Kohei, bohater tej mangi, ma niedosłuch. Mimo aparatów słuchowych kiepsko słyszy, pomaga sobie czytaniem z ruchu warg, ale nie zawsze to zdaje egzamin. Taichi, kolega z klasy, pomaga mu, sporządzając notatki z wykładów.
To woda i ogień: Kohei jest wycofany i milczący, poważny ponad wiek, Taichi jest roztrzepany, głośny i wiecznie głodny. Historia ich znajomości (właściwie początku, wszak to manga, na razie ma 8 tomów) jest mocno chaotyczna i rozedrgana. Owszem, są istotne dla mnie spostrzeżenia o tym, co czują ludzie z deficytem słuchu wśród słyszących, ale jakoś to ginie w chaosie i powoli się wykluwającej historii BL.

