wtorek, 26 września 2017

"Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych)" Justyna Bednarek


Czasem gubią mi się jakieś skarpetki, ale rzadko. Znam jednak problem, wiem, że występuje, wiem, że u niektórych jest bardzo dokuczliwy i uciążliwy.

Pani Justyna plastycznie wyjaśnia, jak to się dzieje, że skarpetki się gubią i potem mamy takie pojedyncze. Powody są bardzo, ale to bardzo różne: a to morska podróż, a to chęć grania w filmie, a to nuda w koszu z brudną bieliznę, a to zamiłowanie do kwiatów (uwaga, ja tu radośnie wrzucam do jednego worka przyczyny i skutki). 


W zasadzie byłaby to jeszcze jedna książeczka dla dzieci z wielu (a mamy ich sporo), ale coś ją w moich oczach wyróżnia. Po pierwsze genialne połączenie rzeczywistości z fikcją. Tam nie ma żadnego widocznego szwu, no cudo! Po drugie język i warsztat pani Justyny. Te opowieści są ciepłe, serdeczne, broń Boże nie infantylne, a do tego ciekawe. Czytałam to dzieciom po kawałku i widziałam  naprawdę szczere zainteresowanie w ich oczach. Rzecz nie do przecenienia!


"Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych)" Justyna Bednarek, ilustracje Daniel de Latour, Poradnia K, Warszawa 2015.

5 komentarzy:

  1. Kupiłam siostrzenicy na 7 urodziny - była zachwycona, w czasie wakacji u nas często prosiła, żeby czytać z nią razem tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Dzieci same proszą, żeby im czytać.

      Usuń
  2. A ilustracje!!! Toż to drugi bohater tej książki :) A same przygody zacne są rzeczywiście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No gapa ze mnie, bo nie napisałam nic o rysunkach pana Daniela, a przecież rzeczywiście są świetne!

      Usuń
    2. Nie przejmuj się. Ja w notce o Broszkiewiczu też zapomniałem o ilustracjach. Jest to o tyle dziwne, że zwracam na ten element książki baczną uwagę :)

      Usuń