Kolejna sprawa policjanta z Tuluzy, Martina Servaza w drugim tomie serii, czyli "Kręgu".
W uniwersyteckim miasteczku ginie makabrycznie zamordowana nauczycielka. Wydaje się, że sprawa jest prosta, w momencie, kiedy odkryto zwłoki, odkryto też, że w domu jest mężczyzna, student. Znał się z ofiarą, oczywiście, że jest głównym podejrzanym. Tyle że on utrzymuje, iż urwał mu się film, nic nie pamięta, jest niewinny i w ogóle.
Matka studenta, Marianne, dawna dziewczyna Martina, dzwoni do niego i prosi, błaga, żąda pomocy w oczyszczeniu syna z zarzutów. A on się zgadza, wierząc w niewinność studenta, i z pasją zaczyna prowadzić śledztwo (nieformalne, swoje), szukając sprawcy. Wątki się mnożą, na wierzch wypływa sprawa przestępcy z pierwszego tomu, Hirtmanna (wielokrotnego mordercy, bezwzględnego i piekielnie przebiegłego). Jednocześnie śledczy odkrywają, że pewne śmierci z przeszłości mają wspólny mianownik i wszystkie łączą się w pewien krąg. Początkiem kręgu była katastrofa autokaru nad górskim jeziorem, końca właściwie nie widać.
Bardzo podoba mi się lektor, Piotr Grabowski. Czyta znakomicie: tempo, dykcja, barwa głosu - wszystko starannie dopracowane.
"Krąg" Bernard Minier, tłumaczyła Monika Szewc-Osiecka, czyta Piotr Grabowski, Dom Wydawniczy Rebis, 2014. Tom 2 cyklu "Martin Servaz".

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz