
Pożyczyłam to wieki temu od kolegi, od razu dwa tomy (te zbiorcze wydania), skuszona wysokimi ocenami i pochlebną opinią czytelników.
Jak się okazało, ten komiks należy do wąskiego kręgu tych dzieł, których kompletnie nie rozumiem, nie pojmuję i nie umiem docenić. Wysoką oceną postawiłam dlatego, że rysunki są piękne i do mnie próbują przemówić. Piękne? Raczej mgliste, ulotne, oniryczne; a czasem ostre jak brzytwa; jeszcze kiedy indziej jasne jak błyskawica.