środa, 7 października 2009

"Przeciwko babom" Joanna Chmielewska


Kolejna książka książka z serii "Jak wytrzymać...". Wiele rzeczy się powtarza (aczkolwiek, co stwierdziłam uważnie się wczytując, wcale nie z tych właśnie książek, a bardziej z autobiografii, co więcej, każdy taki 'plagiat' autorka sama podkreśla, że to już gdzieś kiedyś było), ale ogólny sens jest taki, że baby to głupie są i tyle. Za mądre, za przedsiębiorcze, zbyt wyemancypowane, zbyt samodzielne. Co wbrew pozorom życia im wcale nie ułatwia, a wręcz przeciwnie.
Z książki można wynieść takie mądrości życiowe jak:
1. Kobiety, nie wymądrzajmy się za bardzo, bo faceci się płoszą.
2. Nośmy spódnice oraz pantofle na obcasach.
No i cytaciki dwa jeszcze:
O pracy:
Od zarania dziejów dziewczyńskie zabawy przynosiły prawdziwemu mężczyźnie śmiertelny wstyd, a męskie osiągnięcia prawdziwej kobiecie wielką chwałę.No i głupie baby poszły za daleko.
O podrywaniu:
Mężczyzna chce zdobywać. Nawet musi. No i co on ma zdobywać, skoro mu samo w ręce włazi?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza