Drugi, bo ciekawie podsumowuje odwieczne wielkie koło czasu, czyli fakt, że wszystko już było i się powtarza, cykle są większe, mniejsze, ale są...
"Wielu wczesnych świętych hołubiło brud z entuzjazmem, żarliwością i niesłychana pomysłowością. Św. Agnieszka nigdy nie splamiła wodą żadnej części swego ciała podczas krótkiego wprawdzie, bo trzynastoletniego życia. Godryk, angielski święty, przeszedł piechotą z Anglii do Jerozolimy nie myjąc się i nie zmieniając ubrania". [1]
"Marudząc i debatując przez prawie półtora wieku, od końca osiemnastego stulecia po mniej więcej rok 1950, wahając się między kąpielą z pełnymi szykanami a wyrywkowym przemywaniem to tej, to innej części ciała, między używaniem mydła a unikaniem namydlenia, łamiąc sobie głowę nad niemal każdym innym aspektem higieny, udało nam się wrócić do miejsca, w którym mniej więcej dwa tysiąclecia wcześniej znajdowali się Rzymianie". [2]
---
[1] "Historia brudu" Katherine Ashenburg, tłum. Aleksandra Górska, Wydawnictwo Bellona, Warszawa, 2009, s.55
[2] Tamże, s. 247
![Historia brudu [Katherine Ashenburg] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE](http://cyfroteka.pl/images/BRD.png)
kiedyś zastanawiałam się, czy tej książki nie zakupić, ale jednak wybrałam coś innego.
OdpowiedzUsuńwarto?
Powiem tak: rozstałam się bez żadnego żalu.
OdpowiedzUsuńDrugie dobre :D
OdpowiedzUsuń