Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 kwietnia 2026

"Córki Wawelu. Opowieść o jagiellońskich królewnach" Anna Brzezińska

 


Jeśli ktoś chce przeczytać tę powieść, uprzedzam, iż to bardzo obszerna książka. Setki stron, mnóstwo nazwisk, ogrom informacji. Przyznam, że poczułam się nieco przytłoczona, przyznam się też, że z przytłoczeniem poradziłam sobie, czytając  na raty oraz opuszczając niektóre partie tekstu.

poniedziałek, 30 czerwca 2025

"Mgła" Anna Brzezińska


 "Mgła" Anny Brzezińskiej wcale nie była dla mnie łatwą książką, o nie. 

Zbijała z tropu sposobem snucia opowieści, brakiem dialogów, niemożnością (zrazu) określenia głównego bohatera. Słowem, jest to powieść tak różna od tego, co zwykle czytam, że długo się za nią zabierałam, a raczej wgryzałam.  I póki to ja chciałam czytać, kulało.

poniedziałek, 30 grudnia 2024

"Księgarnia w Paryżu" Kerri Maher


 Ach, gdy zobaczyłam  ten tytuł, aż podskoczyłam  z podekscytowania. Mowa przecież o miejscu, w którym byłam, słynna księgarnia w Paryżu,  do której ustawiają się kolejki zwiedzających! Trochę się myliłam.

1917 r. Do Paryża przyjeżdża Amerykanka Sylwia Beach. Próbuje utrzymać się z pisania, jednocześnie zwiedza miasto, odwiedza muzea, księgarnie, nawiązuje znajomości w literackim świecie Paryża. I zaczyna marzyć o tym, by samej stworzyć jeszcze jedno literackie miejsce na mapie stolicy Francji. Chce założyć księgarnię z literaturą anglojęzyczną dla tych, którzy takich książek potrzebują. Dzięki wydatnej pomocy rodziny i wsparciu Adrienne Monnier, partnerki i właścicielki francuskiej księgarni, udaje jej się spełnić to marzenie.

poniedziałek, 31 lipca 2023

"Tragedia na przełęczy Diatłowa. Historia bez końca" Alice Lugen


 Trochę słyszałam o tej historii, ale brakowało mi znajomości faktów. Toteż zapodałam sobie porządną ich ilość z tej właśnie książki. Na czym  rzecz polega?  Otóż w 1959 roku grupa studentów z uczelni w Swieradłowsku wybrała się na wyprawę w góry Ural, aby zdobyć jeden ze szczytów, a do tego sławę, chwałę i medale. Studenci skompletowali ekwipunek,  żywność, wpakowali się do pociągu, potem ciężarówki, potem ruszyli  w drogę pieszo. I słuch po nich zaginął.

Ho ho ho, co  to się potem  działo! Ekipy poszukiwawcze, ratownicze, z dołu i z góry (powietrza), zaangażowane rzesze studentów ochotników i tubylczych tropicieli - a to wszystko dlatego, że rodzice tych młodych ludzi zaczęli wołać gromkim głosem: gdzie są nasze dzieci?

czwartek, 14 lipca 2022

"Ugotować niedźwiedzia" Mikael Niemi


 Doprawdy nie spodziewałam się,  że za tę nieco tajemniczą okładką kryje się wyjątkowa powieść. Myślałam, że przeczytam skandynawski kryminał w lekko nakreślonej retro scenerii - a tu kryminał, historia, religia, socjologia, natura, hoho!

Szkielet powieści jakby zwyczajny: w małej szwedzkiej wiosce Kengis  ginie dziewczyna, rzekomo zaatakowana przez niedźwiedzia. Miejscowy pastor, Lars Levi Læstadius, ma jednak wątpliwości i zaczyna badać sprawę. Zbiera ślady i dowody, które wskazują, że to nie zwierzę. Pomaga mu  w  tym Jussi, sierota przygarnięty przez rodzinę pastora jako dziecko. Teraz już chłopak, Jussi, choć małomówny, przydaje się pastorowi, umie czytać, pisać i kojarzyć fakty. Byłby to więc szwedzki wiejski Sherlock Holmes i doktor Watson, gdyby nie parę dodatkowych okoliczności.

poniedziałek, 25 kwietnia 2022

"Biblioteka szaleńca. Największe kurioza wydawnicze" Edward Brooke-Hitching


 Na tę pozycję miałam chrapkę od dawna. Piszę to jako osoba, która ma na blogu oddzielny tag "książki o książkach" (polecam kliknąć) i uważa, że "Biblioteka szaleńca" jest dokładnie taką książką. To swoiste kompendium, opracowanie, album - obejmujące jakże szeroki temat kuriozalnych, niecodziennych wydań książkowych.

niedziela, 10 kwietnia 2022

"Zew nocnego ptaka" Robert McCammon

 


Powątpiewanie - oto co poczułam, gdy przyszła do  mnie przesyłka z książką. Ogromna cegła (ponad 900 stron), którą z powątpiewaniem zważyłam w ręce, po czym z powątpiewaniem stwierdziłam, że nie wiem, kiedy to przeczytam. Jak się okazało, wystarczyło zacząć, po czym doprawdy, nie mogłam się oderwać. 

McCammon z właściwą sobie maestrią kunsztownie buduje świat powieści, po czym natychmiast zagarnia czytelnika do środka. Czasem nawet wbrew jego woli - wbrew mojej woli, muszę to wyraźnie napisać. Broniłam się zażarcie, nie chciałam  tam się znaleźć, w Ameryce roku 1699, pełnej brudu, niebezpieczeństw, błota i niesprawiedliwości. Nie chciałam czytać o świecie, gdzie można spłonąć na stosie za to, że się jest piękną kobietą czy zginąć dlatego, ponieważ jest się posiadaczem kamizelki przetykanej  złotem, na którą padło łapczywe spojrzenie rzezimieszka.  Ach, pamiętacie scenę z kamizelką z filmu "Atlas chmur"? Aż mnie zakłuło, gdy uświadomiłam sobie podobieństwo. 

poniedziałek, 27 września 2021

"Wyzwolony 45" Grzegorz Kalinowski


 Książka była niespodziewanką. Przyszła znienacka, a ja, zaskoczona, wrzuciłam ją  do plecaka  na podróż. Ponieważ podróż była długa, książkę przeczytałam, mimo że nie do końca się w niej odnalazłam. 

"Wyzwolony 45" przedstawia zawikłaną historię kilku osób targanych wichrami dziejów po całej Polsce (a czasem i poza nią) tuż przed i tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej. 

Uczciwie i szczerze pisząc - pogubiłam się w tej książce. Może dlatego, że to kontynuacja "Granatowego 44"? (dowiedziałam się o tym dopiero po skończonej lekturze). Może dlatego, że autor doskonale oddał tużpowojenne życie w Polsce, wyjątkowo skomplikowane, a poziom komplikacji znacząco przerósł mój ówczesny próg percepcji? Może dlatego, że aż gęsto tu od polityki (dziwnym byłoby, gdyby jej nie było), a to moja pięta achillesowa?

Pogubiłam się, ale dla osób zainteresowanych tematem będzie to świetna lektura. To akurat potrafię rozpoznać.


"Wyzwolony 45" Grzegorz Kalinowski, Wydawnictwo Skarpa Warszawska, 2021.

sobota, 18 lipca 2020

"Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli" Radek Rak

Wiedziałam! Wiedziałam, że będę miała problem z napisaniem o tej książce. To wszystko wina autora, tak, to on jest winien!Napisał taką książkę, którą czyta się, jakby się płynęło łódką po oceanie spokojnym niczym jezioro, a gdy przychodzi do napisania kilku słów, pióro kołowacieje z obawy, że nie sprosta, nie odda tego klimatu, zaplącze się we wrażeniach.

To może tak: przypomnijcie sobie rok 1846 i powstanie chłopskie pod wodzą Jakuba Szeli (teraz piszemy Jakub, kiedyś Jakób). Nastąpiła wówczas "rzeź galicyjska", czyli rabacja, napaść na szlachtę. W rodzinnej wsi Szeli gniew chłopów skierowany był przeciwko dziedzicom Boguszom, morderstwa, gwałty i podpalenia były zemstą za pańszczyznę, bicie, podatki i poniewierkę. O tych wydarzeniach Bruno Jasieński napisał poemat "Słowo o Jakubie Szeli".

Radek Rak napisał własną historię o Jakubie, który rzeczywiście wadzi się z Boguszami.
Szela, młody chłopak, którego poznajemy, to nie żaden buntownik, ot, dobry chłopak, któremu doskwiera pańszczyzna, który dorabia sobie u Żyda, który ogląda się za ładną dziewczyną, Malwą... Ach, ta Malwa! To pierwszy sygnał, że to nie będzie zwyczajna powieść, bo Malwa jakby jest, ale właściwie jej nie ma, jakaś ulotna postać, trochę czarodziejska, trochę rusałkowata...

poniedziałek, 25 listopada 2019

"Wtajemniczeni. Nie wszystko złoto, co złote" Dorota Suwalska


Młodzieżowa książka, po którą sięgnęłam tylko dzięki kurrencie. Byłam kiedyś na warsztatach kaligraficznych, gdzie pisaliśmy właśnie kurrentą. To krój pisma trochę zapomniany, zresztą w Polsce nie bardzo popularny, bo to pismo, którego używało się w Niemczech. Kiedyś tam kurrenta była powszechna i obowiązkowa, pisano nią w szkołach, urzędach, pisano listy i pocztówki. Obecnie zostało trochę dokumentów pisanych kurrentą, ale mało kto uczy się tego kroju - no, chyba że pasjonaci, jak ja. I tylko tacy zapaleńcy potrafią sięgnąć po książkę, ponieważ jest w niej TYLKO JEDNO zdanie pisane kurrentą, a cała reszta jest dla innego targetu niż ja.

środa, 6 lutego 2019

"Służące do wszystkiego" Joanna Kuciel-Frydryszak


Niby się o tym wiedziało, ale trzeba było pani Joanny Kuciel-Frydryszak, żeby uświadomić sobie, jak tak naprawdę żyło się kiedyś służącym.
Służące - tania siła robocza. Wykorzystywane ponad miarę i traktowane niemalże jak niewolnice, godziły się na to z braku innej drogi życiowej.

Autorka dotarła do wielu dokumentów, które przytacza w książce: ogłoszenia w prasie, książeczki służbowe służących, zdjęcia, listy, artykuły w gazetach, wspomnienia literatów.
Robią wrażenie cytaty z "Poradnika służby domowej" autorstwa Michaliny Ulanickiej, w którym obok praktycznych porad na usuwanie osadu z kamienia czy prania pończoch są także instrukcje, jak podawać do stołu czy usługiwać zaproszonym gościom (nie oczekiwać napiwku!).

sobota, 5 stycznia 2019

"Adwokat" Randy Singer


"Adwokat" jest książką o wierze w Jezusa Chrystusa. Tym zdaniem odsiewam sobie czytelników, którzy wolą omijać religijne klimaty w powieściach.  

Tytułowy adwokat to Teofil, obywatel rzymski. Istnieją teorie, że był adresatem Ewangelii św. Łukasza i Dziejów Apostolskich, a także, że był obrońcą Pawła z Tarsu w procesie przed Neronem. Jak było naprawdę, nie wiadomo, ale czyż to nie jest dobry wstęp do historii o pierwszych chrześcijanach?
Teofil przechodzi niezłą szkołę życia: uczeń Seneki, wróg Kaliguli, asystent Piłata w Judei. Tam poznaje Jezusa, ba, uczestniczy w jego procesie, jako prawnik. To jest punkt zwrotny w życiu młodego Rzymianina. 

poniedziałek, 3 grudnia 2018

[gra planszowa] "Babciu, dziadku, jak to wtedy było?"


To mało typowa gra planszowa, ba, odnoszę wrażenie, że plansza jest dodana do gry tylko po to, by było wiadomo, kiedy skończyć rozgrywkę. Jej  sednem i istotą jest bowiem opowiadanie i słuchanie. Rozgrywka z grubsza wygląda tak:  uczestnicy gry wybierają sobie po pionku, stawiają na planszy na polu start, po czym moderator gry testuje karty z obrazkami i rozdaje po pięć graczom. Karty z pytaniami tasuje i kładzie do góry dnem na kupce, niech czekają. Teraz następują dwa etapy: pierwszy to opowiadanie historii, drugi to odpowiadanie na pytania.

wtorek, 24 lipca 2018

"Wikingowie. Kraina proroka" Radosław Lewandowski

Czy to koniec, panie Lewandowski? Koniec sagi o Wikingach, których własna ziemia pali w stopy, tak, że muszą koniecznie wałęsać się po świecie, a im dalej od Skandynawii, tym lepiej? Ośmielam się mieć wątpliwości, bo zakończenie tego nie określa jednoznacznie. Choć, z drugiej strony, autor wypowiedział się dość kategorycznie w artykule "To już jest koniec". Och, powstrzymajcie mnie, znów zaczynam od zakończenia, nie od początku. 

środa, 25 kwietnia 2018

"Moja Polska" Katarzyna Sołtyk


Nie mogłam się od tej książki oderwać! Zabrałam ją na świąteczny wyjazd wielkanocny i przeczytałam od deski do deski. Dzieciom też przeczytałam, ale tylko kawałki, resztę im doczytam po trochu, bo to jednak dużo informacji jest, a każdy fragment generuje jakieś pytania. 

 Moje młodsze dziecko jest zafascynowane okładką. Marianka ostatnio lubi studiować mapy, więc duża i ciekawie zilustrowana mapa Polski ją zaciekawiła. 

sobota, 14 kwietnia 2018

"Kto uratował jedno życie... Historia Ireny Sendlerowej" Ewa Nowak


 Ach, cóż to za książka! Piękna, przejmująca i wzruszająca. O Irenie Sendlerowej trzeba opowiadać, by jak najwięcej z nas dowiedziało się o jej działaniach w czasie wojny i okupacji. Egmont właśnie wypuścił książkę dla dzieci, do samodzielnego czytania, o Irenie Sendlerowej i jej działaniach. Jak ja się cieszę, że takie książki się ukazują i to w takiej formie! Przystępnej, nie za skomplikowanej, ale doskonale oddającej istotę treści książki.

piątek, 23 lutego 2018

"Grace i Grace" Margaret Atwood


Czasem gdzieś na świecie dzieją się rzeczy okrutne, dziwne i niewytłumaczalne. Na przykład sprawa Grace Marks, młodej dziewczyny, która w 1843 roku została skazana na śmierć w procesie o zabójstwo. Zamordowani zostali Thomas Kinnear, właściciel ziemski oraz Mancy Montgomery, jego gospodyni. Grace była służącą u Kinneara. Morderstwo popełnił jeszcze inny służący, James McDermott, który jakoby namówił Grace do współudziału według jednej wersji (bo było ich kilka), według drugiej ona namówiła jego, według jeszcze innej on przymusił ją szantażem do udziału.
James został stracony, Grace, początkowo skazana na śmierć, spędziła wiele lat w więzieniu i w szpitalu psychiatrycznym.

środa, 27 grudnia 2017

"Fortuna i namiętności. Zemsta" Małgorzata Gutowska-Adamczyk - audiobook

Nad poprzednią częścią wytrząsałam się mocno, bo lektor zupełnie mi nie odpowiadał. Druga część, czytana przez Leszka Wojtaszaka, ukoiła moje stargane nerwy.

Co dalej z naszymi bohaterami? Ci dobrzy bardzo się przejmują losami ojczyzny i biją się w jej obronie, ubolewając nieustannie nad królem, nie tym, co trzeba. Oprócz tego troszczą się o swój dobytek, rodzinę i służbę. Plony wszak trzeba zebrać, by mieć w zimie co jeść; spalony dwór trzeba odbudować, by mieć dach nad głową; dzieci trzeba wychowywać, by na starość były podporą. Ci źli, no cóż, spotyka ich to, na co zasłużyli.

środa, 29 listopada 2017

"Fortuna i namiętności. Klątwa" Małgorzata Gutowska-Adamczyk - audiobook


Powód, dla którego przeczytałam, a właściwie przesłuchałem tę książkę, jest dość niecodzienny. Wpadł mi kiedyś w ucho głos lektora Leszka Wojtaszaka, przepięknie czytającego "Pieśń łuków. Azincourt".  Zapragnęłam ponownie posłuchać pana Leszka i zaczęłam szukać nagranych przez niego audiobooków. Tak trafiłam na  powieść "Fortuna i namiętności. Zemsta", po czym zorientowałam się, że to druga część, której słuchanie bez znajomości części pierwszej mija się z celem. Toteż wysłuchałam "Klątwę" i... mam mieszane uczucia.

poniedziałek, 3 lipca 2017

"O srebrnej łyżce" Justyna Bednarek


Wszyscy wiemy, czym są przypowieści, prawda? Biblia, a zwłaszcza Nowy Testament obfitują w przypowieści, którymi Jezus obdarza swoich uczniów. Dygresyjnie: wykpił to trochę Christopher Moore w "Baranku":
 - Josh, udawanie opętania przez demony jest jak ziarnko gorczycy. 
- W jakim sensie jest jak ziarnko gorczycy? 
- Nie wiesz, co? W ogóle nie jest podobne do ziarnka gorczycy, prawda? No to teraz rozumiesz, jak się wszyscy czujemy, kiedy porównujesz coś do ziarnka gorczycy. No, jak? [1]

Co by jednak nie mówić, przypowieści dla ludzi współczesnych Jezusowi były doskonałą formą poznawania nowych prawd. Odwoływały się do tego, co znane i przekazywały nowe treści. "O srebrnej łyżce" też jest przypowieścią. Pięknie napisaną, gdzie jedno wynika z drugiego, wszystko jest zrozumiałe i przyjazne. Na przykład o tym, jak powstał świat, Justyna Bednarek pisze: