Ależ oczywiście, że słyszałam o Puzyńskiej! I kiedy w końcu postanowiłam sięgnąć po książkę jej autorstwa, okazało się, że trafiłam bardzo nietypowo. "Ulice ciem" to jednocześnie kryminał retro, powieść obyczajowa współczesna oraz powieść z elementami fantastycznymi. I dobrze!
W międzywojennej Warszawie giną (najpierw znikają, a potem ktoś znajduje ich ciała) prostytutki, tak zwane ćmy. Mało kto się nimi przejmuje, chyba że zniknięcie dotyczy Hanki, podopiecznej i ulubienicy Czarnej Mańki, to wtedy tak, Mańka się przejmuje, rusza w miasto z zamiarem odnalezienia dziewczyny, żywej lub martwej. A że Mańka jest wygadana, sprytna i ma znajomości na dzielni, to ma spore szanse.









