"Duchowego życia zwierząt" słuchałam zaraz po "Sekretnym życiu drzew". To był błąd i nie czyńcie tego w domu. Książka o drzewach była świetna, idealna, skrojona na miarę dla mnie. Na tym tle książka o zwierzętach wypadła blado, wydała mi się o rozlazła i przegadana.
O czym to jest? Otóż autor przygląda się wnikliwie zwierzętom, obserwuje ich zachowania, obyczaje oraz postępowanie. Na tej podstawie stawia tezy o wyższym rozwoju zwierząt niż nam się wydaje. Opiera się przy tym nie tylko na obserwacjach, ale i na naukowych doniesieniach, badaniach, projektach, artykułach - słowem podpiera się Nauką. Porządne podparcie.
Pod koniec książki pan Wohlleben sięga już w rejony bardzo abstrakcyjne. Stawia pytanie czy zwierzęta mają duszę. To dość karkołomne, prawda? Miałam wrażenie, że autor za bardzo popłynął na fali swoich Naukowych Rozważań.
![]() |
źródło: cyfroteka.pl |
Książka zdała mi się zbiorem nieco chaotycznym, tu kruki czy wrony, tam wiewiórki. Konie, kozy, robaczki. Od Sasa do lasa. Nie potrafiłam wykrzesać z siebie entuzjazmu przy słuchaniu "Duchowego życia zwierząt", choć się starałam. Mimo wszystko cieszę się, że miałam możliwość wysłuchania tej książki, bo widzę jasno, w którą stronę mam podążać bardziej (bardziej flora niż fauna).
O lektorze słówka nie będzie, bo myślę dokładnie to samo co w tej notce.
Za udostępnienie audiobooka do recenzji bardzo dziękuję Bibliotece Akustycznej.
"Duchowe życie zwierząt" Peter Wohlleben, tłumaczyła Ewa Kochanowska, czyta Stanisław Biczysko, Biblioteka Akustyczna 2017.
![Duchowe życie zwierząt [Peter Wohlleben] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE](http://cyfroteka.pl/images/BRD.png)
![Duchowe życie zwierząt [Peter Wohlleben] - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE](http://cyfroteka.pl/images/BRDa.png)
Właśnie czytam teraz tą książkę, jest ona naprawdę bardzo ciekawa wiele rzeczy można się z niej dowiedzieć. Autor skłania do pewnych przemyśleń i wzbudza empatię do zwierząt. Ciekawi mnie również ta książka o drzewach :)
OdpowiedzUsuńO właśnie! Ciekawa jestem, jak bym odebrała książkę o zwierzętach, gdybym słuchała jej jako pierwszej...
UsuńWidzisz, męczy mnie to samo pytanie - jestem zakochana w Duchowym Życiu Zwierząt, a teraz czytam Drzewa i cały czas kołacze mi sie po głowie pytanie: o co tyle krzyku? Przecież ta książka jest mocno przeciętna, a do tego przekombinowana.
OdpowiedzUsuńCiekawe, czy byłoby inaczej, gdyby to Drzewa były pierwsze...?
Te rozważania, czy zwierzęta mają "duszę", nie przeszkadzały mi głównie dlatego, że autor wyjaśnił, jak rozumie słowo "dusza" i bynajmniej nie było ono użyte w znaczeniu duchowości religijnej. Moim zdaniem nawet miało to sens :)
Pozdrawiam,
Ewelina z Gry w Bibliotece
Ha, w takim razie stoimy po dwóch stronach lustra, jak Alicja!
UsuńNie wszystko było podparte nauką, mało tego! Były fragmenty, które autor opatrzył słowami, że nie wiadomo, że może- a przecież są skończone badania nad wieloma aspektami, które poruszał w książce. Teraz tak z pamięci trudno mi podać konkretny cytat, ale pamiętam ze spotkania klubu książki, że nie tylko ja zwróciłam na to uwagę.
OdpowiedzUsuńMoże nie wszystko miał czas/okazję/chęć sprawdzać?
UsuńOmawialiście to na spotkaniu klubu książki? Fajnie! Pewnie była ciekawa dyskusja.
Tak, omawialiśmy. Zgodziliśmy się w podsumowaniu dyskusji, że ta książka to zbiór anegdotek, ciekawostek o zwierzętach, które mogłyby fragmentarycznie trafić na listę lektur do szkół. Dzieci na pewno inaczej spojrzałyby na wiewiórki, ptaki czy choćby kozy.
UsuńPrzez naszą krótką wymianę zdań, zmieniłam sobie kolejność czytania książek i zamiast wędrowniczki, przeczytałam "Sekretne życie drzew". Ta książka jest znacznie lepsza od tej traktującej o zwierzętach- to gawęda, opowieść, a nie anegdotki udowadniające jakąś tezę. Czyta się świetnie, bez przerw, bez przesycenia tematem. Ciekawa lektura.
UsuńOch, dla mnie bardzo ciekawa! I powiem Ci, że to świetny pomysł z tymi fragmentami do szkół. Moje starsze dziecko było BARDZO zainteresowane, gdy słuchaliśmy razem w samochodzie. I zawsze, gdy wyłączałam odtwarzacz, domagał się, żeby choć zdanie było skończone :)
Usuń