Pisałam już, że niezwykle ucieszyła mnie zapowiedź spotkania autorskiego z Anną Brzezińską i to pod nosem, bo w Piekarach Śląskich. Oczywiście natychmiast się zgłosiłam jako chętna i zaklepałam miejsce (szczupłość bibliotecznej sali tego wymagała).
Spotkanie było organizowane w ramach Tygodnia Bibliotek, odbyło się 13 maja 2014 w Bibliotece w Piekarach Śląskich, filia w Kamieniu.
Trwało około 1,5 godziny, przewinęło się mnóstwo informacji, pani Anna jest osobą wyjątkowo oczytaną, medialną, sympatyczną z fantastycznym darem opowiadania.
Opowiedziała, że zaczęło się od Homera (proszę, jak ważna jest literatura czytana dzieciom), potem studia jedne, drugie wypełnione historią. Gdzieś w międzyczasie powstawały teksty, które okazały się warte wydania (i bardzo dobrze). Książki swoją drogą, ale pani Anna tak fantastycznie opowiada o historii! O Krzyżakach, ślubach i zaręczynach, o średniowieczu w ogólności, o zamtuzach, o porodach... Kobiety, właśnie, kobiety w historii, na przykład te oskarżane o miłosną magię, te przesłuchiwane w procesach inkwizycyjnych, te wydawane za mąż bardzo młodo i stare panny.
Nie dam rady przytoczyć wszystkich wątków, które się na spotkaniu przewijały przed oczami przybyłych czytelników. Za to mogę uroczyście zapewnić, że będę wyglądać nowych pozycji Anny Brzezińskiej - bo mam niejaki zarys tego, o czym będą i jest to całkiem interesujący zarys.
Potem podsunęłam do podpisu książki, które przywiozłam:
Jedna jest męża, druga moja, stąd różnica w dedykacjach. Poprosiłam też o zrobienie zdjęcia (zapobiegliwie wzięłam aparat). A dla pani Anny miałam zakładkę ŚBK - mam nadzieję, że jej się przyda :)
Wyszłam wyjątkowo zadowolona. Pani Anno, dziękuję!