czwartek, 20 grudnia 2012

"Jak zostać królem" Mark Logue, Peter Conradi - drobiazgowa biografia


Przepadam za Colinem Firthem, a on widnieje na okładce tej audioksiążki. Skusiłam się, a właściwie moja podświadomość się skusiła i wzięłam książkę do przesłuchania z serwisu audeo.pl.
Zaczęłam słuchać, jeden, drugi, trzeci rozdział i westchnęłam rozczarowana “a cóż to za nudy?”

Jakiś facet sławi przymioty swego dziadka, Lionela Logue. terapeuty króla Jerzego VI, opisuje drobiazgowo, jak badał jego życie na podstawie dokumentów, po czym równie drobiazgowo opisuje owo życie, co je badał. Od początku istnienia tego dziadka, przez jego młodość, dorosłe życie, pracę w Australii, małżeństwo, wyjazd do Europy, miłość do Anglii, osiedlenie się tam, podjęcie pracy, no i oczywiście królewskiego pacjenta. Królewski pacjent również jest opisany drobiazgowo, od paru pokoleń wstecz, jego rodzina, dzieciństwo, edukacja, ba, nawet siedziba jest potraktowana z takim samym pietyzmem, no zobaczcie:
"Gdy ogląda się ten budynek [York Cottage] po raz pierwszy, uderzają jego niewielkie rozmiary i brzydota - napisała Sarah Bradford, autorka biografii Jerzego VI. - Pod względem architektonicznym jest bezładny, pozbawiony jakichkolwiek zalet, ma małe pokoje, łukowe okna, wieżyczki i balkony, a zbudowano go z piaskowca żelazistego, rdzawobrązowego kamienia znajdującego się na terenie posiadłości, i pokryto tynkiem kamyczkowym z pomalowanym na czarno murem pruskim". - rozdział 3 cz.1.
Ha, tynk kamyczkowy, urocze.

Och, gdy Lionel otwiera praktykę w Londynie, na Harley Street, ta ulica też jest opisana drobiazgowo, czyli dlaczego ma taką renomę, kto pierwszy ze sławnych lekarzy otworzył na niej gabinet, który koniec ulicy jest lepszy i tak dalej.

Drobiazgowo. Drobiazgowość jest kluczowym słowem dla tej książki - i na początku cholernie mi to przeszkadzało, ugh. Jak u Pereca w "Życiu...", szczególik po szczególiku szczególikiem pogania. Tylko że u Pereca niczemu to nie służy, tutaj natomiast... Hm, pod koniec słuchania zdałam sobie sprawę z intencji autora i że te wszystkie szczególiki są ważne. Otóż autor postanowił opisać życie dziadka i zrobił to najlepiej jak umiał, a że “najlepiej” znaczy dla niego “najdokładniej”, stąd mamy te tynki kamyczkowe i owce w posiadłości w Londynie podczas wojny.
"»Bez harówki niezwykle trudno jest utrzymać Beechgrove w należytym stanie - skarżył się Lionel w liście do Ruperta, brata Myrtle w czerwcu 1942 roku. - Myrtle nie ma żadnych służących, nie możemy nawet znaleźć człowieka do pomocy przy strzyżeniu trawników. W tych czasach dom, który ma dwadzieścia pięć pokojów i pięć łazienek, jest raczej koszmarem. W sytuacji, kiedy nie wolno mi używać elektrycznej kosiarki, lecz muszę korzystać z ciężkiego mechanicznego popychadła starego typu, wolałbym nie mówić, jak straszne mam odciski na rękach Kupili więc owce, by móc zachować na swojej posesji krótką trawę". - rozdział 14 cz.1
Swoją drogą, zdaje mi się, że Lionel Logue mieszkając długo w Wielkiej Brytanii stał się bardziej angielski niż rodowity Anglik.

Ostatecznie okazało się, że to wcale nie jest zła książka, jak już złapałam konwencję, słuchało mi się jej całkiem nieźle. Rodzina królewska jest w końcu całkiem interesującą rodziną (dla mnie).

Tradycyjnie słowo o lektorze: Wakuliński czyta dobrze, miejscami bardzo dobrze, miejscami zaś tak, że w ogóle go nie słychać (na szczęście nie zdarzało się to często). Nie podoba mi się, jak interpretuje kwestie kobiece, jako królowa Elżbieta piszczał mi do ucha tak, że nie wiedziałam, co się dzieje (na szczęście nie zdarzało się to często).

Jeśli chodzi o kwestie techniczne - audeo.pl oferuje pliki, co znacząco podnosi szybkość dostawy, że się tak marketingowo wyrażę. Ale - zawsze jest jakieś ale - takie osoby jak ja, co to wrzucają sobie płytkę do odtwarzacza w samochodzie, muszą sobie samodzielnie płytkę wypalić. I jeszcze jedno: fragment o numerze 37 jest ucięty, może warto byłoby to poprawić?

Bardzo dziękuję Audeo.pl za udostępnienie audiobooka!


"Jak zostać królem" Mark Logue, Peter Conradi, tłumaczenie Bożenna Stokłosa, czyta Krzysztof Wakuliński, Świat Książki 2011.

Jak zostać królem [Mark Conradi]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

8 komentarzy:

  1. Jak zostać królem- film uwielbiam, Colin to mój ulubiony aktor z przyjemnością skusiłabym się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki nie czytałam (i nie słuchałam), ale polecam film:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka czeka na półce już od kilku miesięcy. Co do filmu zgadzam się z - świetny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam, mam na półce:)) Filmu na szczęście jeszcze nie widziałam. Na pierwszy rzut książka:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja także widziałam film i choć nie byłam nim oszołomiona, to podobał mi się. Jednak film odbiera się inaczej niż książkę, nie ma w nim miejsca na drobiazgowość, szczególiki, skupia się bardziej na walce z własnymi ograniczeniami i słabościami, czyli jednym słowem chcieć to móc. Pozdrawiam przedświątecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. No to widzę, że film jest nieco inny niż książka i (czego właściwie nie powinnam pisać, bo nie widziałam jeszcze) chyba lepszy?

    OdpowiedzUsuń
  7. też kocham Colina! Muszę posłuchać tego audiobooka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Posłuchaj, posłuchaj. Albo w papierku :)

      Usuń