poniedziałek, 25 czerwca 2018

"Zguba Zębiełków" Tomasz Samojlik


To był ciekawy pomysł, by na ryjówkę przeznaczenia wybrać właśnie Dobrzyka, czyli najbardziej dobroduszną, nieco strachliwą oraz - nie bójmy się tego słowa - ciamajdowatą ryjówkę w całym lesie. Trudno, wybrane, przepadło, Dobrzyk musi sobie jakoś z tym radzić. 

W czwartej części sagi o ryjówkach Dobrzyk musi zmierzyć się z ogromnym problemem braku żywności na zimę. Nawarzył piwa. Wymyślił wspólną spiżarnię dla wszystkich ryjówek (chciał zabłysnąć racjonalizatorsko), a skrytka została bezczelnie ograbiona. Nic dziwnego, że cała ryjówkowa populacja wpadła w niezłe tarapaty, a Dobrzyk ma potężne wyrzuty sumienia.  Trzeba odzyskać żarcie i koniec.


Ryjówki ruszają na wyprawę, w międzyczasie pojawiają się pozostali mieszkańcy lasu, znani nam już z poprzednich części:  Labhallan, Korina, Morgana i inni. I kruki! Są zwady, waśnie, niespodziewanie wkraczają drapieżnicy, czyli lis, sowa i dzierzba (och, dzierzba!). Dużo się dzieje, następują nieoczekiwane zwroty akcji i na pewno nie można się nudzić.

Oprócz zagadnień typowo przyrodniczych autor dołożył także społeczne, bardzo, ale to bardzo ważne. Mianowicie wprowadził postać gospodarza, który w ramach źle pojętej oszczędności pali w piecu śmieciami, a także wyprowadza psa do lasu i tam przywiązuje go do drzewa. Wiadomo, "oszczędność", bo nie trzeba psa karmić.  Dodatkowo ten wioskowy Machiavelli namawia innych do złego, pokazując sąsiadce, jak najlepiej wpychać plastikowe butelki do pieca, żeby się równo paliły. To, że siny, duszący dym zasnuwa okolicę, już go nie obchodzi. Ależ się ucieszyłam, gdy został zakuty w kajdany! Pies też nie zginął marnie, bo są na świecie jeszcze dobrzy ludzie i dobre ryjówki. Jak Dobrzyk. 

Książka przeczytana w ramach współpracy Śląskich Blogerów Książkowych z agencją PR ART MEDIA. 

"Zguba Zębiełków" Tomasz Samojlik,  Kultura Gniewu, Warszawa 2018.Saga o Ryjówce tom IV.

Tom I "Ryjówka przeznaczenia"
Tom II "Norka zagłady" 

5 komentarzy:

  1. Urzekł mnie ten komiks, chociaż momentami wieje makabrą, szczególnie jeżeli chodzi o te martwe robaczki z iksami zamiast oczu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo życie, martwe robaczki :)

      Usuń
  2. I to mi się w Dowolniku podoba, ta różnorodność, pozdrawiam nocną porą !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń