poniedziałek, 4 czerwca 2018

"Podpalacz" Wojciech Chmielarz

Przeczytałam to w październiku 2017, teraz mamy czerwiec 2018, a ja zabieram się za pisanie notki o tej książce. Rychło w czas, co? 
"Podpalacza", w przeciwieństwie do innych książek z cyklu "Komisarz Mortka", przeczytałam w papierku. Ciekawe, czy to właśnie nie zmiana medium spowodowała, że "Podpalacz" jest dla mnie co najwyżej poprawny? A może to po prostu pierwsza książka z serii i zwyczajnie Chmielarz się dopiero rozkręcał?


Teraz teścik: co pamiętam z książki po siedmiu miesiącach? No cóż, niewiele. Płonące domy na przedmieściach Warszawy, ślady wskazujące na podpalenie, śledztwo prowadzone przez komisarza Mortkę, burkliwego dochodzeniowca z Komendy (chyba) Głównej, ofiary śmiertelne tam, gdzie miało ich nie być.
Wulgaryzmów, których tak się czepiałam przy okazji innej książki autora nie pamiętam; albo ich nie ma, albo w postaci papierowej wcale mi nie przeszkadzają i nie rażą. Cenny był dla mnie wątek powiązań Mortki z Borzestowskim, warszawskim bossem mafijnym. Późniejsze tomy wciąż napomykają, że Borzestowski ma na komisarza jakiegoś haka, tylko nie piszą, jakiego. To właściwie nie jest hak, tylko haczyk, a Mortka wcale na nim nie siedzi, tylko rzuca się wściekle na boki, tym niemniej ciekawie było o tym czytać.

Po namyśle stwierdzam, że wolę Mortkę w wersji audio. Lektor wydobywa z niego bogactwo odcieni i barw, byle tylko pamiętać, żeby nie słuchać przy dzieciach.

P.S. Zaczęłam audiobooka "Zombie", także autorstwa Wojciecha Chmielarza i tak okropnie mnie zniesmaczył i odrzucił, że w myślach okrzyknęłam ją najobrzydliwsza książką roku. Kochani, czytaliście "Zombie"? Jakie macie wrażenia? A "Podpalacza"?

"Podpalacz" Wojciech Chmielarz, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016. 

Podpalacz [Wojciech Chmielarz]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE 

Podpalacz [Wojciech Chmielarz]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE 

9 komentarzy:

  1. "Podpalacza" przeczytałam i uwielbiam bezkrytycznie 😊 "Zombie" nie czytałam, bo już w "Wampirze" mnie detektyw wkurzał a ponoć dalej jest jeszcze gorzej więc jakoś tak odkładam w przyszłość :) za to muszę w końcu zdobyć "Żmijowisko" bo tej książki jestem bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wampir" jest przed "Zombie", tak? No to jak już tam cię coś wkurzało, to dalej nie jest lepiej.
      "Żmijowisko" też wcześniej czy później przeczytam :)

      Usuń
  2. Przeczytałam tylko "Podpalacza" - pierwsza połowa bardzo mi się nie podobała, seksizm buchał z każdej strony i nie mam na myśli tego kolegi Mortki, damskiego boksera, imienia nie pomnę, bo też czytałam to parę miesięcy temu. Druga połowa była nie najgorsza, ale pierwsza mnie tak zbrzydziła, że nie mam ochoty na kolejne części na razie. Z tego, co pamiętam, sam autor twierdzi, ze to słabsza książka w jego dorobku, to chyba debiut był, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sprawdziłam, debiut. Ale jak na debiut to naprawdę dobry debiut! A dalej jest lepiej, więc jakbyś jednak nabrała ochoty, to sprawdź pozostałe części. Tylko uwaga: Chmielarz w książkach jest naturalistą, nie owija w bawełnę. Tak ma. Jak tak nie lubisz, to może się nie spodobać.

      Usuń
    2. Pewnie jeszcze kiedyś po coś sięgnę. Ale jeśli nadal każda bohaterka będzie miała podany obwód biustu, to się zrażę ostatecznie. Teraz jak sobie zaczęłam przypominać, to chyba najbardziej męczyło mnie w tej pierwszej połowie kiepskie naśladowanie Mankella. Tylko Mankell umiał tak napisać, że Wallander wstał, ogolił się, spojrzał w lustro i ziewnął, że to było ciekawe, a Chmielarz nie. A w drugiej połowie pisarz - miałam wrażenie - zaczął wchodzić na własną ścieżkę i było lepiej.

      Usuń
    3. Rety, w ogóle tego nie pamiętam! Tego obwodu biustu czy coś. Zbyt dawno czytałam...

      Usuń
  3. Też tak mam, po jakimś czasie recenzuję książki, które czytałem wiele miesięcy temu. Teraz przerzuciłem się na e booki, zastanawiam się nad audiobookami. Pozdrawiam nocna porą !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, to wszystko to książki :) Wybieraj formę, jaka Ci pasuje w danym momencie :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Właśnie tkwię w cyklu mortkowskim, ale po "Osiedlu marzeń" chyba przyjdzie od komisarza odpocząć :P "Podpalacz" rzeczywiście słabszy i nawet miałem gdzieś wynotowane jakieś nieścisłości, ale kartkę mi diabeł nakrył ogonem o i tak :) Od zachwytu momarty jestem daleki (może dlatego, że mnie akurat Mortka wkurza maks), ale czyta się naprawdę nieźle :)

    OdpowiedzUsuń