piątek, 6 lutego 2026

"Ulice ciem" Katarzyna Puzyńska


 Ależ oczywiście, że słyszałam o Puzyńskiej! I kiedy w końcu postanowiłam sięgnąć po książkę jej autorstwa, okazało się, że trafiłam bardzo nietypowo. "Ulice ciem" to jednocześnie kryminał retro, powieść obyczajowa współczesna oraz powieść z elementami fantastycznymi. I dobrze!

W międzywojennej Warszawie giną (najpierw znikają, a potem ktoś znajduje ich ciała) prostytutki, tak zwane ćmy. Mało kto się nimi przejmuje, chyba że zniknięcie dotyczy Hanki, podopiecznej i ulubienicy Czarnej Mańki, to wtedy tak, Mańka się przejmuje, rusza w miasto z zamiarem odnalezienia dziewczyny, żywej lub martwej. A że Mańka jest wygadana, sprytna i ma znajomości na dzielni, to ma spore szanse.

W Warszawie współczesnej Zofia wyprowadza się z bogatego domu, pracuje, pisze książkę i próbuje uporać się z traumą.

Co łączy Mańkę i Zofię? Wizyta w pewnej księgarni, która w zależności od  tego, czy jest po lewej, czy po prawej stronie bramy, zmienia swój charakter. Raz może być to przytulne i przyjazne miejsce, raz odpychające i złowrogie. 

Obydwa wątki, dawny i współczesny, poprowadzone są barwnie i soczyście, fabuła zaskakuje tam, gdzie ma zaskakiwać, a szczypta magii tylko dodaje smaczku. Za rok pewnie nie będę pamiętać tej książki, ale czasu przeznaczonego na przeczytanie zdecydowanie nie uważam za stracony.

 "Ulice ciem" Katarzyna Puzyńska, Prószyski i s-ka, 2024.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz