Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZewZajdla2020. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZewZajdla2020. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 lipca 2020

[Zew Zajdla 2020] "Słowodzicielka" Anna Szumacher


Notka będzie krótka, iście wakacyjna, bo o ile czytać mi chce, o tyle pisać niekoniecznie. "Słowodzicielka" przeczytana w ramach tegorocznego Zewu Zajdla (btw, czy ktoś chce się przyłączyć do akcji? dajcie znać!).
Dygresja - nie wiadomo, jak to będzie z wyłanianiem nagrody. Głosowanie było planowane na Opolconie, bo Polconu w tym roku miało nie być w ogóle. Opolcon odwołano dopiero co, Zew Zajdla zawisł trochę w powietrzu i nie wiadomo, co będzie.





"Słowodzicielka" to przewrotna, zaskakująca i zabawna powieść. Wydawca wyjaśnia, że:
"Grupa drugoplanowych bohaterów pewnej powieści fantasy wędruje w poszukiwaniu swojej fabuły."

sobota, 18 lipca 2020

"Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli" Radek Rak

Wiedziałam! Wiedziałam, że będę miała problem z napisaniem o tej książce. To wszystko wina autora, tak, to on jest winien!Napisał taką książkę, którą czyta się, jakby się płynęło łódką po oceanie spokojnym niczym jezioro, a gdy przychodzi do napisania kilku słów, pióro kołowacieje z obawy, że nie sprosta, nie odda tego klimatu, zaplącze się we wrażeniach.

To może tak: przypomnijcie sobie rok 1846 i powstanie chłopskie pod wodzą Jakuba Szeli (teraz piszemy Jakub, kiedyś Jakób). Nastąpiła wówczas "rzeź galicyjska", czyli rabacja, napaść na szlachtę. W rodzinnej wsi Szeli gniew chłopów skierowany był przeciwko dziedzicom Boguszom, morderstwa, gwałty i podpalenia były zemstą za pańszczyznę, bicie, podatki i poniewierkę. O tych wydarzeniach Bruno Jasieński napisał poemat "Słowo o Jakubie Szeli".

Radek Rak napisał własną historię o Jakubie, który rzeczywiście wadzi się z Boguszami.
Szela, młody chłopak, którego poznajemy, to nie żaden buntownik, ot, dobry chłopak, któremu doskwiera pańszczyzna, który dorabia sobie u Żyda, który ogląda się za ładną dziewczyną, Malwą... Ach, ta Malwa! To pierwszy sygnał, że to nie będzie zwyczajna powieść, bo Malwa jakby jest, ale właściwie jej nie ma, jakaś ulotna postać, trochę czarodziejska, trochę rusałkowata...

piątek, 5 czerwca 2020

"Małe Licho i anioł z kamienia" Marta Kisiel


Znacie Martę Kisiel? Wiecie, że pisze książki dla dzieci? Jeśli macie dzieci, możecie im zakupić książkę "Małe Licho i anioł z kamienia" - nada się na prezent! Dobrze byłoby też mieć "Małe Licho i tajemnica Niebożątka"do kompletu, bo tu jedno wynika z drugiego. Cykl traktuje o młodym Bożku, jego rodzinie i aniołach: Lichu i Tsadkielu.

Miłośnicy książek dla dorosłych Marty Kisiel też będą zachwyceni, bo akcja przenosi się do domu Ody, znanej z "Oczu urocznych" i tym sposobem mamy cudowny, pełny obraz kiślowersum.

piątek, 12 kwietnia 2019

"Oczy uroczne" Marta Kisiel

Aby napisać o "Oczach urocznych", trzeba by się odrobinę cofnąć do opowiadania "Szaławiła", w którym zaczyna się historia Ody Kręciszewskiej.
Oda , mocno stłamszona na duszy pani doktor, po śmierci mamy kupuje kawałek ziemi ze spalonymi resztkami domu z wieżyczką, po czym buduje tam dom . Z radością się tam osiedla i urządza, po czym stwierdza, że coś jest mocno nie tak, bo ziemia trzęsie się jej pod stopami. To mhrrrooczne siły, z którymi Oda na szczęście umie sobie poradzić, bo... bo ma takie możliwości. Piwnica, która ocalała po Lichotce (domyśliliście się przecież, co to był dom) kryje w sobie Bazyla, najbardziej pokracznego, najbardziej poszkodowanego ortodontycznie i jednocześnie przeuroczego czorta o gołębim sercu. Tak, był anioł, musi być i diabeł, równowaga w przyrodzie musi być . To tyle tytułem wstępu do "Oczu urocznych".
P.S. "Szaławiła" została nagrodzona Zajdlem!