podparcie.

niedziela, 3 września 2017

[Notes] Graf von Faber - Castell

 

Dane techniczne

- format: A5 (15 x 21,5cm),
- ilość stron:160 (80 kartek),
- liniatura: brak, czyli gładkie strony,
- oprawa twarda płócienna ,
- wstążeczkowa biała zakładka,
- gramatura papieru: 100g/m2

Wrażenia estetyczne 

To notes z gatunku tych oszczędnych w formie. Przepiękny rudy kolor okładki (w sieci piszą pomarańczowy, ale dla mnie to rudy), na nim dyskretne logo firmy i nazwa. To tyle, jeśli chodzi o obecność nazwy Graf von Faber-Castell w notesie, cała reszta to biała wyklejka i białe strony przełożone białą wstążeczkową zakładką. To wszystko.

sobota, 26 sierpnia 2017

"Po stronie mroku" Agnieszka Hałas


Idę za ciosem: znów Agnieszka Hałas! 

Będzie krótko, bo na temat tego zbioru opowiadań jakoś nie umiem wykrzesać z siebie zbyt wielu słów. Zakupiłam sobie ebooka w jakiejś szalonej promocji za kilka złotych. Założenie było takie, że miał mi umilić wieczory w łóżku, gdy dzieci już śpią, ja nie włączam lampy, jest ciemno i klimatycznie. Tylko ja i mój Kindle... nastrój idealny do czytania. 

Niestety, tom "Po stronie mroku" tych założeń nie spełnił. Opowiadania nie są miłe, są pełne smutku, żalu, gniewu, czasem przemijania. Ich bohaterowie przebywają po drugiej stronie życia, wędrują po zaświatach, szukając drugiej połowy, szczęścia albo przebaczenia.

 Popiół i piach.

Opowiadania są napisane bardzo dobrze,  ale zupełnie nie trafiły w moje potrzeby czytelnicze. Bywa i tak.

"Po stronie mroku" Agnieszka Hałas, RW2010, 2012. 
Po stronie mroku [Agnieszka Hałas]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE 

wtorek, 22 sierpnia 2017

"Teatr węży" Agnieszka Hałas


 Andrzej namawiał, a Aneta pożyczyła - tak oto przeczytałam "Teatr węży" Agnieszki Hałas. Ach, zapomniałabym: swoją cegiełkę dołożyła Marta, wyrażając się bardzo pochlebnie o twórczości pań z Fantastic Women Writers of Poland i wymieniając między innymi nazwisko Agnieszki Hałas.

Rzecz cała traktuje o magu - alchemiku. Najkrócej można by powieść określić zdaniem "Od zera do bohatera". Ops, zdaje się, że takiego samego określenia użyłam przy pisaniu opinii o powieści Sandersona, przypadek? Tam też magowie i alchemia byli osią powieści! Ale zostawmy Sandersona na boku.

piątek, 18 sierpnia 2017

"Kuchnia pełna cudów" Maria Terlikowska - kobiety do garów!

"Kuchnia pełna cudów" - to książka, która trochę przenosi mnie w świat dzieciństwa. Po raz pierwszy ukazała się w 1977 roku, miałam wtedy cztery lata i na pewno jeszcze nie czytałam, ale myślę, że oglądałam obrazki w książkach dla dzieci. Wydawca nie unowocześnił wydania, zostawił szatę graficzną, taką jaka była przed czterdziestu laty i chwała mu za to. Dzięki temu od razu po otwarciu książki  i rzuceniu okiem na ilustracje Ewy Salamon czuje się ten dawny klimat. To się chyba dzieje jakoś podprogowo!

"Kuchnia pełna cudów" jest na poły książką dla dzieci, na poły książką kucharską. Bohaterami jest rodzina państwa Kowalskich: mama Dorota, tata Jan i dzieci Justyna i Tomek. Jak można wnosić z książki, życie rodzinne skupia się w kuchni. Co i rusz obchodzone są imieniny, urodziny, święta i inne uroczystości. Okazji do przygotowywania pyszności jest mnóstwo, a że Justyna i Tomek to bardzo kreatywne dzieci, to i przepisów w książce jest dużo.
Tyle, że to nie są przepisy na jakieś konkretne potrawy, tylko teatrzyk kuchenny.

środa, 16 sierpnia 2017

[Notes] Notes-Kotes z Wydawnictwa Dlaczemru


Wpadł mi w ręce notes z wydawnictwa Dlaczemu i  już, już siadałam, żeby usiąść i napisać po kolei te moje rubryczki: dane techniczne, wrażenia estetyczne i tak dalej, ale palnęłam się w czoło. Bo owszem, to notes,  ale niezwykły, dlatego traktowanie go w taki "naukowy" sposób jakoś mi nie pasuje. Dziś więc będzie luźno.

Notes Kotes jest w połowie notatnikiem, w połowie zaś albumem (z grubsza w połowie, nie liczyłam kartek).  Strony albumowe zawierają zdjęcia kotów przebywających w aktualnie w Fundacji KOT - Koty Otoczone Troską - i wciąż czekających na adopcję. Zdjęcia kotów są całostronicowe i piękne, pokazują wygląd i chyba też charakter każdego kociaka. Po drugiej stronie znajduje się krótki opis i imię kota, a na dole logo Fundacji.

sobota, 12 sierpnia 2017

"Sekretne życie drzew" Peter Wohlleben


Jestem absolutnie zachwycona tą książką! "Sekretne życie drzew" jest tak dobre, że po raz pierwszy w życiu kupiłam egzemplarz papierowy książki, którą właśnie słuchałam. Częściowo dlatego, żeby móc sobie jeszcze książkę przekartkować, ale bardziej, by móc dać ją mamie. Ona też jest miłośniczką wszelakiej roślinności.

Autor jest leśnikiem w Zarządzie Lasów Państwowych w Niemczech, a raczej był. Teraz zajmuje się ochroną przyrody, opiekuje się lasami, a o drzewach opowiada, pisze, prowadzi seminaria. I wydaje książki!

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

"Tymek i Mistrz" tom 3, Rafał Skarżycki, Tomasz Lew Leśniak



Trzeci tom zbiorczego wydania "Tymka i Mistrza" jest taki, że musiałam go mieć. Och, choćby dlatego, żeby mieć komplet na półce (nie pokażę, jak się ładnie prezentuje komplet, bo dwa tomy zostały w Piekarach, a ja jestem na wakacjach). Albo też dlatego, że moje dzieci przepadają za Tymkiem. I jeszcze dlatego, że Tymek zbiera pióra wieczne i ptasie, czym automatycznie podbił moje serce.
 

niedziela, 6 sierpnia 2017

"Tajemnica dębowej korony" Rafał Kosik

"Tajemnica dębowej korony" jest książką dla dzieci i z założenia miały ją czytać moje dzieci. Ja tylko zerknęłam, o co w niej chodzi. Rano zerknęłam, a po południu już zamykałam przeczytaną książkę - inaczej się nie dało!

O Kubie, Amelii, Albercie, małej Mi oraz Emilu czytałam już wcześniej. Opisywałam ich przygody tutu i tu. "Tajemnica dębowej korony" jest gładką kontynuacją poprzednich części, ale nieco odmienną w wyrazie. Dorośli nieco odeszli na drugi plan (razem z wadami, zaletami i receptami na wszystko), a dzieci objęły w posiadanie prawie cały tom.

Co robią? A różnie. Amelia hamak, Emil naprawia niewidzialnego drona, Kubę intrygują zabawki spadające z drzewa, Mi nie ustaje w wysiłkach znalezienia sierściowatego zwierzątka, które nie uczula, a Albert spina wszystkie wątki razem swoim precyzyjnym umysłem.

sobota, 5 sierpnia 2017

[Notes] Castelli Black&Gold - Baroque


Dane techniczne

- format A5 (13,5 na 21,5 cm),
- twarda okładka ze skóry ekologicznej, czarna, wytłaczana we wzory zdobione złotem,
- czarna wstążeczkowa zakładka,
- ilość stron: 240,
- liniatura: szare kropkowane linie co 8 mm,
- gramatura papieru: 80g/m2,
- zamknięcie na czarną gumkę,
- szlufka na pióro/ołówek z czarnej gumki,
- z tyłu kieszonka na luźne kartki,
- zaokrąglone brzegi stron i okładki,
- czarna wyklejka,
- złocone brzegi stron,
- strony w kolorze śmietankowym.

Wrażenia estetyczne

Cud miód i orzeszki! Naprawdę, nie przesadzam, to chyba najpiękniejszy notes z mojej kolekcji.

wtorek, 1 sierpnia 2017

"Wiara" Anna Kańtoch


"Wiara" ku mojemu ogromnemu zadowoleniu okazała się daleko lepsza niż poprzedni kryminał autorki, czyli "Łaska". 

Najpierw słówko o warunkach brzegowych. Jest lato 1986 roku. W Rokitnicy, niewielkiej wiosce koło Żywca, ginie młoda dziewczyna. Lokalne władze milicyjne dostają wsparcie w postaci kapitana Witczaka z komendy wojewódzkiej. Zespół milicjantów w składzie: przyjezdny Witczak, Waśkowiak mocno już wypalony i zalkoholizowany oraz dwójkę młodych, Jan Synowiec i Hanna Gierasówna,  zajmują się wyjaśnieniem zagadki zabójstwa. Podwójnego, bo niedługo potem zostaje znaleziony kolejny trup. A to wcale jeszcze nie koniec...
Jakby morderstw było mało, nad Rokitnicą unosi się ponura atmosfera. Trochę spowodowana tajemnicą sprzed lat (o której nikt nie mówi, a wszyscy wiedzą), a trochę negatywnymi fluidami unoszący mi się nad budowaną właśnie elektrownią atomową. Echa niedawnej katastrofy w Czarnobylu są silne i odbijają się czkawką w całym kraju.

piątek, 28 lipca 2017

"Amelka vs Mozaika" antologia komiksowa - KONKURS!


Pierwszy raz spotkałam się z taką inicjatywą i powiem, że jestem zachwycona i popieram całym sercem!
Oto mam przed sobą projekt, który zgromadził wielu rysowników, a każdy/każda z nich dołożył swoją cegiełkę: czy to była historia jednej Amelkowej przygody, czy też jedna komiksowa plansza. Fantastyczny projekt. 

Po pierwsze dlatego, że do dla dziewczynki, która boryka się z ciężką chorobą i potrzebuje wiele wsparcia, by móc jakoś funkcjonować. Po drugie dlatego, że to właśnie ta dziewczynka jest bohaterką komiksu, jest Supermenką, ma wielką moc, potrafi latać i pomagać innym. Po trzecie zaś - tu trochę wyjdą na wierzch moje mniej chwalebne cechy - trochę Amelce zazdroszczę tego komiksu. Zaraz się wytłumaczę. 

czwartek, 27 lipca 2017

"Dwanaście prac Asteriksa" René Goscinny, Albert Uderzo


Kto nie zna filmu animowanego "Dwanaście prac Asteriksa", ręka w górę! Rozglądam się, nie widzę, nie widzę... dobrze. 

"Dwanaście prac Asteriksa", które leży przede mną, to nie komiks. O dziwo, to książka, która wzięła się z... filmu. Najpierw powstał scenariusz do filmu, ilustrowany rysunkami Uderzo. Film wszedł na ekrany w 1979 roku i podbił serca widzów. 

poniedziałek, 24 lipca 2017

"Czarownica znad Kałuży" Artur Olchowy


Książek postapokaliptycznych napisano mnóstwo. Sporo z nich czytałam, ale ten temat mi się nie nudzi, bo wciąż odkrywam coś nowego. Właśnie odkryłam "Czarownicę znad Kałuży", powieść o tym, jak może wyglądać świat, a właściwie kawałeczek świata, po kataklizmie wojennym.

Co się stało? Ot, historia niezbyt wymyślna (ale wcale przez to nie mniej prawdopodobna niż inne), jedna rakieta, odwetowa rakieta, wojska, broń... Wytłukli się ludzie wzajemnie. Ocalały nieliczne jednostki, które spróbowały ułożyć sobie życie na nowo. 

środa, 19 lipca 2017

"Morderstwo w Orient Expressie" Agatha Christie - audiobook



Z audiobookami mam tak, że jeśli już czytałam jakąś książkę w papierze, to raczej nie sięgam po nią w wersji audio.  Uważam, że to redundancja i że życia mi nie starczy na to wszystko, co chcę przeczytać. Dlaczego więc wysłuchałam "Morderstwa..."? To bardzo proste. Wyruszałam w długą podróż samochodem i musiałam, po prostu musiałam mieć coś w odtwarzaczu, a że nie miałam nic innego... 

Przypomniałam sobie więc historię zabójstwa pewnego jegomościa w pociągu. Jegomość wyraźnie obawiał się o swoje życie, poniekąd słusznie, skoro skończył marnie. Kto to zrobił, odkrył Hercules Poirot, który przypadkiem znalazł się w tym samym pociągu. Odkrył w pięknym stylu: rozmowy z pasażerami, dedukcja, zbieranie szczątkowych śladów. Jeszcze raz dedukcja.  Uwielbiam detektywów.

poniedziałek, 17 lipca 2017

"Pan Łasuch Miś" Adam Święcki


Gdy idę do sklepu po zakupy spożywcze z dziećmi, oczywiście, że mam kłopot z "zachciewajkami" dzieci. Cukierki nęcą, żelki kuszą, a jajka niespodzianki wołają wielkim głosem "weź mnie".  Mam jednak sposób na takie zachcianki. Wyznaczam limit, jedna słodycz w określonej kwocie, każde wybiera sobie samo, wrzuca do koszyka i już. Na resztę jest stanowcza odmowa. 

Nie potrafię odmówić jednak kupna książki.

czwartek, 13 lipca 2017

"Rache znaczy zemsta" Piotr Bojarski


To już trzeci audiobook z retrokryminalnej serii o komisarzu Zbigniewie Kaczmarku i, dalibóg, trzyma poziom! Piotr Bojarski tym razem pokazuje Poznań pod okupacją niemiecką. Sojusz, o którym pisałam przy okazji omawiania pierwszego tomu, poszedł w cholerę, Niemcy najechali na Polskę i zaczęli ją dusić żelazną ręką. 

W takiej to scenerii toczą się aż dwa śledztwa. Po pierwsze komisarza Zbigniewa Kaczmarka szuka oficer kryminalnej policji niemieckiej - jako polskiego niebezpiecznego przestępcę i konspiratora. Szuka w dawnym mieszkaniu, próbuje zlokalizować rodzinę komisarza, jednak jakoś średnio mu to idzie. 

piątek, 7 lipca 2017

"Sześć światów Hain. Miasto złudzeń" Urszula Le Guin


Pod koniec tej powieści zanotowałem w czytniku "obłedne. czy bardziej podziwiac Rammena czy kochać Falka?"

A Wy co myślicie? Który z tych dwóch facetów jest bardziej interesujący? Pomijając oczywiście fakt, że to ta sama osoba...

"Miasto złudzeń" - oto trzeci świat z sześciu światów Hain stworzonych przez Urszulę. Przez to, że powieści z tego Uniwersum zostały umieszczone w jednym tomie, wciąż łapię się na tym, że szukam powiązań pomiędzy jednym a drugim światem. Już mi się wydawało, że znalazłam, czytając opis oczu o wielkich żółtych tęczówkach bez białek, ale zmitygowałam się szybko, bo okazało się, że zapomniałam o odległościach nie tylko w przestrzeni, ale w czasie.

środa, 5 lipca 2017

[Pióra wieczne] Napełnianie piór wiecznych


Wcale nie uważam się za autorytet w zakresie piór, ale Moreni namawiała mnie kiedyś na popełnienie okołopiórowej notki. Uległam, jak widać. Kiedyś już pisałam, jak wybrać dla siebie pierwsze pióro, a teraz kilka słów o tym, jak je napełniać.
UWAGA, nie omawiam tutaj WSZYSTKICH systemów, tylko kilka, z jakimi osobiście miałam do czynienia.

poniedziałek, 3 lipca 2017

"O srebrnej łyżce" Justyna Bednarek


Wszyscy wiemy, czym są przypowieści, prawda? Biblia, a zwłaszcza Nowy Testament obfitują w przypowieści, którymi Jezus obdarza swoich uczniów. Dygresyjnie: wykpił to trochę Christopher Moore w "Baranku":
 - Josh, udawanie opętania przez demony jest jak ziarnko gorczycy. 
- W jakim sensie jest jak ziarnko gorczycy? 
- Nie wiesz, co? W ogóle nie jest podobne do ziarnka gorczycy, prawda? No to teraz rozumiesz, jak się wszyscy czujemy, kiedy porównujesz coś do ziarnka gorczycy. No, jak? [1]

Co by jednak nie mówić, przypowieści dla ludzi współczesnych Jezusowi były doskonałą formą poznawania nowych prawd. Odwoływały się do tego, co znane i przekazywały nowe treści. "O srebrnej łyżce" też jest przypowieścią. Pięknie napisaną, gdzie jedno wynika z drugiego, wszystko jest zrozumiałe i przyjazne. Na przykład o tym, jak powstał świat, Justyna Bednarek pisze:

środa, 28 czerwca 2017

"Góra Synaj" Krzysztof Koziołek


Kryminały retro są ostatnio moim konikiem, dlatego chętnie sięgam po książki z tego gatunku, a ostatnio pojawia się ich naprawdę sporo. O Poznaniu, Krakowie, Lublinie i Kwidzynie już czytałam, ale o Głogowie nie. Stąd u mnie "Góra Synaj".

Akcja toczy się w Głogowie i okolicach w roku 1938. Głównymi bohaterami powieści są dwie osoby. Pierwsza to Franziska von Häften, hrabina, która trochę z nudów, a trochę popchnięta w tym kierunku, prowadzi coś na kształt prywatnego śledztwa w sprawie śmierci małego chłopca w Nowej Soli. Drugą główną postacią jest Antom Habicht, policjant z Orpo, który dostaje przydział w policji kryminalnej (czyli Kripo) i ma tam być kimś w rodzaju przybocznego i szofera u sekretarza kryminalnego Karla Matzkego. Sekretarz Matzke zajmuje się śledztwem w sprawie śmierci małych chłopców, które wyglądają na przypadkowe, ale coś tam jednak nie gra. Ten wątek rozgrywa się w Głogowie. 

wtorek, 27 czerwca 2017

"Rok na wsi" Magdalena Kozieł-Nowak


Przepadam za takimi picturebookami, gdzie pokazane jest jedno miejsce, ale na przestrzeni całego roku. Gdzie widać zmiany w przyrodzie: rośliny kwitną, zielenią się, zrzucają liście, zwierzęta zasypiają na zimę lub zmieniają kolor. Tak było w "Roku w lesie".

"Rok na wsi" jest trochę podobny, a trochę nie. Jest zdecydowanie więcej ludzi - i dobrze, bo wieś tworzą ludzie, którzy na tej wsi mieszkają i pracują.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

"Copperplate. Kaligrafia od podstaw" Grzegorz Barasiński


Trafiła w moje ręce kolejna propozycja książka adresowana do miłośników pisma ręcznego. To "Copperplate. Kaligrafia od podstaw" Grzegorza Barasińskiego, reklamowana na stronie wydawcy jako "podręcznik do kaligrafii w stylu kursywy angielskiej po polsku".

Co znajdziemy w podręczniku?

Rys historyczny omawiający pismo copperplate od początku jego istnienia. Dość obszerne omówienie podstaw, obejmujące wybór odpowiedniego narzędzia, atramentu, papieru. Jest też rozdział poświęcony liniaturze, której powinno się używać do ćwiczeń.

piątek, 23 czerwca 2017

"Sześć światów Hain. Planeta wygnania" Urszula Le Guin


Rolery jest córką wodza z Tewaru, Wolda. Jest dumna, bystra i odważna. Gdy trafia do miasta fanbornów, poznaje Jakoba Agata Alterrę, który ratuje jej życie.

Rolery siebie i swoich pobratymców nazywa ludźmi, fanbornów traktując... ambiwalentnie, na poły z pogardą, na poły z podziwem. Fanbornowie chcą współpracować z ludźmi, chcą sprzymierzyć się w obliczu nadchodzącego niebezpieczeństwa, czyli gaalów (najprościej byłoby ich porównać do barbarzyńskich plemion Hunów), którzy uciekając przed nadchodzącą Zimą napadają i łupią wszystko, co napotkają po drodze.

czwartek, 22 czerwca 2017

Warsztaty: introligatorskie, drukarskie, papiernicze!

Moja namiętność do słowa pisanego nie ogranicza się do czytania książek i pisania o nich. Maniacko kupuję notesy, uczę się kaligrafii, a ostatnio miałam okazję pobyć trochę bliżej z papierem.

Warsztaty introligatorskie

Dzięki Marcie udało mi się dotrzeć w maju na warsztaty introligatorskie w bibliotece w Gliwicach, gdzie przemiła pani Aleksandra  pokazała, jak się robi notesy. Jak się je składa, zszywa, dołącza znak do czytania (tak się ponoć mówi na zakładkę wszytą w książkę), jak można zaprojektować zamknięcie, a raczej wiązanie. Sporo przy tym opowiadała, bo nie wszystko, udało się pokazać ze względu na szczupłość czasu.
Przywiozłam z tych zajęć samodzielnie zrobiony notatniczek. 

Kartki dziurkuje się szydłem

środa, 21 czerwca 2017

"MaddAddam" Margaret Atwood


"MaddAddam" to jest jakieś szaleństwo. Proza z pozoru zwyczajna, bez ekwilibrystyki umysłowej, ale tak gęsto napakowana znaczeniami, że dopiero koniec lektury pozwala na uporządkowanie sobie w głowie tego, co tam właśnie nawkładała autorka.

Dla przypomnienia: "Oryks i Derkacz" wprowadzają nas w historię zagłady rozpoczętą przez szalonego geniusza, wyjaśniają, skąd się wzięli Nowi Ludzie oraz dlaczego ich opiekun Yeti powoli przestaje mieć poukładane w głowie. "Rok potopu" pozwala zerknąć bliżej na Bożych Ogrodników, oderwanych od nowoczesnego stylu życia i reszty społeczeństwa outsiderów z wyboru. Jak się okazuje, to oni wygrali zawody w przystosowaniu do życia po katastrofie wirusowo-ekologicznej. Oprócz tego można poczytać o konfliktach w świecie, gdzie dyskusja do niczego nie prowadzi (zupełnie jak w "Dniu tryfidów", bo zawsze znajdzie się jakiś oszołom) i gdzie nie da się być pacyfistą. Chyba że martwym.

wtorek, 20 czerwca 2017

"My Little Pony. 600 naklejek"



Egmont z upodobaniem wydaje topowe serie dla dzieci. Kucyki Pony, Masza i Niedźwiedź, Kraina Lodu -  coś, co jest znane z bajeczek telewizyjnych i filmów, sprawdza się dobrze w wersji książkowej. "My Little Pony. 600 naklejek" to wcale nie jest tylko album naklejkowy. To masa zadań do wykonania, które moja pięciolatka uwielbia.

sobota, 17 czerwca 2017

"Mecz" Piotr Bojarski


Audiobook "Kryptonim Posen" ujął mnie tak bardzo, że zapragnęłam zapoznać się z innymi odsłonami przygód komisarza Zbigniewa Kaczmarka. I oto trafił do mnie kolejny audiobook: "Mecz". Tom drugi cyklu o poznańskim komisarzu.

Akcja "Kryptonim Posen"  działa się w 1944 r. (no i w trochę innej rzeczywistości, ale to już odsyłam do notki), w "Meczu" cofamy się do roku 1938. 
O polityce międzynarodowej jest tu nieco mniej, więcej za to jest kryminału. Komisarz Kaczmarek tym razem ma do rozwiązania sprawę dwóch zabójstw popełnionych ze szczególnym okrucieństwem.

piątek, 16 czerwca 2017

"Duszan" Antonina Todorović


"Duszan" - niezwykła książka oparta na właściwie bardzo banalnym pomyśle. Oto dzieci z miasta przyjeżdżają na wakacje na wieś. Przeżywają tam rozmaite przygody, całe dnie spędzają na powietrzu, budują domek, gromadzą skarby...

O czymś takim można przeczytać w wielu książkach: "Wakacje w Borkach" Jadwigi Korczakowskiej, "Być jak Ignacy" Romka Pawlaka czy "Smoki ze Zwyczajnej Farmy" Williamsa. W wielu tego typu książkach występuje szczypta albo nawet spore ilości magii. W
"Duszanie" też jest magia, choć właściwie to nie do końca magia. To coś w rodzaju wewnętrznego oka, wyobraźni bogatszej niż inne, surrealizmu opartego na solidnych podstawach, czyli na tym, jak dzieci widzą świat.


czwartek, 15 czerwca 2017

"Zawód: wojownik" James White


Mały czarny zeszyt z tych popularnych zeszytów Iskier S-F. Kto zna? Oldskulowi miłośnicy s-f uczyli się na nich czytać.  

Trafił do mnie pakiecik tych zeszytów; niektóre już znałam, inne, jak właśnie "Zawód: wojownik" widziałam po raz pierwszy w życiu. 

James White znany mi jest serii o szpitalu kosmicznym. Pamiętam go jako głębokiego pacyfistę, mocno zaangażowanego w propagowanie pokojowych rozwiązań wszelkich konfliktów. "Zawód: wojownik" z pozoru prezentuje postawę skrajnie odmienną. Krótkie opowiadanie przybliża jeden konkretny epizod wojenny pomiędzy Ziemianami a Kelgianami (ogromne owłosione gąsienice; coś mi się zdaje, że o Kelgianach czytałam już we wzmiankowanym szpitalnym cyklu). 

środa, 14 czerwca 2017

"Zatrzymać gwiazdy" Katie Khan


Pisałam całkiem niedawno o książce "Dzień dobry, północy", której akcja częściowo dzieje się w kosmosie. Nie minęło wiele czasu, a trafiła do mnie książka, która także eksploruje kosmos, choć w dalece bardziej dramatyczny sposób.

Oto Carys, astronautka, oto Max, jej partner -  zarówno na statku kosmicznym, jak i w życiu. Dryfują w przestrzeni kosmicznej i powoli, ale nieubłaganie oddalają się od statku, z którego wyszli, by naprawić uszkodzenia. Powietrza starczy im na 90 minut. Co można zrobić przez półtorej godziny?

wtorek, 13 czerwca 2017

"Tajemnicza śmierć Marianny Biel" Marta Matyszczak - przedpremierowo!


Wiecie, dlaczego zapragnęłam przeczytać tę książkę? Bo ma w tytule imię mojej córki! Co prawda w nieco negatywnym kontekście, ale nie szkodzi, Marianna to Marianna. Jakby tego było mało, w powieści odnalazłam też imię Róża -  a tak moja Marianna ma na drugie imię. Co za zbieg okoliczności! Zaciekawiło mnie też to, że akcja toczy się w Chorzowie, czyli dwa rzuty beretem od Piekar Śląskich. Co prawda nie urodziłam się na Śląsku, mieszkam tu jednak na tyle długo, że zżyłam się z tym miejscem i nawet trochę rozumiem gwarę, choć mówić nie potrafię.
Tego wszystkiego, co wyżej wymieniłam, jest w książce dużo. Dużo Marianny, dużo Róży (Róży to nawet bardzo dużo), dużo Chorzowa. Do tego dużo zagadek kryminalnych, dużo Gucia i dużo retrospekcji.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

"Kaligrafia artystyczna. Ćwiczenia w piśmie ozdobnym i w stylu retro"


Skusiłam się zachęcona szumnym tytułem "Kaligrafia artystyczna". Zdjęcie na okładce też zachęcało: stalówka w obsadce, zamaszysty podpis na starym dokumencie.
Notka z tyłu okładki głosi:
"Publikacja została przygotowana z myślą o tych, którzy poszukują materiałów do ćwiczenia się w sztuce kaligrafii artystycznej. Dzięki zawartym w książce przykładom użycia pisma w stylu retro czytelnik ma szansę nie tylko  przyjrzeć się kształtowi ozdobnych liter, ale także samodzielnie poćwiczyć ich wykonanie. Ułatwia to układ publikacji - prezentacji każdej litery alfabetu (małej i wielkiej) towarzyszy liniatura, w której można doskonalić umiejętność prowadzenia ręki, a przykłady znanych formuł i imion napisanych w stylistyce retro umożliwią stworzenie własnych, niepowtarzalnych zaproszeń, życzeń świątecznych i innych kartek okolicznościowych."

piątek, 9 czerwca 2017

"Smoki na zamku Ukruszon" Terry Pratchett


 Terry Pratchett w latach sześćdziesiątych był młodym reporterem gazety wydawanej gdzieś w hrabstwie Buckinghamshire. Relacjonował lokalne wydarzenia, miał więc mnóstwo okazji, aby obserwować ludzi przy pracy lub przy święcie. Z tych obserwacji, z lektury książek, z własnej wyobraźni  - zrodziło się mnóstwo pomysłów na opowiadania.

Występują w nim nich wodne potwory, smoki, paskudne śniegoludy. Pratchett lubi pomniejszać swoich bohaterów, stąd opowiadania o ludziach Dywanu, malutkich, tak że włosie dywanowe jest dla nich niczym ogromny gęsty las; czy istotkach zamieszkujących drobiny kurzu unoszące się w powietrzu.

wtorek, 6 czerwca 2017

"Dzień dobry, północy" Lily Brooks-Dalton

W antologii opowiadań "Science Fiction" Powergraphu jest opowiadanie pod tytułem "Godzina nadawania" Michała Cetnarowskiego. Opowiadanie niezbyt długie, ale o stosownym ciężarze gatunkowym: jedna osoba na ziemi, jedna w kosmosie a wokół pustki apokaliptycznej makabreski. Człowiek osamotniony wariuje, ale jeśli ma chociaż jedną osobę, z którą może pogadać, wtedy ocali zdrowe zmysły i chyba też duszę...

W "Dzień dobry, północy" mamy podobny zamysł. Jedna osoba na Ziemi, druga (właściwie więcej, ale w dialogu liczy się jedna) w kosmosie, czyli na statku kosmicznym. Mają ze sobą nikły, ale systematyczny kontakt.

niedziela, 4 czerwca 2017

[Notes] Hertlitz My.book Classic i My.book Flex

Mam w swoich zbiorach dwa notesy firmy Herlitz. Nomen omen, obydwa wygrane w urodzinowych konkursach na tym samym blogu, jeden w 2016r., drugi w 2017r.
Ten sprzed roku to My.book Classic w formacie A5, nowszy jest z linii My.book Flex i ma format A6.
Co mnie zaskoczyło? Diametralnie różny papier w tych notatnikach! Warto to pokazać.

sobota, 3 czerwca 2017

"Helisa" Marc Elsberg


Czasem wpadam w ciągi czytelnicze. Jak przeczytam książkę o apokalipsie, to zaraz się rozglądam za następną; jest faza na kryminały retro - czytam jeden za drugim. "Helisę" załadowałam do czytnika zaraz po przeczytaniu dwóch tomów trylogii "MaddAddam", w której poruszane są zagadnienia inżynierii genetycznej oraz jej wpływu na historię ludzkości. Byłam ciekawa, co przedstawi  mi Marc Elsberg.

środa, 31 maja 2017

10 książek idealnych na na prezent w Dniu Dziecka

 Już jutro Dzień Dziecka, pochylę się więc nad tym, jakie książki warto sprezentować dzieciom z tej okazji. Albo z każdej innej.

Wybrałam 10 książek, które przeczytałam albo ja sama i pokochałam na wieki wieków (a przecież sama byłam kiedyś dzieckiem, prawda?), albo czytałam dzieciom i spotkałam się z bardzo pozytywnym odbiorem. Macie więc poniżej przetestowane, wypróbowane tytuły!
Kolejność przypadkowa.



1. "Naciśnij mnie" Hervé Tullet - "Przyszła, wołam dzieci, otwieram, a tam kropka. I cuda można zrobić z kropką, nacisnąć, dmuchnąć, klasnąć, a ona zmieni kolor, albo się powiększy, albo powieli. Cuda na kijku, przepraszam, kropce. Salwy śmiechu wywołało u nas przesypywanie kropek z prawej strony na lewą i odwrotnie. Dacie wiarę, że można przesypywać namalowane kropki? Można!" - tak się zachwycałam swego czasu. Dla najmłodszych aż do kilkulatków. Bomba.

wtorek, 30 maja 2017

"To ja! Duży i odważny! Nowe historyjki, które dodają dzieciom pewności siebie"

Zamówiłam, chcąc pomóc synowi, ma bowiem pewne problemy z akceptacją niepowodzeń. Pomyślałam, że czytając mu te opowieści uruchomię jakieś pozytywne skojarzenia, podniosę samoocenę i takie tam. No cóż, zupełnie nie wyszło.

Powodów jest, myślę, kilka. Po pierwsze, książka jest przeznaczona dla nieco młodszych dzieci niż moje, czyli dzieci przedszkolnych (no ok, Marianka chodzi do przedszkola, ale akurat jej pewności siebie nie brakuje). Przeczytałam Krzysiowi tylko kilka opowiadań, resztą zwyczajnie nie był zainteresowany.

poniedziałek, 29 maja 2017

[Notes] Pracownia Zeszytów - notes FOP

Notes FOP jest notatnikiem wykonanym na zamówienie dla użytkowników Forum O Piórach przez Pracownię Zeszytów.

Dane techniczne

- format A6+ (13 × 17 cm),
- okładka twarda pokryta lnem z nadrukiem wg projektu Ewy Landowskiej (z tyłu okładki logo FOP),
- dwa znaki do czytania*: czarny i biały,
- ilość stron: 200,
- gładkie strony w kolorze écru,
- dołączony dwustronny (linie i kratka) liniuszek,
- gramatura papieru: 90 g/m2,
- papier marki Olin,
- opcjonalnie szlufka na pióro/ołówek.

piątek, 26 maja 2017

"Sześć światów Hain. Świat Rocannona" Ursula K. Le Guin


Pierwszy duży poważny świat z sześciu światów Hain. 

Planeta, na której przebywa etnograf Rocannon, przeprowadzający badania nad kilkoma gatunkami istot rozumnych, nie należy jeszcze do Ligi Kosmicznej. Misję poznawczą Rocannona i jego ekipy przerywa brutalna napaść, bo na planecie, jak się okazuje, znalazł sobie kryjówkę spory oddział wrogów Ligi. Jedna olbrzymia detonacja ściera z powierzchni planety prawie całe grono badaczy. Ocalał Rocannon,  sam jeden z swego gatunku na całej planecie. Bez towarzyszy, bez wsparcia, bez łączności z Ligą, za to z dokuczliwą świadomością, że wroga jednostka przebywa tak blisko światów Ligi. To śmiertelne niebezpieczeństwo także dla wszystkich rdzennych mieszkańców planety.