Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leuchturm1917. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leuchturm1917. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 lutego 2017

[Notes] Pięcioletnie pamiętniki

A teraz napiszę o czymś, o czym teoretycznie nie mam prawa się wypowiadać,  bo żadnego z niżej opisanych pamiętników nie posiadam. Potraktujcie ten post jako ciekawostkę.  A może ktoś posiada jeden ze wzmiankowanych notesów i podzieli się wrażeniami?

Chodzi o wieloletnie, najczęściej pięcioletnie pamiętniki.Wnętrze skonstruowane jest tak, by można było każdego dnia zapisać kilka słów czy linijek. Po roku zaczynamy pisać od początku, ale już rubryczkę niżej. I tak przez kilka lat.

Oto jakie pamiętniki znalazłam w sieci:

1. "5 Year Diary" marki Castelii

 

Format 14,5x18 cm, 200 kartek, twarda oprawa, zakładka, dołączone szlufka na pióro (ołówek). Koszt to niecałe 13 funtów na stronie producenta.

poniedziałek, 18 lipca 2016

[Notesy] Moja kolekcja notatników

Dawno dawno temu w ramach postów tematycznych ŚBK prezentowałam swoją kolekcję notatników, liczącą kilkanaście sztuk.  Od tego czasu ilość notesów zwiększyła się do kilkudziesięciu, które prezentuję na poniższej fotce.





Dały się ułożyć na podłodze.

Na samej górze są notatniki formatu A4 i tak, poczynając od lewej, mamy w pierwszym rzędzie:

piątek, 27 maja 2016

[Notes] Jak wybrać dla siebie dobry notatnik?


Ludzkość zawsze potrzebowała czegoś, na czym można było robić notatki czy szkice. Zaczęło się pewnie od piasku i patyka jako narzędzia, aż doszło do nowoczesnych ekranów dotykowych. Pomiędzy tymi dwoma krańcami skali pojawił się papier, który ma się całkiem dobrze od tysięcy lat, ba, ma się coraz lepiej. Bowiem w niczym się tak dobrze nie pisze wiecznym piórem, jak w papierowym, dobrym notesie.

Jak znaleźć dla siebie dobry notatnik? 


środa, 27 kwietnia 2016

[Recenzja notesów] Leuchtturm 1917: Bicolore oraz Adresownik. Długie i dużo zdjęć.

Dziś będzie podwójna recenzja, dwóch notatników, które dzięki uprzejmości Latarni Mola z Poznania trafiły w moje ręce.
Pierwszy to BICOLORE Notatnik Medium, drugi to Adresownik, także Medium. Medium to w L1917 oznaczenie rozmiaru, czyli nasze A5. Odpowiednio Master to A4, a Pocket A6.

czwartek, 31 marca 2016

Wielki Blogowy Konkurs Notesowy!

I oto jest: Wielki Konkurs Notesowy! Kto czekał?

Wielki, albowiem mam dla Was całe mnóstwo notesów, dzięki firmom: Papmania.plKałamarz.net, F-Pen.pl, Twoje Pióro.pl oraz Latarnia Mola. Sama też wygrzebałam z zapasów co nieco. Warto powalczyć, bo aż pięć osób zostanie nagrodzonych!

Zacznę od nagród,  tak na zachętę.
1. Za pierwsze miejsce można otrzymać aż cztery notatniki: absolutnie rewelacyjny Rhodia Webnotebook A5 w klasycznej pomarańczowej okładce, Leuchtturm1917 Jottbook A4, do tego Notes Pióromaniaka FPD (do testowania piór i atramentów), a także malutki kieszonkowy notesik w twardej oprawie w kratkę.

I miejsce




 2. Za drugie miejsce przewidziany jest zestaw trzech notesów: fuksjowy Leuchtturm1917  Ex Libris  (wersja francuska, jeśli się nie mylę, zafoliowany jest i nie będę odpakowywać), kołonotatnik Oxford Black n'Red A5 oraz bloczek Rhodia Yellow (ma żółte kartki, ale czad). Dodatkowo szlufka na pióro/długopis L1917.

II miejsce

3. Trzecie miejsce to znów Ex Libris, tym razem szary i wersja niemiecka, bloczek Rhodia dotPad i podręczny notes  Quanxin Stationery A6. Także szfluka, jak widać.

III miejsce

4. Czwarte miejsce to notesy: czarny bloczek Rhodii A5 w linie, zeszyt Clairefontaine "Collection 1951" A5 oraz notes w twardej oprawie w motyle, ze srebrzonymi brzegami.

IV miejsce

5. Za piąte miejsce przewidziane są: Leuchtturm1917 Jottbook A6, notes Ecco Blue polskiej projektantki Magdaleny Tekieli oraz bloczek Clairefontaine Triomphe.

V miejsce


No dobrze, a co trzeba zrobić, żeby wygrać takie cudowności? Należy przeczytać regulamin:

1. Sponsorami nagród są: Rhodia Polska, Kałamarz.net, f-pen.pl, Twoje Pióro.pl,  Latarnia Mola oraz ja sama.
2. Należy odpowiedzieć w komentarzu (jedna osoba- jedna odpowiedź) na dwa pytania:
a) W jaki sposób zagospodarujesz trzy różne notesy?

b) Ile notesów (czystych i zapisanych) mam w swojej kolekcji? 
Ad b) Chodziło mi o to, jak szacujecie moją, Agnesową kolekcję, ale w trakcie udzielania odpowiedzi okazało się, że piszecie też o swoich, drodzy konkursowicze, i to jest dla mnie daleko ciekawsze. Dlatego obydwa rodzaje odpowiedzi są dla mnie ważne.
Przy czym to drugie pytanie jest raczej pomocnicze, ważniejsze dla mnie jest to pierwsze.
3. Konkurs trwa do 7 kwietnia godz. 23:59. Po tym czasie wybiorę pięć najciekawszych odpowiedzi.

4. W zgłoszeniu trzeba podać adres e-mail - muszę jakoś skontaktować się ze zwycięzcami.
4. Wyniki będą opublikowane w przeciągu dwóch dni od zakończenia konkursu.
5. Wysyłka na terenie Polski.


Można polubić też profile sponsorów na FB, oto one: Rhodia Polska,   KAŁAMARZ.net, f-pen.pl, Twoje Pióro - ekskluzywne artykuły piśmienne oraz Latarnia Mola, a także mój, Dowolnik  - ale uwaga, to nie jest obowiązkowe, pełna dowolność. Dziękuję.

Na profil Dowolnika warto zajrzeć jeszcze z innego powodu - otóż jest tam równoległy konkurs, z jeszcze innymi notesami. Serio serio, tyle dobroci rozdam, trzymajcie mnie! :)

Powodzenia życzę!

sobota, 3 października 2015

[Notes] Whitelines Link Medium by Leuchtturm1917


Czyniąc zadość prośbie jjon oraz Andrzeja z tego posta,  wzięłam pod lupę kolejny notatnik z kolekcji, czyli Whitelines Link produkowany przez niemiecką firmę Leuchtturm1917.

Dane techniczne:
1. Twarda czarna okładka.
2. Zamknięcie na pomarańczową gumkę.
3. 249 numerowanych stron.
4. Trzy strony spisu treści (zamieszczone na początku)
5. Szare strony w białe linie, rozmieszczone co 6 mm (inne znaki nadrukowane na stronach też są białe).
6. Na każdej stronie cztery znaczniki QR w rogach (to do aplikacji), oprócz tego na górze strony linijka na datę. Co ciekawe, nadruk "Datum/Date" na lewej stronie zaczyna się od lewej strony, na prawej stronie jest pośrodku strony. Dlaczego, nie wiem).
7. Z przodu miejsce na podpisanie notesu.
8. Z tyłu kieszonka na luźne kartki.
9. Pomarańczowa tasiemkowa zakładka.
10. Dołączone naklejki na grzbiet i przód notesu.
11. Zaokrąglone rogi stron.
12. Notes jest szyty.
13. Gramatura papieru 80g/m2.
14. Wymiary: 145 x 210 mm.

Łasa jestem na wszelkie nowinki dotyczące notesów, więc kiedy dowiedziałam się o notesie z szarymi kartkami i białymi liniami, włączył mi się tryb "chcę to!". Głównie poprzez sprytną reklamę. Twórcy papieru argumentowali, że szare strony nie męczą tak wzroku jak białe (a przyznajcie, że białe strony w blasku słońca potrafią razić w oczy), natomiast białe linie nie odciągają uwagi od tekstu, który się właśnie pisze. Jak teraz o tym myślę, ta argumentacja wydaje mi się nieco naciągana, bo kto z was, notując, zwraca uwagę na linie w stopniu większym niż wymaga pisanie w nich?

Swój pierwszy Whitelines, oryginalny szwedzki, kupiłam sobie dość dawno temu, ale w nim nie popisałam i szybko się go pozbyłam. Sklejony był bardzo ciasno i nie mogłam w nim notować bez użycia drugiej ręki, bo się natychmiast zamykał. Nie zdążyłam w nim popisać, więc na temat papieru nie mogę nic powiedzieć.

Odczekałam trochę i nabyłam kolejny notes z szarymi kartkami, tyle że z firmy Leuchtturm1917. Zapisałam w nim już kilkadziesiąt stron, więc mogę co nieco o nim powiedzieć. Zeszyt ma wszelkie zalety, które już opisywałam w recenzji L1917 Agenda Medium: mocne szycie, zakładka, kieszonka, spis treści, numerowane strony, twarda okładka - wszystko to lubię i to znalazłam.



Jak się pisze po szarych stronach? No cóż, szału nie ma. Jakby ciut gorzej niż na białych. Lubię pióra do kaligrafii, ścięte, i te jakoś gorzej mi się prowadzi po papierze. A już to z atramentem Faber Castell całkiem utyka. Rozmawiałam na ten temat z kolegami pióromaniakami i dowiedziałam się, że winien jest... szary kolor stron! Papier jest zadrukowany na szaro, więc pisze się po farbie, po prostu (tak na marginesie, kolega Pigol celnie zauważył, że wystarczy spojrzeć na brzegi stron, gdyby papier był zabarwiony na szaro w procesie produkcyjnym, brzegi też byłyby szare).

Na szczęście atrament nie przebija, zdarza się, że prześwituje, zwłaszcza przy piórach BB. O przepraszam, raz się zdarzyło, że atrament przebił - wyciągnęłam Sheaffera Prelude z kilerską stalówką 1,5 i czarnym jak smoła z samego dna piekieł atramentem i zamordował mi papier. Nie ma to jak pisanie po obu stronach kartki jednocześnie, hehe.

Kontynuując temat szarości: rzeczywiście w blasku słońca nie muszę mrużyć oczu - plus! Ale te szare linie ani mnie ziębią, ani grzeją. Koszmarnie ciężkie jest dla mnie odczytanie numeru stron, jeśli tylko oświetlenie jest ciut gorsze od idealnego - minus!

Znaczniki QR nan stronie są do aplikacji, którą instaluje się w telefonie, robi zdjęcie zapisanej kartki, a aplikacja wyrzuca linie, podkręca kontrast i oferuje czyste notatki. Przez zaznaczenie jednego z trzech okienek na dole strony można stronę wysłać mailem, wrzucić na Dropboxa albo na Evernote. Nie instalowałam aplikacji, bo mój telefon powiedział, że jej nie chce (ok, tak naprawdę powiedział, że ma za mało pamięci). Ale zastanowiłam się - może warto? Wtedy zamiast pracowicie przepisywać recenzje z notesu na bloga będę na bloga tylko wrzucać zdjęcia stron? Pomyślę nad tym!


Podsumowanie:  notes całkiem fajny, ale papier nie całkiem mi odpowiada. Szare strony może i są ok, ale białe numery stron - do bani. Nowoczesny, multimedialny - tego aspektu nie wykorzystałam jeszcze, ale zamierzam.

P.S. Do tego właśnie notesu potrzebowałam pomarańczowego atramentu, żeby go sobie podpisać :)

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

[Notes] Leuchtturm 1917 Agenda Medium A5 czarny kropki - recenzja notatnika



Z firmy Leuchtturm1917 mam wyjątkowo sporo notatników. Ex-libris, Whitelines, Agenda Slim w kropki,  aktualny kalendarz, mały notes A6 na notatki, minikalendarzyk urodzinowy, a także ten wyżej opisywany, czyli Agenda Medium A5 czarny  kropki.  No i masę szlufek.
Co takiego ta firma w sobie ma, że tak przyciąga? Na przykładzie notesu Agenda Medium postaram się odpowiedzieć.

Garść informacji o zeszycie:
1. Wymiary A5: 210x145mm (no dobra, zmierzyłam, nie ma 210, tylko 208).
2. Twarda, czarna oprawa (z wzorem na okładce, ale mój egzemplarz jest grawerowany, normalnie nie ma wzoru).
3. Zamknięcie na czarną gumkę.
4. Dwie zakładki tasiemkowe, czarna i czarnoszara.
5. Kieszonka na luźne kartki.
6. Zestaw naklejek do archiwizacji (na grzbiet i na front okładki).
7. Spis treści (trzy strony).
8. 249 ponumerowanych stron.
9. Ostatnie osiem kartek z mikroperforacją ułatwiającą wyrwanie.
10. Kartki w kropki, rozstaw co 5mm.
11. Zaokrąglone brzegi kartek i okładki.
12. Na wklejce z przodu miejsce do wpisania nazwiska i adresu.
13. Bezkwasowy, śmietankowego koloru papier o gramaturze 80g/m2.
14. Szyty grzbiet.


Próbki pisma

Próbki pisma - zbliżenie

Próbki pisma - zbliżenie
Próbki pisma - zbliżenie

Próbki pisma - zbliżenie. Ołówek się nieco rozmazał, jest gorąco i dłoń mi się spociła

Próbki pisma - druga strona kartki
Spis treści

Naklejki archiwizujące
Zakładki, numeracja, kropki

 W notatnikach L1917, jakie miałam, papier przeważnie miał gramaturę 80. Mokre atramentowe kreski prześwitują na drugą stronę - ale prawdę mówiąc, zjawisko to występuje w większości notesów, jakie mam i zupełnie mi nie przeszkadza. Uwaga - prześwitywanie to nie przebijanie!

Jak pisze się piórem? Jeśli chodzi o moje preferencje - znakomicie. Papier jest gładki, ale nie śliski. Gdy stalówka sunie po kartkach, papier stawia leciuteńki opór, co ułatwia kontrolę nad stalówką. Atrament wysycha szybko (oczywiście zależy to też od jego ilości i od rodzaju), nie rozlewa się, nie strzępi. Na wakacjach jestem, nie mam lupy, ale obejrzałam sobie literki przez dwie pary okularów i nie zauważyłam żadnych nieprawidłowości. Podoba mi się w tym notesie kolor papieru, jest taki przyjemny dla oczu!

Genialne jest dla mnie to, że wydrukowano spis treści i ponumerowano strony - ciekawe, że tylko w niemieckich notesach się z tym spotkałam (Conceptum i L1917). Gdyby Rhodia ze swoim cudownym papierem wprowadziła te dwie cechy, po piętach bym ich całowała, bo powstałby produkt idealny.

Co do kropek - to nie jest mój ulubiony rodzaj zadruku stron. One są dla mnie za gęsto. Lubię pisać piórami ściętymi, grubość B czy BB - wtedy pismo na drobnych kratkach po prostu się nie mieści, gdy chce się pisać linijka pod linijką. Brakuje przestrzeni, miejsca na wzięcie rozmachu, na spory zawijas przy "y" czy "j". Można co drugą linię, wiem, wiem. Wypróbuję to i zobaczę, czy mi będzie odpowiadało. Chyba za bardzo się przyzwyczaiłam do linii.

Pora odpowiedzieć na pytanie: co mnie tak przekonuje do Leuchtturm1917?

Dobry papier do wiecznego pióra i to, że notes ma masę pierdółek, które ułatwiają życie piszącemu. Ot, choćby taki drobiazg: końce zakładkowych tasiemek cięte są na gorąco i nie postrzępią się nigdy. Albo: brzegi kieszonki na końcu notesu nie są z papieru, tylko z płótna i się nie podrą. Mocne i dobre szycie grzbietu: notatnik ładnie rozkłada się na płasko. Rogi kartek się nie pozaginają, bo są zaokrąglone. Pierdółki, ale zebrane do kupy dają nam wyraźny sygnał: ta firma naprawdę dba o swoich klientów.
Dlatego tak lubię odwiedzać ich stoisko na Targach Książki w Krakowie, lubię rozmawiać z panem, który tam prezentuje wyroby, oglądać i (no tak) kupować. A mój entuzjazm do firmy procentuje, jeszcze nie wyszłam bez upominku od nich (inna rzecz, że zostawiam tam do roku trochę kasy, hehe).

Prezentowany na zdjęciach zeszyt sponsorowany jest przez sklep Twojepioro.pl - bardzo dziękuję! Dodam jeszcze, że na ich stronie zeszyty mają gładkie okładki, a ta śliczna dziewczyna na moim egzemplarzu jest wygrawerowana i taki grawer można sobie zamówić przy zakupie. Nie tylko tekst, ale i grafikę, jak widać.

P.S. Zobaczcie, jak w zależności od oświetlenia dziewczyna zmienia charakter ;) Porównajcie pierwsze i ostatnie zdjęcie.