Relacja siłą rzeczy będzie skromna, bo byłam tylko jeden dzień, ale - jak na jeden dzień - wrażeń było sporo!To był mój pierwszy raz na festiwalu - czy było warto i czy pojadę za rok?... Przeczytajcie.
Na festiwal przyjechaliśmy z mężem bez konkretnego planu. Już na miejscu, po zakupie biletów, wejrzeliśmy w program i wytypowaliśmy sobie (ok, ja wytypowałam tak naprawdę) kilka punktów, na który chciałabym się wybrać .
Zaczęło się od spotkania z Ingo Römlingiem, autorem rysunków do cyklu "Malcolm Max". Ponieważ jestem świeżo po lekturze tomu pierwszego (notka w przygotowaniu) i bardzo mi ten komiks się spodobał, wybrałam się, żeby poznać tego autora. Świetne spotkanie, mam fotkę na pamiątkę.
Wybrałam się też na spotkanie, gdzie główną postacią był autor fantastycznych komiksów "Kroniki birmańskie", "Kroniki jerozolimskie" i inne, czyli Guy Delisle.
