Te dwie książeczki wypatrzyłam w książkodzielni pod Warszawą, przejrzałam na szybko i uznałam, że są super. Toteż je wzięłam.
W domu przeczytałam porządnie - wiecie, że to bardzo wartościowe pozycje dla najmłodszych? Nienachalnie edukują nasze dzieciaczki, jak to jest mieć w rodzinie czy w otoczeniu osobę z niepełnosprawnością, na przykład jeżdżącą na wózku inwalidzkim czy niesłyszącą. Wyjaśnienia są proste, uczciwe i nie współczujące (to cenne!). Sytuacje z życia wzięte, a całości dopełniają całostronicowe rysunki.
No dobra, rysunki to akurat najmniej mi się podobały. Brakuje mi jeszcze jednej książki, bo to seria, czyli "Moja mama nie widzi". Będę się rozglądać.
Pomysłodawcą serii była Fundacja Otwórz Oczy, a wydanie wsparł finansowo Samorząd Województwa Mazowieckiego, no brawo!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz