Co to się działo! Trafiłam do telewizji!
Przez żarcik primaaprilisowy zamieszczony na fp Śląskich Blogerów Książkowych o treści "Hej, nawiązujemy współpracę z telewizją i będziemy mieć program". Żart żartem, ale telewizja rzeczywiście się do nas odezwała i zaprosiła przedstawicieli grupy do programu "Studio Telewizyjna 1". Poopadały nam szczęki, prawdę mówiąc ;)
Pojechaliśmy silną grupą: ja, Kasia, Marta z Jorxem oraz Szyszka. Janek Oko, choć też należy do ŚBK, występował bardziej jako antykwariusz. Dopingowała nas też Karolina.
Atmosfera na planie - świetna. Dokładnie wytłumaczono nam, gdzie będziemy siedzieć, kiedy będzie nasze wejście, starannie spisano nazwiska, okablowano. Wszystko miło i spokojnie, nie zauważyłam ani grama nerwówki czy pośpiechu.
Przyznam się, że miałam tremę, jak tylko kamera skierowała się na nasz stół. Momentalnie puls mi skoczył, a na twarz zaczął wypełzać rumieniec... i wtedy uświadomiłam sobie, że pani charakteryzatorka nałożyła mi na twarz taka warstwę pudru, że żaden rumieniec nie ma prawa się przebić.
O czym mówiliśmy? O książkach, o czytaniu, o imprezach. Zresztą, sami możecie obejrzeć. Pojawiamy się około 14. minuty. Zapraszam!
http://katowice.tvp.pl/19748713/21042015

