Pen Show Poland 2019 w tym roku zmienił lokalizację, przeniósł się z kina Kosmos na Wydział Teologiczny Uniwersytetu Śląskiego. To z pewnością korzystna zmiana, jeśli chodzi o powierzchnię wystawową, a także doświetlenie ekspozycji. Impreza była rozmieszczona na piętrze wydziału, można tam było wejść schodami lub wjechać windą. Wstęp płatny 5 zł, a dla uczestników warsztatów kaligraficznych bilet wstępu był wliczony w cenę warsztatu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pen Show Poland. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pen Show Poland. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 3 czerwca 2019
Pen Show Poland 2019 - relacja
Pen Show Poland 2019 w tym roku zmienił lokalizację, przeniósł się z kina Kosmos na Wydział Teologiczny Uniwersytetu Śląskiego. To z pewnością korzystna zmiana, jeśli chodzi o powierzchnię wystawową, a także doświetlenie ekspozycji. Impreza była rozmieszczona na piętrze wydziału, można tam było wejść schodami lub wjechać windą. Wstęp płatny 5 zł, a dla uczestników warsztatów kaligraficznych bilet wstępu był wliczony w cenę warsztatu.
środa, 11 kwietnia 2018
Pen Show Poland, 7-8 kwietnia 2018, Katowice, kino Kosmos - relacja
Za mną weekend pełen wrażeń piórowych, bo właśnie spędziłam dwa dni w kinie Kosmos w Katowicach na corocznej imprezie Pen Show Poland.
Nie wiem, jak organizatorzy to robią, ale dokonują cudów, by pomieścić w kinie taki ogrom wystawców, sklepów, dystrybutorów, kolekcjonerów i zwykłych zapaleńców, którzy nie mogą się obejść bez pióra wiecznego, stalówki, obsadki i papieru.
niedziela, 14 maja 2017
Relacja z Pen Show Poland, 6-7 maja 2017, Katowice, kino Kosmos
Nie mam pojęcia, jak się dzieje, że kino Kosmos wraz z upływem lat coraz bardziej się rozciąga i mieści coraz więcej wystawców, odwiedzających, forumowiczów, piór i wszelakich akcesoriów piórowych.
Ale tak jest. Jestem tego naocznym świadkiem, a PSP odwiedziłam już po czwarty, wiem, co mówię!
środa, 13 kwietnia 2016
Relacja z Pen Show Poland, 9-10 kwietnia 2016, Katowice, kino Kosmos
To już trzeci Pen Show, w którym uczestniczę. Relacja z pierwszego, czyli 2014 jest tutaj, a z 2015 tutaj. Z roku na rok przyjeżdżam coraz chętniej i zostaję dłużej. Czy to dlatego, że z roku na rok jest coraz więcej wystawców, sklepów i firm? A gdzie tam (choć akurat to prawda, że firm coraz więcej). Zasługą tego stanu rzeczy jest klimat wszechobecnych, mikroskopijnych i większych spotkań, rozmów, przywitań, negocjacji czy ukłonów z daleka.
Gdy byłam "świeżynką" w temacie piórowym (dalej jestem, tylko notesy jako tako obadałam) i nie znałam tylu ludzi z tego światka, Pen Show Poland był dla mnie sporym bazarem połączonym z mini-muzeum. Obojętnym wzrokiem ogarniałam rzędy wiecznych piór w wielgachnych etui, potrafiłam odróżnić wieczne pióro od ołówka i to wszystko. Do sklepów zaglądałam, owszem, po jakiś notes, atrament, obsadkę.
A teraz?
wtorek, 14 kwietnia 2015
Pen Show Poland - warsztaty kaligrafii z Ewą Landowską
Drugi dzień Pen Show Poland upłynął mi pod znakiem stalówki i obsadki, zapisałam się bowiem wcześniej na warsztaty z Ewą Landowską.
Czyli - łapiemy za obsadkę - najlepsze są drewniane, stalówkę - tu można było wybrać ostrą lub ściętą, wybrałam ściętą, bo nieco łatwiejsza dla początkujących.
Teraz uwaga, poniżej są moje próby, nie śmiać się z koślawych kresek i chmurek! Wszystko to, co pisała Ewa, podkreśliłam na czerwono.
Obsadzamy stalówkę w obsadce i do dzieła. Ewa podchodzi i pokazuje. Od początku: sposób trzymania, kąt nachylenia stalówki, jak zanurzać stalówkę w atramencie i jak pozbywać się jego nadmiaru.
Potem opowiada o elementach składowych litery, ćwiczymy te elementy długo i wytrwale. Następnie dowiadujemy się, jak elementy składać w literę i znów ćwiczenia. Uczymy się minuskuły karolińskiej.
Nie pomagamy sobie poliniowanymi kartkami, piszemy na czystym papierze. Chodzi o rozpisanie, polubienie tego ruchu ręki, wejście w pewien rytm.
Dowiadujemy się też, co to jest światło litery. Ewa na zmianę opowiada i podchodzi do każdego uczestnika warsztatów, pokazując kolejne litery.
Nie przerobiliśmy wszystkich, ale mam już podstawy do tego, żeby samemu ćwiczyć.
I już koniec. Dwie godziny minęły jak z bicza strzelił. Ta ostatnia literka "e" taka samotna na końcu, bez towarzyszek w linii, ale cóż, czas jest nieubłagany. Hura, można rozprostować rękę! I napić się kawy!
Tegoroczne Pen Show Poland było naprawdę udane. Mnóstwo piór do oglądania (dialog: - Czy widziałeś już kolekcję Adamona? - Tak, ale na razie tylko pierwsze pół metra...) - oglądałam. Mnóstwo piór do kupienia - kupiłam jedno. Można było naprawić popsute pióro u speca albo zasięgnąć fachowej porady - zasięgnęłam. Można było posiedzieć przed rządkiem buteleczek z atramentami Nicponia i próbować do upojenia, który atrament najbardziej pasuje - próbowałam i wybrałam sobie buteleczkę. U Kasi z Twojego Pióra też zaopatrzyłam się w atramenty, u Pigola w magazyn, a na stoisku Escribo w japońsko-francuski notes (no przecież musiałam).
Atmosfera była wspaniała, tłok nikomu nie przeszkadzał, wszędzie tworzyły się grupki żywo dyskutujących osób. Brawa dla organizatorów, dla wystawców i odwiedzających!
A poniżej zamieszczam film - relację z Pen Show. Na samym końcu są też sfilmowane warsztaty, ta w czerwonej bluzce to ja :)
Czyli - łapiemy za obsadkę - najlepsze są drewniane, stalówkę - tu można było wybrać ostrą lub ściętą, wybrałam ściętą, bo nieco łatwiejsza dla początkujących.
Teraz uwaga, poniżej są moje próby, nie śmiać się z koślawych kresek i chmurek! Wszystko to, co pisała Ewa, podkreśliłam na czerwono.
Obsadzamy stalówkę w obsadce i do dzieła. Ewa podchodzi i pokazuje. Od początku: sposób trzymania, kąt nachylenia stalówki, jak zanurzać stalówkę w atramencie i jak pozbywać się jego nadmiaru.
Potem opowiada o elementach składowych litery, ćwiczymy te elementy długo i wytrwale. Następnie dowiadujemy się, jak elementy składać w literę i znów ćwiczenia. Uczymy się minuskuły karolińskiej.
Nie pomagamy sobie poliniowanymi kartkami, piszemy na czystym papierze. Chodzi o rozpisanie, polubienie tego ruchu ręki, wejście w pewien rytm.
Dowiadujemy się też, co to jest światło litery. Ewa na zmianę opowiada i podchodzi do każdego uczestnika warsztatów, pokazując kolejne litery.
Nie przerobiliśmy wszystkich, ale mam już podstawy do tego, żeby samemu ćwiczyć.
I już koniec. Dwie godziny minęły jak z bicza strzelił. Ta ostatnia literka "e" taka samotna na końcu, bez towarzyszek w linii, ale cóż, czas jest nieubłagany. Hura, można rozprostować rękę! I napić się kawy!
Tegoroczne Pen Show Poland było naprawdę udane. Mnóstwo piór do oglądania (dialog: - Czy widziałeś już kolekcję Adamona? - Tak, ale na razie tylko pierwsze pół metra...) - oglądałam. Mnóstwo piór do kupienia - kupiłam jedno. Można było naprawić popsute pióro u speca albo zasięgnąć fachowej porady - zasięgnęłam. Można było posiedzieć przed rządkiem buteleczek z atramentami Nicponia i próbować do upojenia, który atrament najbardziej pasuje - próbowałam i wybrałam sobie buteleczkę. U Kasi z Twojego Pióra też zaopatrzyłam się w atramenty, u Pigola w magazyn, a na stoisku Escribo w japońsko-francuski notes (no przecież musiałam).
Atmosfera była wspaniała, tłok nikomu nie przeszkadzał, wszędzie tworzyły się grupki żywo dyskutujących osób. Brawa dla organizatorów, dla wystawców i odwiedzających!
A poniżej zamieszczam film - relację z Pen Show. Na samym końcu są też sfilmowane warsztaty, ta w czerwonej bluzce to ja :)
sobota, 11 kwietnia 2015
Pen Show Poland - Katowice 2015
Jeszcze się nie skończyła ta impreza, bo będzie jeszcze jutro, ale piszę, bo może ktoś się jeszcze skusi i przybędzie do Katowic, choć wcześniej tego nie planował.
To wielkie spotkanie pióromaniaków. Pióra można obejrzeć, pomacać, zakupić, popisać nimi, naprawić i cieszyć się. Można też zaopatrzyć się w atramenty wszelkiego rodzaju. Można kupić notesy (NOTESY!), kalendarze, spinacze do papieru, stalówki z obsadką, etui do piór i milion innych rzeczy. Można też po prostu połazić, popytać, pogawędzić ze znajomymi i napić się dobrej kawy. Więcej informacji na stronie: http://penshowkatowice.jimdo.com/.
Sama wróciłam z Pen Show Poland z kilkoma nabytkami.
Magazyn Pen Show Poland (świetne artykuły!). Atramenty: Stone Grey od Faber Castell, złotozielony od Nicponia (sam robi) oraz turkusowy Sheaffera. kilka konwerterów do piór, jedno pióro Pilot Plumix i jeden notes, Dainel od Midori. A dzieci dostały po notesie.
Od razu zaczęły używać.
Z lewej notes Marianki, z prawej Krzysia. :)
Jutro też tam jadę, bo zapisałam się na warsztaty kaligrafii z Ewą Landowską. Już zacieram ręce.
Polecam!
To wielkie spotkanie pióromaniaków. Pióra można obejrzeć, pomacać, zakupić, popisać nimi, naprawić i cieszyć się. Można też zaopatrzyć się w atramenty wszelkiego rodzaju. Można kupić notesy (NOTESY!), kalendarze, spinacze do papieru, stalówki z obsadką, etui do piór i milion innych rzeczy. Można też po prostu połazić, popytać, pogawędzić ze znajomymi i napić się dobrej kawy. Więcej informacji na stronie: http://penshowkatowice.jimdo.com/.
Sama wróciłam z Pen Show Poland z kilkoma nabytkami.
Magazyn Pen Show Poland (świetne artykuły!). Atramenty: Stone Grey od Faber Castell, złotozielony od Nicponia (sam robi) oraz turkusowy Sheaffera. kilka konwerterów do piór, jedno pióro Pilot Plumix i jeden notes, Dainel od Midori. A dzieci dostały po notesie.
Od razu zaczęły używać.
Z lewej notes Marianki, z prawej Krzysia. :)
Jutro też tam jadę, bo zapisałam się na warsztaty kaligrafii z Ewą Landowską. Już zacieram ręce.
Polecam!
niedziela, 13 kwietnia 2014
Pen Show Poland Katowice 12-13 kwietnia 2014
Wczoraj wybrałam się do Katowic, by wziąć udział w imprezie Pen Show Poland. Impreza świetna, mnóstwo piór do oglądania, do kupienia, do wypróbowania. Można było wziąć udział w warsztatach kaligraficznych, naprawić pióro, pogadać o piórach, o zeszytach, o atramentach, o kolorach... o wszystkim.
Oczywiście nie przyjechałam z imprezy z pustymi rękami.
Kupiłam sobie jedną kopertę z papierem listowym (do wypróbowania), dwa notesy A5, kilka atramentów w nabojach i jeden w buteleczce. Notatnik A6 uzyskałam drogą wymiany z forumowiczką z forum o piórach (tam się nieśmiało udzielam), w zamian za Whitelines.
Koperta w środku wygląda tak: czerwona podszewka, wytłoczona nazwa firmy. Papier listowy z balonem jest z papieru czerpanego, idealnego do wiecznych piór. Pan Bon Ton- tu można zobaczyć więcej ich wyrobów.
Notes Eccolo World Traveler - więcej takich można obejrzeć na stronie http://www.eccololtd.com/
Delikatny, damski, zamknięcie na magnes, papier delikatnie kremowy, poliniowane strony. To nie jest mój ulubiony format, ale notes jest piękny i cieszę się z niego.
Sówki mnie zauroczyły. Notes można obejrzeć na stronie http://www.gostationery.net - z Londynu, mmm. Poliniowany, zamykany na gumkę, oprawa kartonowa, czyli półtwarda. Zakupiony w sklepie Twoje pióro.
Ten też ze sklepu Twoje pióro. Firma Peter Pauper Press, czyli PPP. Piękna, trawiasta zieleń okładki podbiła moje serce. Kolorowe litery na okładce są zrobione techniką wypukłą, jakby lakierem, czuć je pod palcami. Na skrzydełku z magnesem motyw liter jest powtórzony na dwa sposoby - dużymi kolorowymi słowami na środku skrzydełka, a pod i nad nimi są te same słowa, tylko lakierem bezbarwnym. Brawa za design.
W środku strony w linie, od czasu do czasu urozmaicone cytatami.
Sporo czasu zajęło mi testowanie atramentów produkowanych ręcznie.
Były kartki do testów, ale wolałam wyciągnąć swój zeszyt i pisać w nim. Kilka maczanek do wyboru, cała gama kolorów (niebieskie, czarne, fioletowe, brązowe, czerwone, zielone, nawet pomarańczowe!)
Ostatecznie skusiłam się na fiolet. Buteleczka na zdjęciu :)
Pofałdowany papier w notesie to wynik nagłego ataku klimatyzatora, który zrosił nas deszczem kropelek. Znienacka.
Do zobaczenia za rok!
P.S. Mała aktualizacja. Na Pen Show jedna z forumowiczek widząc moje zainteresowanie notatnikami poleciła mi sklep TK Maxx w M1 w Czeladzi. Pojechałam tam dziś i wypatrzyłam bardzo solidny niemiecki notatnik Conceptum
Zdjęcie pochodzi ze strony www.sigel.de. Notes z dwiema zakładkami (czarna i srebna), dwiema kieszonkami na luźne karteczki (z przodu i z tyłu), ze spisem treści i ponumerowanymi stronami w linie. Zamknięcie na gumkę i szlufka na pióro. Gramatura 80g. Notes bliski ideałowi!
Oczywiście nie przyjechałam z imprezy z pustymi rękami.
Kupiłam sobie jedną kopertę z papierem listowym (do wypróbowania), dwa notesy A5, kilka atramentów w nabojach i jeden w buteleczce. Notatnik A6 uzyskałam drogą wymiany z forumowiczką z forum o piórach (tam się nieśmiało udzielam), w zamian za Whitelines.
Koperta w środku wygląda tak: czerwona podszewka, wytłoczona nazwa firmy. Papier listowy z balonem jest z papieru czerpanego, idealnego do wiecznych piór. Pan Bon Ton- tu można zobaczyć więcej ich wyrobów.
Notes Eccolo World Traveler - więcej takich można obejrzeć na stronie http://www.eccololtd.com/
Delikatny, damski, zamknięcie na magnes, papier delikatnie kremowy, poliniowane strony. To nie jest mój ulubiony format, ale notes jest piękny i cieszę się z niego.
Sówki mnie zauroczyły. Notes można obejrzeć na stronie http://www.gostationery.net - z Londynu, mmm. Poliniowany, zamykany na gumkę, oprawa kartonowa, czyli półtwarda. Zakupiony w sklepie Twoje pióro.
Ten też ze sklepu Twoje pióro. Firma Peter Pauper Press, czyli PPP. Piękna, trawiasta zieleń okładki podbiła moje serce. Kolorowe litery na okładce są zrobione techniką wypukłą, jakby lakierem, czuć je pod palcami. Na skrzydełku z magnesem motyw liter jest powtórzony na dwa sposoby - dużymi kolorowymi słowami na środku skrzydełka, a pod i nad nimi są te same słowa, tylko lakierem bezbarwnym. Brawa za design.
W środku strony w linie, od czasu do czasu urozmaicone cytatami.
Sporo czasu zajęło mi testowanie atramentów produkowanych ręcznie.
Były kartki do testów, ale wolałam wyciągnąć swój zeszyt i pisać w nim. Kilka maczanek do wyboru, cała gama kolorów (niebieskie, czarne, fioletowe, brązowe, czerwone, zielone, nawet pomarańczowe!)
Ostatecznie skusiłam się na fiolet. Buteleczka na zdjęciu :)
Pofałdowany papier w notesie to wynik nagłego ataku klimatyzatora, który zrosił nas deszczem kropelek. Znienacka.
Do zobaczenia za rok!
P.S. Mała aktualizacja. Na Pen Show jedna z forumowiczek widząc moje zainteresowanie notatnikami poleciła mi sklep TK Maxx w M1 w Czeladzi. Pojechałam tam dziś i wypatrzyłam bardzo solidny niemiecki notatnik Conceptum
Zdjęcie pochodzi ze strony www.sigel.de. Notes z dwiema zakładkami (czarna i srebna), dwiema kieszonkami na luźne karteczki (z przodu i z tyłu), ze spisem treści i ponumerowanymi stronami w linie. Zamknięcie na gumkę i szlufka na pióro. Gramatura 80g. Notes bliski ideałowi!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















