Pokazywanie postów oznaczonych etykietą David Petersen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą David Petersen. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 października 2015

"Mysia Straż. Jesień 1152" tom 2 David Petersen


Narzekałam w notce o pierwszej części, że ledwo się akcja zawiązała, już mi się komiks skończył. Tu już nie mogę narzekać. Mniej lania wody, dużo akcji. Przepiękne rysunki, a do tego kolorystyka tak wyrazista, że odciska się na siatkówce.

Co w tej drugiej części się dzieje? Otóż dochodzi do ostatecznej konfrontacji: Strażnicy kontra armia zdrajców. Armii przewodzi mysi osobnik, który chce przejąć władzę w mieście. Siły wroga są potężne, do tego podpierają się legendarnym artefaktem. Ale i Strażnicy mają w zanadrzu potężny atut: absolutnie charyzmatyczną mysz. Oj, będzie się działo. Jak skończy się ta potyczka, nie mogę zdradzić. Pewne jest tylko jedno:

"Winter is coming"


Na ostatnich stronach komiksu pada śnieg. 

Rysunkowo: jest tak dobrze, jak w pierwszym tomie. Dodatki też piękne, ryciny, obrazki. Oraz, uwaga, nowość: postacie z Mysiej Straży rysowane przez zaprzyjaźnionych twórców. Już się z tym spotkałam przy komiksie "Kapitan Sheer" i uważam, że to bardzo to sympatyczne.
komiks.gildia.pl



No to czekam na zimę. 

"Mysia Straż: Jesień 1152, tom 2", scenariusz i rysunek: David Petersen, tłumaczenie Mateusz Jankowski, Wydawnictwo Bum Projekt, Warszawa 2014.

wtorek, 18 sierpnia 2015

"Mysia Straż. Jesień 1152" tom 1 - David Petersen


Lubicie myszy? Jeśli tak, to ten komiks wam się spodoba, bo bohaterami są właśnie myszy.

Myszy mają własne miasto, z fortyfikacjami obronnymi i zamaskowanym wejściem. W mieście jest karczma (nie, nie nazywa się "Rzym"), kuźnia i studnia pośrodku rynku (potem okazuje się, że miast jest więcej, a myszy mają naprawdę spore terytoria).
Główną rolę odgrywa tu Mysia Straż. Tęgie zuchy, mysie chwaty, uzbrojone i zapłaszczone po ząbki. Tropią złoczyńców, chronią uczciwych obywateli, pilnują porządku. Przypominają trochę dumasowskich muszkieterów, tylko epoka ciut nie ta.

Jeśli chodzi o fabułę, to jestem nieco rozczarowana, ale to dlatego, że ledwo się zawiązała, już zamykałam książkę. Tak to bywa z pierwszymi tomami. Zaczyna się tak, że trzech zuchów ze straży próbując odnaleźć zaginionego handlarza trafia na ślad spisku. Bardzo tajemniczego. Drugi rozdział to zmiana scenerii: oto odosobniony posterunek straży na wybrzeżu. Brak wiadomości od strażnika jest niepokojący, toteż wysłano tam posłańca do zbadania sytuacji. I znów ślad spisku! Trzeci rozdział tylko podgrzewa atmosferę: uzbrojony oddział myszy obezwładnia strażników i rusza.

Gdzie? Pod czyim przywództwem? W jakim celu? Jakie są ich plany? Tego nie wiadomo. Trzeba by zajrzeć do drugiej części, której nie mam.

Fabuła jest na razie ledwie zarysowana, ale rysunkowo komiks jest bardzo dopracowany. Przed każdym rozdziałem jest krótki wstęp pozwalający na rozeznanie się w mysim świecie. Na koniec tomu śliczności: mapa Mysich Terytoriów z 1150 roku, plan miasta Barstone, przegląd zawodów wykonywanych przez myszy (kamieniarstwo, garncarstwo itp). Dalej całostronicowe plansze przedstawiające strażników, a mówię wam, że myszy można narysować tak, że każda ma rys indywidualny!

Na samym końcu krótka notka o autorze.
Źródło - komiks.gildia.pl

Całość naprawdę smakowita i z pewnością zaopatrzę się w kolejny tom.

"Mysia Straż: Jesień 1152, tom 1", scenariusz i rysunek: David Petersen, tłumaczenie Mateusz Jankowski, Wydawnictwo Bum Projekt, Warszawa 2014.