Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomasz Samojlik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomasz Samojlik. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 listopada 2018

"Ambaras" Tomasz Samojlik


Tomasza Samojlika znam głównie z komiksów, a tu proszę, książka!  Ilustracje wzięła na sobie panie pani Elżbieta Wasiuczyńska, której rysunkami tak się zachwycałam przy lekturze książki "Spacerkiem przez rok".
"Ambaras" to książka o wilczej rodzinie, skierowana do dzieci, zawierająca mnóstwo informacji o życiu wilków w lesie. Taki odpowiednik "Wilków" Wajraka. A nie, zaraz, skłamałam, odwrotnie. "Ambaras" był pierwszy, ukazał się już w 2012 roku, a to, co trzymam w rękach, to książka po liftingu, odświeżona i wydana w tym roku.

poniedziałek, 22 października 2018

"Zew padliny" Tomasz Samojlik, Adam Wajrak


Trzecia część cyklu "Umarły las"! Pierwsza to "Umarły las", druga: "NieUmarły las", a trzecia to  właśnie "Zew padliny".

"Zew padliny" promowany jest jako "Najohydniejsza książka roku", zresztą sami zobaczcie.

poniedziałek, 25 czerwca 2018

"Zguba Zębiełków" Tomasz Samojlik


To był ciekawy pomysł, by na ryjówkę przeznaczenia wybrać właśnie Dobrzyka, czyli najbardziej dobroduszną, nieco strachliwą oraz - nie bójmy się tego słowa - ciamajdowatą ryjówkę w całym lesie. Trudno, wybrane, przepadło, Dobrzyk musi sobie jakoś z tym radzić. 

W czwartej części sagi o ryjówkach Dobrzyk musi zmierzyć się z ogromnym problemem braku żywności na zimę. Nawarzył piwa. Wymyślił wspólną spiżarnię dla wszystkich ryjówek (chciał zabłysnąć racjonalizatorsko), a skrytka została bezczelnie ograbiona. Nic dziwnego, że cała ryjówkowa populacja wpadła w niezłe tarapaty, a Dobrzyk ma potężne wyrzuty sumienia.  Trzeba odzyskać żarcie i koniec.

czwartek, 22 lutego 2018

"NIEumarły las" Tomasz Samojlik, Adam Wajrak


Był "Umarły las", to i "Nieumarły las" być musi! Kto nie zna tematu, tego zapraszam do recenzji pierwszej części, gdzie przedstawiałam całą ferajnę, tych dobrych i tych złych. 

Banda szpaków wygoniła inne ptaki z Umarłego Lasu i osiedliła się "na gotowym". Szeryf Triko (dzięcioł trójpalczasty) nie daje za wygraną i obmyśla sposób, który pozwoli mu pokonać najeźdźców i odzyskać atrakcyjny biologicznie teren. Dzięki dobrej znajomości lasu i mechanizmów w nim występujących ma szanse na zwycięstwo, ale bez pomocy i wsparcia nie da sobie rady. Jak myślicie, pomogą mu?

poniedziałek, 21 listopada 2016

"Umarły las" Tomasz Samojlik, Adam Wajrak


Adam Wajrak - obejrzyjcie sobie choćby jeden program z jego udziałem: sunie energicznie po leśnych ścieżkach, zachwyca się, dziwi, nie boi się utaplać w błocie (tak na marginesie jakże różny jest od wymuskanego Cejrowskiego) czy wymoczyć w strumieniu.
Tomasza Samojlika w żadnym programie tv nie zobaczycie (chyba że o czymś nie wiem), ale na żywo to facet, z którego aż bije optymizm i radość życia. Co do jego znajomości przyrody, wystarczy wziąć w rękę albo jakiś jego komiks o ryjówce albo książkę o żubrze Pompiku i samemu zobaczyć.

Ci panowie usiedli razem i wspólnie napisali książkę obrazkową, czyli komiks. Książkę zabawną i edukacyjną jednocześnie. Opowiadają nam autorzy o umarłym lesie - czyli takim, gdzie zwalone drzewa nie są usuwane, tylko leżą i próchnieją pogodnie, gdzie nie ma równych rzędów drzew jednakowego gatunku, gdzie w uschłych kikutach pni ptaki wykuwają dziuple, jedną obok drugiej. Rzadko widuje się takie lasy, prawda?

poniedziałek, 25 lipca 2016

"To nie jest las dla starych wilków" Tomasz Samojlik


Jak ktoś zacznie zbierać książki Tomka Samojlika, to nie może przestać, bo każda kolejna kusi i nęci, gwarantując dobrą zabawę. Zobaczcie, ryjówki, żubr Pompik, a teraz wilk.

Wilk firmuje swoją paszczą cały zbiór historyjek osadzonych w Puszczy Białowieskiej, czyli tam, gdzie się jeszcze uchowały rysie, wilki, łosie, lisy, wiewiórki i cała masa innych stworzeń. Samojlik posiada olbrzymią wiedzę na temat zwierząt w stanie dzikim  i przekazuje ją w formie dowcipnych, krótkich historyjek. Narratorami uczynił dwie dżdżownice, one lekko wprowadzają w temat, a potem już czytelnik jest zagarniany  w świat wiewiórek, żubrów, łasic, dzików, borsuków i jeleni  bez reszty.

Źródło: http://www.komiks.gildia.pl/


Kapitalny komiks. A mój wilk w notesie autografowym jest sterany życiem, ale z wielkim autorytetem.

"To nie jest las dla starych wilków" Tomasz Samojlik, Kultura Gniewu, Warszawa 2016.

czwartek, 16 czerwca 2016

Żubr Pompik: "Tropy na śniegu" i " Zapach wiosny" Tomasz Samojlik


Tomasz Samojlik kojarzył mi się do tej pory tylko z komiksami. A tu proszę, książka dla dzieci (dwie właściwie). Napisana w bardzo sympatyczny sposób, a do tego pięknie zilustrowana przez pana Tomasza.

Pompik to małe żubrzątko, które pojawiło się w rodzinie żubrów jesienią, czyli nieco później niż inne małe żubrzątka, zwykle wiosenne. Sprytny zabieg: nieco wyalienowane zwierzątko więcej uwagi poświęca światu, który go otacza, niż rozbrykanym nie-całkiem-rówieśnikom.

czwartek, 3 marca 2016

"Ryjówka przeznaczenia" Tomasz Samojlik (audiobook)


"Ryjówkę przeznaczenia" znamy z dziećmi od dawna i bardzo lubimy. Komiksową ryjówkę. Audiobookową ryjówkę potraktowałam początkowo z rezerwą. No bo jakże to tak? Przeczytać komiks na głos? Da się w ogóle? Okazało się, że się da i to całkiem nieźle.

 Teraz gwoli przypomnienia/zaprezentowania sama siebie zacytuję:
"Tytułowa ryjówka to Dobrzyk, zwierzątko nikłych rozmiarów, ale wielkiego serca, do tego szlachetne i odważne. Ma mnóstwo przyjaciół i niewielu wrogów, ma też przed sobą zadanie do wypełnienia, co niniejszym czyni. Zadanie jest szczytne i ekologiczne, ale jak ktoś mi powie, że wieje nudą i trąci dydaktycznym smrodkiem, to trącą go w ucho, bo nie trąci ani nie wieje. Jest wesoło, sporo się dzieje, masa zwierzątek przewija się przed oczami, jest świetnie!"

sobota, 27 kwietnia 2013

"Norka zagłady" Tomasz Samojlik - plus lista


Zacznę od listy.
- Wiesław Myśliwski "Kamień na kamieniu"
- "Rejs", reżyseria Marek Piwowski
- "Gwiezdne wojny", reżyseria George Lucas
- legendy arturiańskie
- "Seksmisja", reżyseria Juliusz Machulski
- "Smerfy", bajka dla dzieci
- J.R.R. Tolkien "Władca pierścieni"
- "Miś", reżyseria Stanisław Bareja
- "Sami swoi", reżyseria Sylwester Chęciński
- Douglas Adams "Cześć i dzięki za ryby"

Te tytuły wynotowałam sobie, przeglądając "Norkę zagłady", autor bowiem najwidoczniej zna te wszystkie filmy i książki, bo wtyka aluzje i odniesienia.
Poza tym dostałam porządną porcję przygody i drugą, też sporą, wiedzy - na temat zwierzątek żyjących w lasach i puszczach. Jednym słowem było tak samo dobrze jak przy czytaniu "Ryjówki przeznaczenia". A może nawet ciut lepiej, bo Krzysztof zażądał, żeby mu przeczytać całość od razu, nie żadne tam dzielenie na części. Cieszę się, że mamy te komiksy.

Co do wydania, choć wydawca inny, to dołożył wszelkich starań, żeby zachować identyczność wydania z pierwszym tomem i prawie mu się udało. Jedyna zauważalna dla mnie różnica to ciut mniej błyszczący papier. Cześć mu za to i chwała, bo mam na półce takie serie, co to jedna książka wyższa od drugiej o 3 cm, a wydawca ten sam. Zadziwiające.

Czy ktoś może mi jeszcze polecić komiksy dla kilkulatka? Zaczęłam Calvina i Mrożna, ale to jeszcze nie czas, no i kolorów brak, a dla maluchów to ważne, żeby było kolorowo.

"Norka zagłady" Tomasz Samojlik, Kultura Gniewu, Warszawa 2013. Współwydawca: Rada upowszechniania Nauki PAN.

poniedziałek, 25 lutego 2013

"Ryjówka przeznaczenia" Tomasz Samojlik - cudny komiks ekologiczny


Do sklepu Centrali zajrzałam, albowiem chciałam zakupić "Czarnego Pana". No ale przecież tak wejść, zakupić i wyjść, nie rozejrzawszy się nawet, to się nie da! Rozejrzałam się więc i oko mi padło na "Ryjówkę przeznaczenia", od dawna tkwiącą u mnie w schowku bibliotecznym. Uległam, bo to podobno komiks i ładny, i edukacyjny, i dla dzieci... słowem - wszystkomający!

Absolutnie nie żałuję.

Tytułowa ryjówka to Dobrzyk, zwierzątko nikłych rozmiarów, ale wielkiego serca, do tego szlachetne i odważne. Ma mnóstwo przyjaciół i niewielu wrogów, ma też przed sobą zadanie do wypełnienia, co niniejszym czyni. Zadanie jest szczytne i ekologiczne, ale jak ktoś mi powie, że wieje nudą i trąci dydaktycznym smrodkiem, to trącą go w ucho, bo nie trąci ani nie wieje. Jest wesoło, sporo się dzieje, masa zwierzątek przewija się przed oczami, jest świetnie!

 Nie wiem, do jakiej kategorii wiekowej autor kierował komiks, zapewne do szkolnej dziatwy, ale z ręką na sercu mówię, że dawno żadna książeczka tak Krzysia (3,5-latka) nie zainteresowała. Oczu nie mógł oderwać! I protestował przeciwko dzieleniu lektury na części, a to przecież 112 stron - na raz przed spaniem trudno byłoby przeczytać.


Jeszcze się podzielę refleksją, że czytanie komiksu małemu dziecku różni się nieco od czytania ilustrowanych książek. Bo w takiej książce tekst sobie, a ilustracja sobie; owszem, nawiązuje do tekstu, ale można ją ominąć wzrokiem i też się wie, o co chodzi. W komiksie nie można ominąć nic wzrokiem, bo się zgubi część historii. Trzeba oglądać wszystko i we właściwej kolejności. Z kolejnością u mojego malucha jeszcze nie jest idealnie i pomagałam mu trochę, wskazując palcem na właściwy rysunek, a na rysunku na postać, która właśnie "mówi".

Panie Tomaszu, słyszałam, ze ma się ukazać druga część, czekam niecierpliwie, bo ciekawa jestem, co będzie z kukułczym pisklakiem.

P. S. Wielki plus za solidne wydanie - twarda okładka, kredowy papier.

"Ryjówka przeznaczenia" Tomasz Samojlik, Instytut Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk, Białowieża 2012.