Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Herve Richez. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Herve Richez. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 czerwca 2021

"Kasia i jej kot. Tom 3" Christophe Cazenove, Hervé Richez, Yrgane Ramon

 


Dla kogo jest ten komiks? Przede wszystkim dla tych, którzy uwielbiają dobrą zabawę. Także dla tych, którzy lubią koty i przedziwne sytuacje z nimi związane (hej, miłośnicy kota Simona, macham do was!). Także do tych, którzy chcą wytłumaczyć dzieciom, na czym polega rodzina patchworkowa. Poza tym dla dzieci! I dla całych rodzin (wypróbowałam)!

"Kasia i jej kot" to dalsza część opowieści o Kasi, która musi umościć się jakoś w nowej rzeczywistości. Jej tata odnalazł miłość swojego życia: Samantę, rudowłosą piękność i dwie rodziny (Samanta ma syna) zamieszkały razem. Jak się okazało, przywyknięcie do tego, że kot w tym nowym domu odgrywa niepowszednią rolę, zajęło Samancie i Wojtkowi trochę czasu. Nie obyło się bez paru spięć, wszystkie jednak zostały pomyślnie załagodzone. 

sobota, 7 marca 2020

"Kasia i jej kot. Tom 2" Christophe Cazenove, Hervé Richez, Yrgane Ramon


Gdy pisałam o pierwszym tomie tego komiksu, dawałam do zrozumienia, że mimo nośnego tematu komiks u nas "nie chwycił". Otóż, jak się okazało, wystarczyło tylko dać mu nieco więcej czasu, a dzieci polubiły Kasię i zawadiakę Sushiego.

Ten tom przygód zakoconej rodzinki zaczyna się mocnym uderzeniem - przeprowadzka! Sami wiecie, jaki przy tym potrafi zrobić się bałagan, do tego zmiana otoczenia, sąsiadów... autor nadmuchuje ten balonik, po czym okazuje się, że nowy dom jest... (ach, jeden spoiler wam uczynię).

wtorek, 13 sierpnia 2019

"Kasia i jej kot. Tom 1" Christophe Cazenove, Hervé Richez, Yrgane Ramon


Testujemy komiksy egmontowe dla dzieci i czasem trafiamy na perełki, a czasem nie. Komiks "Kasia i jej kot" plasuje się w górnej strefie stanów średnich (jak raport ze stanu wody na rzekach).
Teoretycznie powinien to być hicior w naszym domu. Wyrazista bohaterka, kot z masą energii,  pomysły na scenki wzięte z życia, humor zrozumiały i uniwersalny, fajne wyraziste kolory, mnóstwo dynamiki  w scenach.  Przeczytaliśmy komiks z zadowoleniem, pośmialiśmy się, ale jakoś, gdy moje dziecko ma sięgnąć po komiks, rzadziej wybiera "Kasię..." niż inne komiksy.

Chciałam szukać przyczyn takiego stanu rzeczy, ale właściwie po co? Każdy ma swoje upodobania. Opowiem wam po prostu o komiksie.