czwartek, 21 kwietnia 2022

"Ofiara 2117" Jussi Adler-Olsen


 Zaprawdę zaprawdę powiadam wam, że Jussi Adler-Olsen dał w tej książce czadu. W końcu, W KOŃCU! opisał historię Assada, którą starannie ukrywał od wielu lat. Bardzo na to czekałam.  Ale nie zaczynajmy od środka!

Młody hiszpański dziennikarz Joan Aiguader zaczyna  interesować się uchodźcami trafiającymi na cypryjskie plaże. Niektórzy z nich docierają martwi... Artykuł, jaki Joan napisze, odbije się szerokim echem na świecie, przysparzając mu sławy, pieniędzy i niewyobrażalnych cierpień. 

Joan zostaje zakładnikiem grupy islamskich terrorystów, planujących zamach bombowy w dużym europejskim mieście. Razem z nim przetrzymywane są kobiety z rodziny Assada. I nic więcej nie napiszę, by za dużo  nie zdradzać. Dość powiedzieć, że mamy do czynienia z osobistymi porachunkami Assada z przywódcą terrorystów. Wiemy też (z opowieści), skąd wzięła się ich wzajemna nienawiść. Dużo już wiadomo, ale wciąż pewne sprawy są ukryte...

Crlr oczywiście pomaga Assadowi, latając po Europie i szukając odpowiedzi na wiele pytań. Rose i Gordon zostają na posterunku - choć wcześniej autor raczy nas przejmującą opowieścią o rozsypce Rose. Gordon, do niedawna niemalże chłopak na posyłki, teraz musi zmierzyć się z poważną sprawą. Wydzwania do niego świr i oznajmia, że niebawem wyjdzie na ulice i zacznie zabijać. Wszystko wskazuje na to, że mówi poważnie. 

Bardzo dynamiczny tom i pochłonęłam go z wypiekami na twarzy. Mam  wrażenie, że autor lubi filmy o Bondzie i najnowszą swoją książkę napisał tak, by stanowiła solidne podstawy pod scenariusz filmowy. No co ja plotę, przecież są już filmy o Departamencie Q! Tylko nie miałam jeszcze okazji żadnego oglądać.

Jedno  mnie tylko martwi (ech, że też doszukuję się powodów do zmartwień) - co dalej? Wypstrykał  się Adler-Olsen z wielkiego sekretu losów  Assada, czy znajdzie się coś, co będzie w stanie to  zastąpić? Zobaczymy! Nawet jeśli nie, nie szkodzi. Genialne książki.

"Ofiara 2117" Jussi Adler-Olsen, tłumaczyła Joanna Cymbrykiewicz, Sonia Draga, 2021.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz