wtorek, 31 lipca 2018

"Zombie" - komiks paragrafowy


Kolejny z pakietu komiksów paragrafowych, jakie trafiły do mnie w czerwcu, to "Zombie". Intro wprowadza nas temat: oto w mieście pojawiają się zombie! Trzeba przed nimi uciekać, chyba że zostanie się ugryzionym, to wtedy właściwie też się ucieka, tylko inaczej. Można grać postacią Judy - wtedy uciekamy bądź walczymy z zombiakami, ratujemy też innych, ale głównie mamy pilnować siebie, by przeżyć do czasu przybycia żołnierzy do miasta. Dla tych, którzy wolą szwendać się po mieście powłócząc jedną nogą i z bebechami na wierzchu jest postać Bena, który jest zombiakiem. Ben też ucieka, bo przecież niebawem żołnierze przybędą do miasta, a po drodze napada na ludzi i ich pożera.


Zaczęłam grę jako Judy.  Zasady gry są dość rozbudowane: mamy do opanowania punkty życia (PŻ),  punkty skradania (PI), posługiwanie się bronią, sposób prowadzenia walki, tworzenie grupy sprzymierzeńców i korzystanie z ich umiejętności oraz broni. Miałam też możliwość korzystania z mapy miasta.
Karta Judy jest czytelna, trochę mało miejsca na punkty życia, zwłaszcza że ta wartość wciąż się zmienia, ale to niewielki problem.

Jak się gra? Nieźle, pomijając to, że się łazi po upiornie wyludnionym mieście i trzeba się czasem tłuc z nieumarłymi. Dałam radę!

Mocno jednak kuleje strona graficzna przedsięwzięcia w zakresie czytelności cyfr na planszach. Gdyby w stopce książki był wymieniony oddzielnie kolorysta i ilustrator, stawiałabym na to, że jeden drugiemu dziewczynę odbił i ten drugi się mści.

Kadr 78: ciemny dywan w ciemnym kinie, a na dywanie czarne cyferki. 




Kadr 195: droga ładnie pocieniowana, na brzegach prawie czarna i numerki wyboru są oczywiście na brzegach i oczywiście są w kolorze czarnym. Brawo. 
Kadr 117: zielone cyferki na zielonej trawie, super.


Kolejny zarzut: apteczka w środku komiksu wygląda inaczej niż w zasadach gry, a na przykład pigułki, tak ładnie narysowane, w komiksie w ogóle nie występują.

Zasady gry
 
W komiksie

W komiksie
Co jeszcze? Ano, dotarłam w grze do kadru 357, na którym jest napisane KONIEC, ale jest kolejny odnośnik do kadru o numerze 311, gdzie Judy stoi na górze pokonanych zombiaków i to chyba dopiero wtedy jest naprawdę koniec. Wygrałam!

Potem zagrałam Benem. No cóż, gra postacią Bena w ogóle mi nie odpowiadała. Mechanika gry OK, prawie tak samo, jak u Judy, ale pożeranie serc, mózgów i mięśni w ogóle mi nie odpowiadało mentalnie, więc nie zakończyłam gry. Jedno mi się rzuciło w oczy: sposób zapisu w komiksie i na karcie. Można by to ujednolicić.

 
Na karcie "serce, mięśnie, mózg"


W komiksie "serce, mózg, mięśnie"


Podsumowanie: gra dla wielbicieli zombie i posiadaczy dobrego wzroku. Kilka drobiazgów do poprawki. Sama zagrałam raz i chyba nie wrócę. Takie życie.


Za możliwość zapoznania się z komiksem dziękuję wydawnictwu Foxgames!

"Zombie" Waltch, ilustracje: Jon Lankry, Foxgames, Warszawa, 2018.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza