Wrzuciłam to do odtwarzacza zaraz po "Wiedźmach", licząc na podobne jak wcześniej klimaty fantasy.
Jakże się zdziwiłam!
Wyskoczyła mi z głowy ekipa Monty Pythona i ustawiła napis
To komedia kryminalna, oparta na jednym zabójstwie, dawnej miłości sprzed lat, dużego domu i trzech niezwykle podobnych do siebie młodych kobiet, które wcale nie są siostrami, choć noszą to same nazwisko (Nieszczęście, nie żartuję, tak się nazywają).



