Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przeczytane w 2016. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przeczytane w 2016. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 marca 2017

"Maus. Opowieść ocalałego" Art Spiegelman


Art Spiegelman narysował komiks o tym, co się przydarzyło jego żydowskiej rodzinie w czasie drugiej wojny światowej. Napisałam jedno zdanie, a zawiera ono w sobie ogrom treści, pojęć i emocji. Wszyscy bowiem wiemy, co działo się z Żydami w tym czasie. Uczymy się w szkołach o Holokauście, jeździmy na wycieczki do Oświęcimia. Miliony zamordowanych zbijają się jednak w świadomości w jakąś szarą bezosobową masę. Dopiero gdy przyjrzymy się jednej rodzinie czy osobie, zyskamy wyraźny, ostry jak brzytwa obraz nienawiści, okrucieństwa i zła...

czwartek, 16 marca 2017

"Hilda i Ptasia Parada" Luke Pearson


 
Hilda, mała dziewczynka z niebieskimi włosami. Właśnie przeprowadziła się do miasta. Brakuje jej wielkich pustych przestrzeni, wiatru, kamieni, lasu i wody płynącej w strumieniu. Teraz ma pod dostatkiem domów, ulic, samochodów, betonu, cegieł i ludzi. Czy dobrze wyszła na tej zamianie? 

niedziela, 19 lutego 2017

"Dawni mistrzowie - komedia rysowana przez Mahlera" Thomas Bernhard, Nicolas Mahler


Pomyślałam sobie, że aby napisać porządną recenzję dawnych Dawnych mistrzów" w wersji komiksowej, powinnam zapoznać się z książkową wersją. Pełna nadziei udałam się więc na Allegro i do internetowych księgarni, ale książki nigdzie nie było. Trudno.
Errata: pojawiła się, za 120 zł. O rety. To może przejdę już do komiksu.

W Wiedniu  jest Muzeum Historii Sztuki, a w środku, na jednej ze ścian,  wisi obraz Tintoretta pod tytułem "Siwobrody mężczyzna".

sobota, 21 stycznia 2017

"Death Bringer" Adrianna Biełowiec

"Death Bringer" to książka, którą niezwykle trudno mi określić gatunkowo*. Zawiera elementy fantastyczne (przy czym chodzi mi o s-f), fantasy czy wręcz baśni (złota rybka spełniająca życzenia), a do tego wszystkiego jeszcze jest dołożony romans.

Czy to pomieszanie gatunków wyszło książce na dobre?

Powieść zaczyna się bardzo obiecująco - grupka dzieci porywa prototyp pojazdu latającego i udaje się zwiedzać okolice bardziej dalsze niż bliższe. Wyprawa kończy się mocno nieoczekiwanie i nie do końca dobrze. "Porywacze" są bowiem dziećmi rebeliantów (oho, lampka mi się zapala, czy to SW?), a podczas wycieczki udaje im się wpaść na oddział wrogich im Kiritian. Kiritianie nazywani są najeźdźcami, podbijają bowiem układ planetarny za układem, z powodów bardzo ideologicznych i mało ekonomicznych.  Dzieci z tego spotkania wychodzą cało fizycznie, ale bardzo pokiereszowane psychicznie. 

środa, 18 stycznia 2017

"Być jak Ignacy" Romek Pawlak


Fabuła:

Majka i Tomek, rodzeństwo, udają się na wakacje do babci, nieco naburmuszeni, bo przepadł im obiecany wspólny rodzinny wyjazd, a wieś wydaje im się nudna. Starania babci, żeby jakoś urozmaicić im pobyt, nie na wiele się zdają, przynajmniej w przypadku Tomka. Chłopak siedzi z nosem w telefonie i tłucze w jakieś gierki, och, jakie to typowe.
Nagle coś się wydarza (musi się wydarzyć, nikt nie czytałby książki, gdzie młodzież w wakacje siedzi z nosem w telefonie czy tablecie), dzieci trafiają na strych, gdzie znajdują tajemniczą walizkę, a w niej... ach, prawdziwe skarby,  jak dla mnie: stare szpargały i lampa naftowa. Ale to tylko początek niezwykłych wydarzeń, bo oto  Tomek i Majka spotykają Ignacego Łukasiewicza! Jak to możliwe? Wielki wynalazca podróżuje w czasie?

poniedziałek, 16 stycznia 2017

"A niech cię, Tesla!" Jacek Świdziński


To jest komiks, którego nie zrozumiałam do końca, ale to wcale mi nie przeszkadzało dobrze się przy nim bawić.



Komiks jest podzielony na trzy wątki. Pierwszy to historia dwóch naukowców pilnujących skomplikowanej aparatury.



wtorek, 10 stycznia 2017

"Osiedle marzeń" Wojciech Chmielarz - audiobook (tłukę perukowcem)


Kryminał (po lewej) Wojciecha Chmielarza, po wysłuchaniu którego mam ochotę stłuc autora porządnie. Gałęzią świeżo rozkwitłego perukowca (po prawej).

Ab ovo. "Osiedle marzeń" to kolejna już książka o komisarzu Jakubie Mortce, a właściwie nie o nim, tylko o sprawach, jakimi się zajmuje w pracy zawodowej. Tym razem Mortka został wezwany na zamknięte osiedle, gdzie znaleziono zwłoki młodej dziewczyny.
Osiedle jest nowoczesne, z podziemnym parkingiem, monitorowane, chronione, sprzątane i sprawnie zarządzane. Ideał!
Ideał?
Właśnie nie.

poniedziałek, 9 stycznia 2017

"abc.de" Iwona Chmielewska

Zaczyna się intrygująco już od samego tytułu. Abcde - czy to będzie alfabet? A ta kropka w środku? Strona internetowa w domenie "de", czyli niemieckiej?

To słownik. Iwona Chmielewska narysowała i napisała słownik, gdzie każdej literze poświęconych jest kilka stron. Dla litery "A" mamy: der Apfel, der Adventskalender, die Autobahn i der Augenarzt. Niemieckie słowa  są pięknie wypisane stalówką w obsadce,  na papierze milimetrowym, pod nimi są zamieszczone ich odpowiedniki w języku angielskim, francuskim i polskim.

Dlaczego główny tekst jest po niemiecku?

piątek, 6 stycznia 2017

"Przygody kropli wody" Maria Terlikowska, Bohdan Butenko


"Przygody kropli wody" pamiętam z dzieciństwa. Co prawda bardziej pamiętam "Krople na start" Górskiego, ale nikt tego nie chce wznawiać, więc zakupiłam "Przygody...".

Kropla wody wędruje po świecie, wpada do kałuży, paruje, przyłącza się do chmury, skrapla, pada, zamarza, rozsadza skałę, wpada do rzeki, filtruje się i na koniec odnajduje się w kranie.
Dzieciom się bardzo podobało, zwłaszcza Krzysiowi. Obieg wody poznał już w szkole, znał więc temat, a że w tej książce jest to przedstawione  z humorem, miał frajdę. Śmialiśmy się do rozpuku, gdy zamarzająca kropla rozsadziła skałę i zdziwiona rzekła:
"Nie wiedziałam, daję słowo
Że mam siłę wybuchową". 

Mnie się trochę trudniej czytało, bo pisana, a nie drukowana (chodzi o krój czcionki), a ja się przyzwyczaiłam do drukowanego.

Rysunki Butenki są ponadczasowe. Bardzo się cieszę, że książka ukazała się w nowym, pięknym wydaniu. Może i Górskiego tak wznowią (trzymam kciuki za to).

"Przygody kropli wody" Maria Terlikowska, ilustracje Bohdan Butenko, Muza S.A., Warszawa 2015.

wtorek, 3 stycznia 2017

"Burza" - czyli dlaczego czytanie Szekspira to ZŁO!


Ach, Szekspirze, ach, Williamie,
z "Burzy" nic we mnie nie zostanie!

Przykro mi to pisać, ale taka jest prawda. To moja wina, nie Szekspira, przeczytałam "Burzę" w pośpiechu i niedbale, chcąc odfajkować sztukę, zanim na dobre zabiorę się do powieści "Czarci pomiot".
Co mi to dało?

Szczątkową wiedzę na temat bohaterów. Prospero, ni to książę, ni to czarodziej zamieszkujący wyspę, na którą go wygnano wraz z córką Mirandą. Służy mu Kaliban, pogardzany i lżony karzeł oraz Ariel, który jest duchem, ale duchem już nie chce być za nic w świecie.

poniedziałek, 2 stycznia 2017

"Podróż do wnętrza ucha" Izabela Michta


No proszę, na coś takiego czekałam! Na książkę o tym, jak to w środku ucha jest, w przystępnej formie dla dzieci. Do zilustrowania budowy ucha wykorzystano samotne życie ślimaka leśnego. I jak na początku zdało mi się to nieco zbyt oczywiste i bez polotu, tak po zastanowieniu uznałam, że to całkiem niezły pomysł, by pokazać, że są na świecie różne ślimaki. Przy okazji można wyjaśnić pojęcie synonimu.

Otóż, ten właśnie leśny ślimak Joachim cierpi z powodu dotkliwej samotności, na szczęście ma dobrych przyjaciół, pchełki, które chcą mu znaleźć towarzysza (właściwie towarzyszkę). A że pchełki usłyszały coś niedokładnie o ślimaku w uchu gajowego, postanowiły go odszukać.

czwartek, 29 grudnia 2016

"Rybak znad Morza Wewnętrznego" Ursula K. Le Guin



 Och, jak się spojrzy na tę cegłę, to aż onieśmiela, prawda? Ponad tysiąc stron drobnym drukiem, jak takie dzieło recenzować? Może zacznę od przedstawienia: proszę państwa, oto Ursula K. Le Guin, amerykańska autorka s-f, która tworzy od kilkudziesięciu lat (a obecnie ma ich osiemdziesiąt siedem). Najbardziej chyba znana jako twórczyni dwóch światów: Ekumeny i Ziemiomorza. Te właśnie światy Prószyński już przypomniał czytelnikom, wypuszczając zbiorcze wydania, czyli "Ziemiomorze" i "Sześć światów Hain". W tym roku dołączył do nich tom dzieł pod tytułem "Rybak znad Morza Wewnętrznego".

Tom ten składa się z jednej powieści "Opowiadanie świata" oraz zbiorów opowiadań: "Wszystkie strony świata", "Rybak znad Morza Wewnętrznego", "Cztery drogi ku przebaczeniu" oraz "Urodziny świata".

Pierwsza część zbioru "Wszystkie strony świata" to rzeczywiście zbiór, gdzie autorka sięga umysłem w naprawdę każdy zakątek świata. Odwiedza Ziemiomorze (moje ukochane uniwersum), planety Ekumeny, wyprawia się daleko w kosmos, a także całkiem blisko, w głąb własnego umysłu. Pisze o odwadze przezwyciężającej zło oraz o nauce, która jest niewyobrażalną potęgą. Pisze o mocno wzniosłych sprawach, czyli o Bogu, a zaraz potem serwuje nam zabawną historię o relatywistycznych drzewach. Cóż za bogactwo doznań!

środa, 21 grudnia 2016

"Zeszytowy trening mowy, czyli ćwiczenia logopedyczne dla dzieci" Marta Galewska-Kustra


Mam dwójkę dzieci z problemami logopedycznymi, jedno zaimplantowane i z ORM, drugie z wadą wymowy. Trzeba ćwiczyć, a wiadomo, jak to z tymi ćwiczeniami jest: gdy powtarzamy wciąż to samo, szybko się nudzą. Dlatego staram się podsuwać im wciąż coś nowego, urozmaicać, zmieniać - i stąd właśnie wziął się w naszym domu "Zeszytowy trening mowy, czyli ćwiczenia logopedyczne dla dzieci". To pozycja skierowana do rodziców i logopedów, przy czym, co ciekawe, służy nie tylko do ćwiczeń!

Ta książka to jakby badanie przesiewowe, które można zrobić w domu, całkowicie "bezboleśnie", bezkosztowo i w formie dobrej zabawy.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

"Perła. Afrykański przypadek księdza Grosera" Jan Grzegorczyk


Oj, jakie ja miałam skoki przy tej książce, w górę i w dół! Podeszłam do niej bardzo entuzjastycznie, bo pamiętałam, że Groser to całkiem ciekawa postać literacka. Zaczęłam czytać i jak już się wgryzłam w temat, mocno mi entuzjazm opadł. To przez język powieści (surowy, niewygładzony) oraz fakt, że to jednak książka kolejna z serii, serii słabo przeze mnie poznanej. Na szczęście dla mnie treść w miarę czytania stała się tak istotna, że inne kwestie poszły na bok.

Ale ja tak gadu gadu, a nie przedstawiłam w ogóle powieści! Kochani, oto "Perła" Jana Grzegorczyka, której głównym  bohaterem jest ksiądz Wacław Olbracht, pseudonim Groser. Energiczny człowiek: właśnie buduje nowy kościół, zadziera z przestępcami, ląduje w szpitalu, zdobywa szczyt w Afryce, wątpi, upada i się podnosi, pomaga innym i sam potrzebuje pomocy.

sobota, 17 grudnia 2016

"Oczy" Iwona Chmielewska


Chyba stałam się fanką  książek pani Iwony Chmielewskiej. Na półce stoją już: "Pamiętnik Blumki", "W kieszonce", "O tych, którzy się rozwijali", "Cztery strony czasu" i "Dwoje ludzi". "Oczy" właśnie przeczytałam, a na boku leży i czeka jeszcze "Abc.de".  Skąd mi się to wzięło? Ano stąd, że one są tak przepięknie wizualnie, wysmakowane, nie przeładowane, a do tego na wizualności się nie kończy, zawsze jest tam jakaś myśl.

poniedziałek, 12 grudnia 2016

"Pani detektyw Sowa" Adam Święcki


Wydawnictwo TADAM pojawiło się całkiem niedawno na rynku, ale już zwróciło moją uwagę (przez Agatę Matraś). W ręce trafiła mi książka dla najmłodszych autorstwa Adama Święckiego. Nazwisko jest mi znane, bo czytałam "Gaię" jego autorstwa (to zresztą mój wyrzut sumienia, bo miałam napisać o niej notkę, a komiks okazał się trudny i mocno mi się ta notka odwleka), ale że to pozycja dla dorosłych, chciałam też sprawdzić, jak rysuje dla dzieci. I pisze.

piątek, 9 grudnia 2016

"Czarne" Anna Kańtoch


Kańtoch. Powergraph. Kontrapunkty. 

Każde z tych trzech słów jest gwarantem jakości w literackim świecie, a połączone w jedno w powieści "Czarne" to już miód malina dla czytelniczej duszy.
Tak by się mogło zdawać, ale czy tak było rzeczywiście?

"Czarne" zaczyna się od spotkania z główną bohaterką, młodą kobietą przebywającą w sanatorium dla nerwowo chorych. Dlaczego tam przebywa? Jest wrażliwa i społecznie nieprzystosowana. Ale...  jak to się właściwie dzieje, że ta właśnie kobieta jest tak zafascynowana postacią zmarłej niedawno Jadwigi Rathe, że postanawia wcielić się w jej rolę (życie) i jechać do miejscowości Czarne, gdzie Jadwigę po raz ostatni widziano żywą?

niedziela, 4 grudnia 2016

"Amelia i Kuba. Stuoki potwór" Rafał Kosik


Ha, wiecie, że teraz książki Rafała Kosika będzie się czytać w szkole? Felix, Net i Nika trafili na listę lektur (klasa szósta, lektury obowiązkowe)! Gratulacje!

"Stuoki potwór" to kolejna książka z cyklu o Amelii i Kubie. Autor, jak widać, lubi cykle. Podejrzewam, że to dlatego, iż nie chce co chwilę wymyślać nowych bohaterów, skoro ma takich już sprawdzonych, dobrych i sympatycznych.

Ta powieść bazuje na bardzo ciekawym wynalazku, o którym nie mogę napisać ani słowa, bo zepsułabym czytanie. Mogę za to napisać, co się z grubsza dzieje. Otóż po pierwsze, do Zamku (apartamentowca) zaczyna uczęszczać (to dobre słowo, bo bywa tam regularnie niczym w szkole) akwizytor, który sprzedaje patelnie, programy komputerowe, koce  i szampony. Wielobranżowy, można by rzec, to podejrzane w dobie specjalizacji. 

czwartek, 1 grudnia 2016

"Królewna z wieży" Przemysław Wechterowicz, Bartosz Minkiewicz


Naprawdę, nie spodziewałam się tego po autorze! Żeby takie śmichy-chichy uskuteczniać w książce! Taka ironia, takie prześmiewcze, sympatyczne szyderstwo (do tej pory sądziłam, że nie istnieje sympatycznie szyderstwo, ale byłam w błędzie), takie hi hi hi i ha ha ha tam się znalazło! I to w ilości rzadko spotykanej.

Książka zaczyna się nader typowo - jest król z córką, którą trzeba wydać za mąż. Zjeżdżają się więc konkurenci do ręki królewny. Od tego momentu nic nie jest typowe.

wtorek, 29 listopada 2016

"Gamedec. Granica rzeczywistości" Marcin Sergiusz Przybyłek - audiobook


"Gamedec" to nie jest nowa książka, to debiut Marcina Przybyłka wydany po raz pierwszy w 2004 roku. Miałam okazję przeczytać to w wersji papierowej jakiś czas temu, było to jednak tak dawno temu, że oprócz ogólnego pozytywnego wrażenia mało co mi w głowie zostało. Skusiłam się więc na audiobooka wydanego przez Bibliotekę Akustyczną, żeby sprawdzić, czy pozytywne wrażenie zostanie.

Wiecie, kim jest gamedec? To skrzyżowanie gracza i detektywa. Gamedec w cyberprzestrzeni czuje się jak ryba w wodzie - i wykorzystuje to, biorąc płatne zlecenia i rozwiązując skomplikowane zagadki. Gamedekiem jest główny bohater książki, Torkil Aymore, który w trzynastu opowiadaniach podejmuje się przeróżnych zadań. Trochę mi w tym przypomina Heraklesa, co to ma do wyczyszczenia stajnie Augiasza i inne takie szaleństwa, ale daleko bardziej detektywa z powieści  Raymonda Chandlera: nieco zblazowanego, samotnego, lubiącego wypić to i owo, zawsze starającego się zadośćuczynić sprawiedliwości.