Juliusz Cezar wysyła do galijskiej wioski nikczemnika imieniem Tuliusz Destrukcjusz.
"Zobaczysz sam, o Cezarze, co to za ohydna kreatura. Ale jaka skuteczna w działaniu! Gdzie się tylko pojawi, rozrzuca kości niezgody i wszystko wokół zielenieje ze złości. To prawdziwy wybryk... Nie! Cud natury!"
Faktycznie, Destrukcjusz jest niesamowity; zręcznie rozpuszczoną plotką, wbitą szpilą czy pozornie niewinną uwagą potrafi potężnie skłócić ludzi, począwszy od dworu Cezara, poprzez rzymską galerę wiozącą go do Galii i rzymski oddział w obozie Akwarium, aż po galijską wioskę Asteriksa i Obeliksa. Jak oni się tam wszędzie wszyscy tłuką po działaniach Destrukcjusza! Dogryzają, wyzłośliwiają i płynnie przechodzą do rękoczynów.
Niezwykle pouczający komiks o tym, jak oszczerstwo potrafi być destrukcyjne.
W tym tomie jest mnóstwo dodatków: plansze z objaśnieniami, szkice, fotografie, ciekawostki, obrazy. Zdecydowanie warto, zarówno dla komiksu, jak i dodatków.
P.S. Moja córka jest fanką Asteriksa, ona też poleca!
Komiks przeczytany dzięki wydawnictwu Story House Egmont.
"Asteriks. Niezgoda", scenariusz: Rene Goscinny, rysunki: Albert Uderzo, przekład plansz komiksowych: Jolanta Sztuczyńska, przekład stron dodatkowych: Marek Puszczewicz, Story House Egmont, 2025.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz