Przyznam się, że gdy zobaczyłam na okładce adnotację "I miejsce w rankingu TOP-10 Ministerstwa Edukacji Narodowej", to wcale nie poczułam się zachęcona, wręcz przeciwnie. Takie czasy teraz mamy, że rekomendacja MEN nie budzi żadnego zaufania, ech. Widzieliście
to?
Jednak ponieważ ma to być lektura, a ja mam dziecko w wieku szkolnym, wzięłam do ręki i poczytałam. Najpierw sama, potem dzieciom. Wysłuchały chętnie, a gdy zapytałam Krzysia, czy się podobało, odparł, że tak. Yeah! Przyciśnięty nieco pytaniem o szczegóły, oznajmił, że nie podobało mu się, że pies nie chciał z nimi (rodziną)jechać do domu. Poza tym nie zrozumiał, dlaczego chłopczyk leżał i się nie ruszał. Jak widać, raczej negatywne rzeczy utkwiły mu w pamięci, powinnam zacząć się martwić?