sobota, 27 lutego 2016

"Malutki Lisek i Wielki Dzik. Tam" Berenika Kołomycka

Czy lisy jedzą żołędzie?  Ależ mnie nurtowało to pytanie, zanim nie doczytałam, że tak (jakoś tak ze szkoły mi zostało, że to drapieżca, owszem, drapieżca, ale nie tylko). Gdyby nie jadły, mój świat by się zawalił.

Malutki Lisek i Wielki Dzik to przyjaciele. Zrobią dla siebie  wiele, ryzykują życie, tęsknią podczas rozłąki, a także opuszczą bezpieczne schronienie, by pójść z przyjacielem. Ta przyjaźń nie pojawiła się znienacka i znikąd, tylko trzeba było ją sobie wypracować.



Wszystko to autorka opowiedziała w podziwu godny sposób: bardzo oszczędnie operując słowem, kadry też nie przeładowane. Postawiła na prostotę i na emocje. Dzięki temu książka nadaje się dla starszych i młodszych dzieci.



Bardzo lubię takie komiksy: czytamy je z dziećmi, troszkę o nich opowiadamy (albo i nie), odkładamy na półkę, a po jakimś czasie ponownie wyciągamy i czytamy. Za drugim i każdym kolejnym razem to już trochę inne czytanie, bo przecież my się zmieniamy i inaczej spoglądamy na niby znane już historie.

Komiks zdobył nagrodę w "Konkursie imienia Janusza Christy na komiks dla dzieci" - całkiem słusznie. Pani Bereniko, czy będzie kolejna część przygód Liska i Dzika? Chciałabym bardzo.

Bardzo dziękuję wydawnictwu Egmont za egzemplarz!

"Malutki Lisek i Wielki Dzik. Tam" Berenika Kołomycka, Egmont Polska, 2015.

4 komentarze:

  1. Dzięki Tobie, Agnieszko, wiem czym warto zapełniać półkę dla dziecka. Dziękuję.
    Pozdrawiam serdecznie, Olimpia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję :)
      Aha - jeśli jeszcze nie masz, koniecznie poszukaj "Naciśnij mnie". Pewniak.

      Usuń
  2. Takie książeczki mogłyby mieć kontynuacje, fajne historie z chęcią się czyta, a potem powstaje niedosyt, bo chciałoby się jeszcze wrócić do ulubionych postaci. Zapewne autorka posłucha się głosów czytelników :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwierkają wróbelki, że ma być kolejna część. :)

      Usuń