Ciekawa książka. Bierzemy w jedną rękę garść buntu jednostki wobec systemu, drugą rękę zanurzamy w ulu i czerpiemy miodu, ile wlezie. Mieszamy to starannie i piszemy powieść. Wychodzi "Rój". Powieść interesująca, choć niepozbawiona wad.
Bohaterką "Roju" jest Flora 717, pszczoła robotnica, której życie śledzimy od narodzin do śmierci. Flora jest niezwykła.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laline Paull. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laline Paull. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 9 października 2018
niedziela, 24 czerwca 2018
"Lód" Laline Paull
"Lód" wyłuskałam z propozycji recenzenckich rozsyłanych przez wydawnictwo Prószyński i S-ka, kierując się tylko tytułem, bo bardzo lubię lodowe klimaty. Przeczytałam z przyjemnością, ale też i lekką zgrozą, bo autorka porusza w powieści pewne aspekty, które są prawdopodobne i wcale niewesołe.
"Lód" jest opowieścią o zmianach klimatycznych, o polityce, przyjaźni i śmierci. Akcja dzieje się w niedalekiej przyszłości. Klimat się zmienia, lód na biegunach topi, na Arktykę wyprawiają się statki wycieczkowe, a ludzie płacą ciężkie pieniądze, by móc ujrzeć na własne oczy niedźwiedzia polarnego, zanim wyginie. Jeden z takich statków wpłynął właśnie do fiordu w pogoni za niedźwiedziem, a obecni na jego pokładzie turyści mają niepowtarzalną okazję zobaczyć prawie jednocześnie niedźwiedzia polarnego, cielenie się lodowca oraz uwolnienie przez lód zamarzniętego ciała.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

