Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bogusław Polch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bogusław Polch. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 sierpnia 2016

"Funky Koval" Parowski, Rodek, Polch - integral

Jeju, jeju, jakże żałuję, że nie czytałam opowieści o Kovalu, jak byłam nieco młodsza! Niechybnie obdarzyłabym go gorącym uczuciem. Przystojny, męski, wysportowany, no i oczywiście stojący zawsze po słusznej stronie dobra.

Kim właściwie jest Funky Koval? Wiem, że mnóstwo osób, zwłaszcza z mojej grupy wiekowej (40+) prychnie ze wzgardą i powie "Też coś, nie znać Kovala!", ale trudno. Nie dane mi było.

Funky Koval jest idealistą, takim jak James Bond. Zawsze niezłomnie stoi po jasnej stronie mocy, nie daje się uwikłać w jakieś brudne gierki czy szantaże.

czwartek, 14 stycznia 2016

"Wiedźmin" Polch, Parowski, Sapkowski


Kolejny raz w moje ręce wpadła komiksowa cegła* - tym razem zbiorcze i odświeżone wydanie opowieści o wiedźminie Geralcie z Rivii. Twórcy komiksu oczywiście nie zilustrowali wszystkich przygód wiedźmina (boję się myśleć, ile by ważył taki komiks), tylko skupili się na kilku wybranych epizodach z jego życia.

Bardzo przekrojowe to spojrzenie, bo obejmuje zarówno czasy przed pojawieniem się Geralta na świecie (tuż przed, można by powiedzieć), jego młodość i czas szkolenia, pracę, a także burzliwy związek z czarodziejką Yennefer. Dla mnie bomba, bo chociaż znam trochę wiedźmina z książek, filmu, a właściwie serialu (o zgrozo!), czy gry (tylko poglądowo), to było to dawno temu, toteż sporo wydarzeń w komiksie było dla mnie zaskoczeniem. Ot, choćby rodzice Geralta. Nie miałam o nich pojęcia - i teraz właśnie się dowiedziałam, że to czarodziejka i uzdrowicielka Visenna oraz Korin, przystojny i umięśniony wędrowiec. Pooglądałam, jak doszło do ich spotkania - ładna to historia.

wtorek, 25 sierpnia 2015

"Ekspedycja. Bogowie z kosmosu" Arnold Mostowicz, Alfred Górny, Bogusław Polch


Jakiś czas temu stał u mnie na półce pakiet książek Dänikena. Już nie mam, przeczytałam i wywędrowało. Najpierw tym Dänikenem byłam zachwycona, potem nieco zmęczona, a potem uznałam, że facet przesadza i to zdrowo. Mnie Däniken nie kupił, ale przekonał do siebie sporą grupę ludzi. A jednym z nich jest Bogusław Polch, rysownik serii "Ekspedycja".


Wielka szkoda, że nie przeczytałam tego komiksu, jak byłam młodsza. Pewnie by mnie zachwycił pomysłami: że kosmici majstrowali przy naszej cywilizacji, że rysunki na płaskowyżu w Nazca w Peru to ich robota, że piramidy były budowane pod ich dyktando, że uchronili nas przed inwazją wielkich chrabąszczy z Kosmosu, że zatopili Atlantydę...

No dobrze, to powyższe zdanie nieco chaotyczne, poukładam to nieco. Komiks jest zilustrowaną opowieścią opartą na pomysłach Ericha von Dänikena. Na Ziemię przylatują kosmici z planety Des, żeby przygotować naszą planetę do kolonizacji. Przy okazji majstrują przy czym się da: genotypie człowieka, rysunkach na płaskowyżu Nazca i tym wszystkim, co wyżej napisałam. Kosmici szybko po przylocie dzielą się na obozy: Ais z resztą załogi pracuje nad tym, by Ziemia i jej mieszkańcy rozwijali się, natomiast Setham z nielicznymi poplecznikami bruździ ile może.
Autorzy szeroko czerpią  z teorii Szwajcara, przyznam, że interpretacja czterdziestoletniej wędrówki Izraelitów po pustyni jako poligonu do testowania maszyny do wytwarzania pożywienia - no, sprawiła, że brwi podjechały mi wysoko do góry.
 
No właśnie, jestem już za stara na takie rewelacje. Teraz, gdy mam ponad czterdzieści lat, te teorie już nie robią na mnie wrażenia. Prawdę mówiąc, czytało mi się "Ekspedycję" jako uroczo naiwną s-f. Mnie Däniken nie przekonał, toteż i fabuła komiksu nie była w moim typie.
Ale uwaga: są zapaleńcy, którzy Szwajcarowi wierzą, ot, choćby autor rysunków - można się o tym przekonać czytając wywiad z nim zamieszczony na końcu książki.

O, właśnie, jak już jesteśmy przy rysunkach, jak one się przedstawiają? Stara szkoła, czarne kontury, kolory wypełnień nieco spłowiałe. Sceny statyczne całkiem niezłe, dynamiczne nieco kuleją, ale nie brak im ekspresji. Co do sprzętu kosmicznego czy wyglądu najeźdźców - autor uruchomił całą swoją wyobraźnię. Znów odsyłam do wywiadu, bo tam można troszkę poczytać o kulisach rysowania. Tylko że dziś zapewne wyglądałoby to nieco lepiej... przepraszam, nie powinnam, ale cały czas patrzę na "Ekspedycję" jak na współczesny komiks. Gdzieniegdzie krzywiłam się na błędy w anatomii czy przedziwną perspektywę.



Jest coś, co mi się nie podobało mocno i zdecydowanie: otóż czcionka. I niech mi ktoś kumaty objaśni, co jest powodem, że w każdym rozdziale/zeszycie była inna czcionka? Kto decyduje o jej wyborze? Autor?
CIE, CIE, CIE 
Nie cierpię, gdy A wygląda jak trójkąt, Tak samo nie odpowiada mi krój czcionki stylizowany na pismo ręczne, poza tym w komiksie s-f nie bardzo to pasuje. Rozmieszczenie wyrazów w dymkach woła o pomstę do nieba. Tylu niepotrzebnie dzielonych słów dawno nie widziałam, a gdy zobaczyłam dymek, gdzie trzy kolejne linijki zaczynały się od "CIE", załamałam ręce.

Teraz słówko o wydaniu. Zbiorcze, nowe wydanie, prezentuje się świetnie. Twarda oprawa, grube kartki, obszerna stopka (kto jeszcze lubi czytać stopki?) i na końcu wspominany już wywiad. Ponadto to doskonała inwestycja w samoobronę, jakby nam ktoś groził - jedno pacnięcie ewentualnego napastnika w łeb wyeliminuje go z obiegu na długo.

Komiks powstał w latach 1978-1982. Natomiast nowe wydanie jest z tego, 2015 roku. Zbiorcze wydanie składa się z ośmiu rozdziałów (pierwotnie to były oddzielne zeszyty).
1. Lądowanie w Andach
2. Ludzie i potwory
3. Walka o planetę
4. Bunt olbrzymów
5. Zagłada Wielkiej Wyspy
6. Planeta pod kontrolą
7. Tajemnica piramidy
8. Ostatni rozkaz


Reasumując: zdaje mi się, że to komiks dla tych, którzy znali go już wcześniej i pokochali. Teraz z radością w sercu kupią sobie nowe, odświeżone wydanie i postawią na półce. Pamiętam, jak patrzyłam na szybko zmniejszający się stos "Ekspedycji" na stoisku gildii (TK Warszawa)... Tak, skłonna jestem mniemać, że takich osób jest całkiem sporo.

Dziękuję za egzemplarz Wydawnictwu Komiksowemu!


"Ekspedycja. Bogowie z kosmosu - Wydanie kolekcjonerskie",  scenariusz: Arnold Mostowicz, Alfred Górny, rysunek: Bogusław Polch, Wydawnictwo Komiksowe, 2015.