Mam wrażenie, że Asimov napisał Indianę Jonesa, zanim ten pojawił się w filmach. Taki właśnie jest Charles Grant, bohater "Fantastycznej podróży", agent do zadań specjalnych, bardzo "indianowaty".
Książka powstała na podstawie scenariusza do filmu pod tym samym tytułem. Pomysł filmu jest przedni: co się stanie, gdy ludzi znajdujących się w czymś w rodzaju batyskafu zmniejszymy i wstrzykniemy do wnętrza człowieka? Cuda, proszę państwa, cuda! Nic więc dziwnego, że zaistniała potrzeba stworzenia książki dla tych, którzy do kina nie chodzą.
Co znajdziemy w powieści? Zimnowojenny świat podzielony na dwoje, są "oni" i jesteśmy "my", a krucha równowaga sił może zostać naruszona przez jednego człowieka, naukowca Bernesa, speca od miniaturyzacji. Bernes przy próbie zmiany strony (ucieka od "nich" do "nas") staje się celem zamachu, po ataku nieprzytomny ląduje w szpitalu, a cała jego bardzo cenna wiedza jest zagrożona przez skrzep w mózgu.
Ale nie z nami takie numery, Bruner, zmontujemy ekipę specjalistów, dołożymy im Indianę Jonesa, wszystko zmniejszymy i wstrzykniemy w Bernesa, żeby uporali się z problemem (w tle powiewająca amerykańska flaga). Po drodze będzie mnóstwo przeszkód: czas, białe krwinki, zdrajca w szeregach, awarie sprzętu i inne. Praktycznie wszystko, co może pójść źle, pójdzie źle, ale nasi bohaterowie, na czele z Grantem, świetnie radzą sobie z przeciwnościami (pamiętajcie, flaga).
To świetna powieść przygodowa w nietypowej scenerii, pełna niespodzianek i zwrotów akcji, a do tego wypchana po brzegi wiedzą o wewnętrznym funkcjonowaniu ludzkiego organizmu. Nie nudziłam się ani przez chwilę podczas czytania. Dokładnie tak jak podczas oglądania filmów z Harrisonem Fordem.
Za możliwość zapoznania się z książką dziękuję wydawnictwu Rebis.
"Fantastyczna podróż" Isaac Asimov, na podstawie scenariusza Harry'ego Kleinera (1966), przełożył Andrzej Jankowski, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2026, seria Wehikuł czasu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz