Paweł Majka za książkę "Aż zobaczycie ogień" został laureatem Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla za rok 2025.
Wielkie gratulacje!
Katia jest nekromantką, mieszka w małym domku w Toruniu, pracuje dla klientów z Torunia (normatywnych) i z Thornu (nienormatywnych). Dodatkowo zmaga się z bucowatym sąsiadem, ma w perspektywie fuchę opiekunki cmentarza, ma wrogo-konkurenta i czasem rozmawia z Matką Ziemią.
"Szepty mroku" (nawiasem mówiąc, beznadziejnie banalny tytuł) to powieść kryminalna, której akcja dzieje się w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku na pustyni w Arizonie, gdzie żyją Indianie Navajo. To zmniejszająca się wciąż społeczność, trochę hermetyczna, gdzie wciąż opowiada się legendy, wierzy w bogów, kultywuje dawne zwyczaje i obrzędy.
"Jeremi" jest podobny, chociaż już nie tak ujmujący. Pewnie dlatego, że trudno porównywać rezolutnego kilkulatka z pająkowatym i zblazowanym nastolatkiem. Ten drugi niepokojąco przypomina znanych mi nastolatków, o bogowie, jednego takiego mam w domu!
Nina Rawicz pracowała w Niemczech jako opiekunka. Trafiła na wyjątkową starszą panią, Lulę, z którą bardzo się zaprzyjaźniła. Po siedmiu latach Lula zmarła, pozostawiając Ninę w żalu, a podczas odczytania testamentu okazało się, że zapisała Ninie dom w Ustce, tytułowy "dom Uklejów". Co z tego wyszło?