Mam wrażenie, że Asimov napisał Indianę Jonesa, zanim ten pojawił się w filmach. Taki właśnie jest Charles Grant, bohater "Fantastycznej podróży", agent do zadań specjalnych, bardzo "indianowaty".
Książka powstała na podstawie scenariusza do filmu pod tym samym tytułem. Pomysł filmu jest przedni: co się stanie, gdy ludzi znajdujących się w czymś w rodzaju batyskafu zmniejszymy i wstrzykniemy do wnętrza człowieka? Cuda, proszę państwa, cuda! Nic więc dziwnego, że zaistniała potrzeba stworzenia książki dla tych, którzy do kina nie chodzą.

