piątek, 3 marca 2017

"Mały, Duży i czary" Agata Matraś


 
Jakże się cieszę, że Agata wypływa na szersze komiksowe wody i wydaje coraz więcej książek! Komiksy dla najmłodszych to jest strzał w dychę! Wiecie, dla dzieci już nieco większych jest  tego przecież sporo: kucyki Pony, Smerfy, Tytus, Tintin,  dla maluszków zaś luka.

Tę lukę właściwie już zapełniono. Jest "Mały i Duży", jest "Pani detektyw Sowa";  wydane tak, że można dać dziecku do ręki i nie obawiać się że pognie czy obślini kartki. No, z tym obślinaniem  w tym konkretnym przypadku to jednak trzeba się obawiać, bo jeśli mowa o placku z malinami, to sama się ślinię.




"Mały, Duży i czary" to bardzo wesoły komiks z mnóstwem zabawnych wierszyków. Przesłanie dydaktyczne też tam jest, ale podane w tak dyskretnej i nienachalnej formie, że kłaniam się przed Agatą. Też nie lubisz łopatologicznych morałów, co?

Rysunki są świeże, kolorowe, pełne uroczych szczegółów (robak!) i opisów. Musiałam Mariance szczegółowo wskazywać, co mówi każdy ptak, w panice uciekający z drzewa. Dredy u Czarodziejki - bingo!

Polecam, no jasne że polecam, bo moim dzieciom się podobało.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu TADAM!
"Mały, Duży i czary" Agata Matraś, Wydawnictwo TADAM, Warszawa 2017.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza