Ach, podzielę się z wami swoim odkryciem! Jakiś czas temu zamówiłam do biblioteki książkę, której tytuł bardzo mnie zaintrygował. "Najciekawszy człowiek na świecie" - to dużo obiecuje, nieprawdaż? Ma się ochotę sprawdzić, czy rzeczywiście.
Słóweczko o Peterze Freuchenie: urodził się w Danii, trochę studiował medycynę, ale ciągnęło go w świat, toteż wyprawił się na Grenlandię i to nie raz, a parę razy. Zadomowił się tam, mieszkając z Inuitami, a jego pierwsza żona była Inuitką. Założył stację handlową Thule, która stała się bazą dla "Wypraw Thule", badał kulturę rdzennych mieszkańców Grenlandii, był zainteresowany przyrodą i klimatem tej wyspy. W ojczystej Danii dawał wykłady i odczyty, publikował artykuły w czasopismach, maczał też palce w kręceniu filmu o (a jakże) Inuitach. I wciąż wracał na Grenlandię.
Podczas wojny aktywnie działał w duńskim ruchu oporu, uratował wiele istnień, mając spore zaplecze logistyczne na wyspie Enehøje. Potem przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, w międzyczasie odwiedził Afrykę Południową, a także Syberię (nie ma co, był naprawdę ciekawy świata).
Pisał książki, które cieszyły się sporym zainteresowaniem. Miał trzy żony i dwójkę dzieci. Zmarł na Alasce.









