poniedziałek, 22 kwietnia 2019

"Pucio - zabawy gestem i dźwiękiem", "Co robi Pucio?", puzzle Pucio

Ach, gdybyż te książeczki ukazały się parę lat wcześniej! Tak wzdycham, bo w ramach rehabilitacji słuchu i mowy bardzo intensywnie przerabiałam z Marianką takie właśnie ćwiczenia z języka.  Często gęsto wykonywałam do tego sama pomoce, drukując, wycinając i laminując. Nie mówię, że Pucio zastąpiłby to wszystko, bo nie, ale byłby dodatkową, bardzo atrakcyjną pomocą w procesie rehabilitacji słuchowej. 

środa, 17 kwietnia 2019

"Mój Paryż" Aleksandra Mattanza - i katedra Notre Dame...

Od kilku miesięcy poszukuję idealnej dla mnie książki o Paryżu. Książki, która pokazywałaby mi Paryż, którego kawałeczki ujrzałam podczas mojego tam pobytu.

Testowałam wiele  pozycji. "Paryż" Rutherfurda okazał się zbyt monumentalny, zarówno gabarytem, jak i zawartością.  Sięgnęłam po "Merde! Rok w Paryżu" Clarke'a, ale szybko odłożyłam, bo autor zniesmaczył mnie jawną pogardą do Francuzów widoczną na każdej stronie książki (ktoś z takim nastawieniem nie powinien brać się w ogóle za pisanie). Kupiłam "Elegancję jeża" napisaną przez Francuzkę Muriel Barbery, ale książka prawie nie wychodzi poza mieszkanie głównej bohaterki, a cóż mi po Paryżu bez Paryża?  Kupiłam też "U stóp Montmartre", tym razem napisane przez Szwedkę Röstlund - ale i ona mnie rozczarowała, skupiając się na egzystencjalnych problemach sklepikarza (przynajmniej na początku). Zero polotu.

piątek, 12 kwietnia 2019

"Oczy uroczne" Marta Kisiel

Aby napisać o "Oczach urocznych", trzeba by się odrobinę cofnąć do opowiadania "Szaławiła", w którym zaczyna się historia Ody Kręciszewskiej.
Oda , mocno stłamszona na duszy pani doktor, po śmierci mamy kupuje kawałek ziemi ze spalonymi resztkami domu z wieżyczką, po czym buduje tam dom . Z radością się tam osiedla i urządza, po czym stwierdza, że coś jest mocno nie tak, bo ziemia trzęsie się jej pod stopami. To mhrrrooczne siły, z którymi Oda na szczęście umie sobie poradzić, bo... bo ma takie możliwości. Piwnica, która ocalała po Lichotce (domyśliliście się przecież, co to był dom) kryje w sobie Bazyla, najbardziej pokracznego, najbardziej poszkodowanego ortodontycznie i jednocześnie przeuroczego czorta o gołębim sercu. Tak, był anioł, musi być i diabeł, równowaga w przyrodzie musi być . To tyle tytułem wstępu do "Oczu urocznych".
P.S. "Szaławiła" została nagrodzona Zajdlem!

środa, 10 kwietnia 2019

"Piękna litera. Kursywa angielska. Minuskuła karolińska" Ewa Landowska, Barbara Bodziony - podręcznik do kaligrafii

Kiedy zaczęłam uczyć się kaligrafii, postawiłam na naukę bezpośrednio u nauczyciela. Zapisywałam się więc na kolejne kursy, jednodniowe bądź weekendowe, ćwicząc pod fachowym okiem, otrzymując na bieżąco porady i korektę błędów. I powiem wam, że to było dobre. Nie szukałam wtedy podręczników, wiedziałam, że z materiałami w języku polskim jest krucho ("Copperplate" Barasińskiego trudno nazwać podręcznikiem).
Nie żałuję ani minuty spędzonej na warsztatach, stwierdzam jednak, że gdyby ten podręcznik pojawił się nieco wcześniej, istnieje cień szansy, że wydałabym na nie nieco mniej pieniędzy.

Podręcznik, który trzymam w ręce, jest bowiem tak dobry, że można się z niego nauczyć kaligrafii w domu. Od razu jednak dodam, że można, ale pomoc nauczyciela, zwłaszcza na początkowym etapie nauki, daje bardzo wiele. Zbrojni w podstawową wiedzę o choćby o sposobie trzymania obsadki i kąta nachylenia stalówki możemy potem w stu procentach wykorzystać porady zawarte w książce.

piątek, 5 kwietnia 2019

"Poklatkowa rewolucja" Peter Watts


Przyzwyczaiłam się, że Uczta Wyobraźni wydaje grube (w domyśle: wystarczające na długo) powieści. A tu proszę, niewielka, cienka książeczka. W tym przypadku to chyba lepiej, bo natknęłam się na gęstą znaczeniowo prozę i większa jej ilość mogłaby mnie zabić.  ;)

środa, 3 kwietnia 2019

"Wyspa" Sigríður Hagalín Björnsdóttir - audiobook


Nigdy nie marzyłam, by wyjechać na Islandię. Wydaje mi się, że to smutny i samotny kawałek skały zimnym oceanie i nic mnie tam nie ciągnie. Po wysłuchaniu "Wyspy" nie ciągnie mnie jeszcze bardziej. Bałabym się. W powieści przedstawiono bowiem sytuację, gdy Islandia staje się kompletnie odcięta od świata. Informacyjnie i fizycznie.

Nie ma łączności satelitarnej, telefonicznej, internetowej. Nie przylatują samoloty, nie przypływają statki. Z obiektami oddalającymi się od wyspy (łodzie, samoloty) traci się kontakt, a one same nigdy nie wracają. Islandia jest w bańce i nie wiadomo, co poza tą bańką jest.
To katastrofa na miarę apokalipsy, tyle że autorka zupełnie nie zajęła się powodami tej katastrofy (dając tym samym ogromne pole do popisu dla wyobraźni), skupiając się na tym, co wynikło z takiej totalnej izolacji.

piątek, 29 marca 2019

"Harda Horda" antologia opowiadań


Powstanie Hardej Hordy widziałam niemalże na własne oczy: skrzyknęło się kilka autorek przed ważną imprezą targową. Dziewczyny przygotowały materiały o sobie i pojechały się promować. A teraz proszę - wydały swoją antologię!

W przedmowie autorstwa Anny Misztak jest mowa o "kobiecej literaturze" (twór mglisty i właściwie nieokreślony), o samej grupie, a także o motywie przewodnim antologii, jakim jest przekraczanie granic. Ta antologia to także przekroczenie pewnej granicy, zmiana stanu skupienia grupy, fizyczne zaistnienie ich wspólnego dzieła.

Przekraczanie granic wspaniale pojemny temat, bo granice można znaleźć wszędzie: między światami żywych i umarłych, między światami równoległymi, między miłością a nienawiścią, przeszłością a przyszłością... Czujecie? Wszystko, co się napisze, pasuje! Obrazoburczo przypuszczam, że ten temat to tylko ładna podkładka, a autorki pisały, co im w duszy gra, nie przejmując się tematem przewodnim. Bo jak się przyjrzeć opowiadaniom, to choć kilka motywów się powtarza (dzieci, nekromanci, apokalipsa), to i tak każde należy traktować oddzielnie, z całą uwagą, na jaką zasługuje.

środa, 27 marca 2019

"Studio tańca 2" Crip, Béka - Komiksy zmieniają życie!


Opowiem wam pewną historię. Była sobie raz mała dziewczynka, która dostała do przeczytania  komiks "Studio tańca". Zachwyciła się, mama musiała jej przeczytać cały, potem oglądała i przeglądała na okrągło, brała do łóżka... Fascynacja. Potem ta dziewczynka obejrzała w tv balet "Jezioro Łabędzie" - ze sporym zainteresowaniem. Drugi tom "Studia tańca" przyjęty był z okrzykami radości i przeczytany (przejrzany, przeoglądany) z takim samym zapałem jak pierwszy.

 Następnie dziewczynka (razem z mamą) wybrała się na Rosyjski Balet Klasyczny Moskwy, na "Jezioro Łabędzie" w Zabrzu. Obejrzały z zapartym tchem, dziewczynka wchłonęła widowisko całą swoją drobną osobą, a następnego dnia niemalże zmusiła mamę, by ta zapisała ją na zajęcia baletowe.

poniedziałek, 25 marca 2019

Dziennik 29 - interaktywna gra książkowa


Gra książkowa podobna nieco do gry karcianej "Escape room" - tylko trudniejsza. Serio, łamię sobie głowę od paru ładnych dni i jeszcze nie doszłam do końca.

Sama zasada jest prosta: musimy po kolei rozwiązywać zagadki, rozwiązania wpisywać w odpowiednie miejsce na stronie www, a za poprawną odpowiedź otrzymuje się słowa-klucze. Należy je sobie zapisywać, bo później wykorzystuje się je w kolejnych zagadkach.

czwartek, 21 marca 2019

ŚBK: Moje ulubione seriale


Dziś będzie o filmach rozciągniętych do granic możliwości, czyli serialach. Gdy padła propozycja (wiecie, takie nasze wewnętrzne ustalenia: to o czym piszemy w tym miesiącu?) seriali, trochę westchnęłam, trochę wzruszyłam ramionami, bo co ja tam mogę napisać o serialach? Lwia część populacji zachwyca się Netflixem, rzucając tytułami, które są mi kompletnie nieznane (dacie wiarę na przykład, że nie obejrzałam ani kawałka "Gry o tron"?)
Na szczęście nie muszę być przeraźliwie nowoczesna i mogę sięgnąć do zamierzchłych czasów.

No to lecimy.