"Agnes nie żyje. Zabiła ją pewna historia. Nie pozostało mi po niej nic, oprócz tej historii". [1]Tak zaczyna się ta powieść. Ponieważ w necie posługuję się nickiem Agnes (gdzieniegdzie), to zdanie trafiło mnie w sam środek. Czy to jakieś proroctwo, przepowiednia? Czy moja namiętność do historii wszelakiego rodzaju kiedyś mnie zabije?
No dobra, to z pewnością zbyt daleko posunięta interpretacja.
