Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vanessa Curtis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vanessa Curtis. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 czerwca 2013

"Królowa porządków i Sedes Zagłady" Vanessa Curtis - dziwny tytuł, prawda?


Absolutnie, ale to absolutnie nie miałam pojęcia, na co się natknę, gdy sięgnę po tę książkę, w ogóle nawet nie pamiętałam, dlaczego miałam ją w schowku. Jakiś taki humorystyczny tytuł, śmiesznie będzie!

Nie było.
To książka o dziewczynie imieniem Zelah. Dziewczynie, której matka niedawno umarła na raka, której ojciec związał się z inną kobietą, po czym zniknął. Dziewczynie, która mieszka teraz z macochą i kompletnie się z nią nie dogaduje. Dziewczynie, która ma swoje rytuały, która myje ręce kilkadziesiąt razy dziennie, która nie dotyka niczego i nikogo gołą ręką, która musi podskoczyć trzydzieści razy na pierwszym i trzydzieści razy na ostatnim stopniu schodów, żeby móc wejść i zejść. Monk w wersji damskiej i mocno odmłodzony, prawda?

Nerwica natręctw to choroba, nie żadne tam fanaberie, trudno sobie z nią poradzić bez pomocy. Zelah tę pomoc otrzymała, a i tak było jej trudno. Trafiła do ośrodka, a raczej domu, gdzie zebrano kilkoro młodych ludzi, mocno pokancerowanych przez los i mocno potrzebujących pomocy. Niektórym z nich uda się wyjść na prostą, niektórzy mają jeszcze długą drogę przed sobą. Za wszystkich trzymałam kciuki.

Świetna książka dla młodzieży (ale nie tylko), pokazująca trudne sprawy w sposób prosty, ale wcale nie upraszczający. Mocno polecam, szczególnie tym, którzy czują się jakoś skrzywdzeni, pokręceni czy zwichrowani, albo z takimi osobami mają do czynienia.

"Królowa porządków i Sedes Zagłady" Vanessa Curtis, przełożyła Anna Skucińska, Nasza Ksiegarnia, Warszawa 2009.