"Folwark zwierzęcy" to właściwie już klasyka. Historia o tym, jak to zwierzęta z farmy buntują się przeciwko wyzyskowi i pozbywają się ludzi budzi sporo emocji. Niech im się uda, myślimy, zasługują na to. Choć to przecież utopijny pomysł, by zwierzętom udało się prowadzić farmę. Utopia! Słowo klucz.
"Folwark zwierzęcy" jest antyutopią. Powieścią, która opowiada o tym, jak bardzo miało być pięknie i jak rozpaczliwie pięknie nie było. Niektóre ze zwierząt, te inteligentniejsze, wykoncypowały sobie, że mogą się w nowej rzeczywistości dobrze ustawić, sprytnie delegując pracę na innych i jeszcze sprytniej przydzielając sobie coraz więcej dóbr. Stopniowo ograniczane są wszystkie prawa, pojawia się przemoc.
