piątek, 20 grudnia 2019

"Zaufaj mi" Sophie McKenzie - audiobook


Wciągnęłam się ostatnio w thrillery w wersji audio i tak je sobie przesłuchuję po kolei. Różnie trafiam. Lepiej, gorzej, doskonale. "Zaufaj mi" to niestety, mocno średni thriller.

Bohaterką jest Livy, żona i matka. Mąż robi karierę, ona rzuca pracę, by zająć się dziećmi. Kilka lat temu małżeństwo Livy przeszło poważny kryzys z powodu romansu męża (z koleżanką z pracy, a jakże), ale jakoś się z tego wykaraskali. Gorzej, że Livy wciąż boleśnie odczuwa brak siostry, zamordowanej wiele lat temu.



To wszystko retrospekcje, a właściwa akcja zaczyna się, gdy Livy znajduje swoją przyjaciółkę Julię martwą. Teraz trochę zagęszcza się atmosfera, bo autorka wprowadza rozdziały, gdzie narratorem jest zabójca. Oczywiście jest to napisane tak sprytnie, by nie zdradzać jego tożsamości. Morderca - chodzi oczywiście o zabójcę Julii, choć wszyscy uważają, że Julia popełniła samobójstwo, to jednak prawda jest inna. Livy to wie. Próbuje udowodnić całemu światu, że to nie było samobójstwo, ale idzie jej ciężko. Do tego traci zaufanie do męża, traci kontakt ze zbuntowaną nastoletnią córką i bliska jest utraty wszystkiego, gdy staje oko w oko z zabójcą.

Rozegrane to jest jakby według podręcznika (ale raczej kiepskiego), kolejne zwroty akcji, budowanie napięcia, kolejne śmierci (oczywiście tuż przed kluczowymi wyznaniami). Odgadłam zabójcę, eliminując po kolei podejrzanych. Dlatego uważam, że to kiepska powieść, bo w dobrej ten zabójca powinien być trudny do wykrycia.

No cóż, i tak bywa.


"Zaufaj mi" Sophie McKenzie, tłumaczyła Monika Wyrwas-Wiśniewska, czyta Paulina Raczyło, Sonia Draga, 2017.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza