wtorek, 20 lutego 2018

"Dziennik Edwarda Chomika 1990-1990" Miriam Elia, Ezram Elia

"Dziennik Edwarda Chomika" to mniej książka, a bardziej żarcik, co widać od razu w tytule, gdy spojrzymy na daty. Nie jest to wielka książka, nie naczytamy się - ale za to uśmiechniemy się przy czytaniu nie raz i nie dwa. Na głos też się pośmiejemy, gwarantuję. Jeden z moich biblionetkowych kolegów to właściwie prześmiał ją całą na jednym ze spotkań.


 Bo jak tu się nie śmiać, gdy się czyta o strajku chomika przeciwko"okrutnym rękom moich brutalnych suwerenów":
"14:33 
Strajk głodowy trwa od dwóch minut.
Jestem  silny i zdeterminowany.

 14:36 
Już pięć minut. Zaczynam się czuć słabo".[*]

Nie myślcie sobie jednak, że znalazły się tu tylko heheszki z żarłoczności chomiczej. Edward ma aspiracje, pragnie towarzystwa, dyskusji, czegoś więcej niż jedzenie ziarenek i bieganie w kołowrotku. Czasem to dostaje, a czasem nie. Jak to w życiu bywa.
Na okładce  jest cytat:
"Mój dziennik przeniesie cząstkę mnie w wieczną światłość".

Czego życzę każdemu, kto pisze dziennik.


---
[*] - "Dziennik Edwarda Chomika 1990-1990"  Miriam Elia, Ezram Elia, przekład Maria Zalasa, Wydawnictwo JK, Łódź, 2014, s. 31.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza