Znacie bajkę "Masza i niedźwiedź"? Trzy miesiące temu jeszcze jej nie znałam, ale jakoś odkryły ją moje dzieci i pokochały głęboką miłością (kanał ABC, godzina dwudziesta z minutami). Kiedy dostałam pakiet książek z Maszą od wydawnictwa, były przeszczęśliwe.
Kim jest Masza? Dziewuszką. Właśnie tak, nie dziewczynką, a dziewuszką. Bajka jest rosyjska (choć zdaje się produkowana na zachodzie), więc Masza ma chustkę na głowie i tradycyjną sukienkę. Zaś niedźwiedź to emerytowany cyrkowiec - to zdaje się domena rosyjskich cyrków: misie na rowerach.
Jak się dogadują miś i dziewuszka? Fantastycznie. Dzięki nieziemskiej cierpliwości i pomysłowości niedźwiedzia, który umie Maszę zabawić, nakarmić i wyprowadzić w pole (niekiedy do lasu). Bo Masza ma niespożyte pokłady energii oraz nietypowe pomysły na zabawy, toteż czasem trzeba jej te pomysły wybijać z głowy. Masza i miś razem są cudowni.

Ale zalecałabym większą staranność w przekładaniu bajki filmowej na pisaną - jedna ze scenek w "Pierwszym spotkaniu" została błędnie zinterpretowana i opisana. Dziecko mi na to zwróciło uwagę, od tego czasu muszę pamiętać, by przy czytaniu zmieniać nieco treść.
Oprócz klasycznych książek mieliśmy też możliwość zapoznania się z kolorowankami i zeszytami zadań. Do tego naklejki. Dzieci kochają naklejki, a moje nie są wyjątkami. Zeszyty są bardzo zróżnicowane: są zwykłe kolorowanki, są labirynty, są obrazki "znajdź pięć różnic", ćwiczenia spostrzegawczości, koncentracji, pamięci, ćwiczenia grafomotoryczne, sekwencje, czytanie, kategoryzowanie... I to wszystko w lekkiej i dowcipnej formie. Udała się ta Masza!

EDIT: Zdaje się, że trafiłam na felerny egzemplarz "Skarbczyka filmowego", bo okazało się, że z trzech kartek z naklejkami tylko pierwsza była nie podocinana, pozostałe dwie już w całkowitym porządku. Gilotyny stępione czy co?
Bardzo dziękuję wydawnictwu Egmont za książki!
"Masza i Niedźwiedź. Pierwsze spotkanie" O. Kuzovkov, Ilya Trusov
"Masza i Niedźwiedź. Podrzutek" O. Kuzovkov, Ilya Trusov
"Masza i Niedźwiedź. Księga zabaw. Na rybach" M. Shantyko, N. Zalomaeva
"Masza i Niedźwiedź. Koloruj i naklejaj."
"Masza i Niedźwiedź. Skarbczyk filmowy"
Po 20-stej to moje dziecię już śpi, ale parę razy się zdarzyło oglądać...może to była jakaś poranna powtórka? :)
OdpowiedzUsuńBardzo śmieszna historia z tą dziewuszką, chętnie poznałabym wraz z córą te książeczki.
A bardzo możliwe, tyle że rano nigdy nie widziałam, więc nie mogę się wypowiadać.
UsuńJak będziesz miała możliwość zerknąć, to zachęcam. Masza jest z gatunku takich dziewczynek, że na ich tle własne dzieci wydają się idealne i grzeczne. :)
Mojej kuzynki córka uwielbia Maszę :))
OdpowiedzUsuńJa też, choć już starsza, uwielbiam :)
UsuńSiostrzeniec przepada za Maszą :)
OdpowiedzUsuńNie mam pojęcia, co ta Masza w sobie ma, ale jak widać, liczne jest grono jej wielbicieli :)
UsuńZnaliśmy Maszę jeszcze zanim została gwiazdą ABC. I jesteśmy wielkimi fanami. Znaczy, erm, chłopaki są :P
OdpowiedzUsuńJuż nie udawaj, że Ty nie :) Pomyśl sobie - taka Masza NIE w swoim domu, nie broi, nie przewraca, nie marudzi...
UsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń