Ależ to jest świetna, przewrotna opowieść! Lis z lasu nieopodal farmy jest tak znany jej mieszkańcom (kurom, królikom, świni), że niemalże mógłby tam odbijać kartę zegarową. Niestety, nikt nie chce go uraczyć kurzym udkiem, więc głodny lis postanawia (podpuszczony trochę przez wilka) porwać kurom jajka, wysiedzieć je, odchować trochę kurczęta, po czym spożyć je z apetytem. Prościzna.
Jednak realizacja tego projektu nieco się komplikuje. Tak naprawdę w ogóle to nie działa. Kurczaki uważają lisa za swoją mamę, choć on usiłuje wzbudzać w nich strach, potem uważają siebie za małe złe liski (to logiczne, skoro ich mama jest wielkim złym lisem), potem lis kryje się z kurczakami przed wilkiem, bo nie potrafi znieść, że kurczątka będą schrupane, a potem...
