sobota, 17 sierpnia 2024
"Dopóki nie zgasną gwiazdy" Piotr Patykiewcz
sobota, 10 sierpnia 2024
"Diuna: Wody kanly" Brian Herbert i Kevin J. Anderson, Francesco Mortarino - komiks
Jakiś czas temu pisałam o "Piaskach Diuny", zbiorze opowiadań z uniwersum Diuny. Tam właśnie jest opowiadanie "Wody kanly", nic więc dziwnego, że szybciutko zaopatrzyłam się w komiks.
Kto oglądał lub czytał Diunę, ten na pewno kojarzy Gurney'a Hallecka, zbrojmistrza na dworze księcia Leto Atrydy. Po napaści Harkonnenów na ród Atrydów Gurney schronił się u przemytników razem z resztą ocalałych ludzi księcia. Pracował jak ci, którzy go przyjęli, ale wciąż w sercu nosił pragnienie zemsty.
sobota, 3 sierpnia 2024
"The Inheritance Games" Jennifer Lynn Barnes
Książka przeczytana z uprzejmości. Macie tak czasem? Ktoś miły pożyczy wam książkę i czujecie się w obowiązku ją przeczytać, choć tak naprawdę nie macie za bardzo ochoty. U mnie tak właśnie było.
"The Inheritance Games" to pierwsza część historii Avery Kylie Grambs, młodej dziewczyny o błyskotliwym umyśle. Avery zostaje zaproszona, hmm, bardziej doprowadzona na odczytanie testamentu niejakiego Tobiasa Hawthorne'a. Dlaczego, skoro nigdy o szanownym Tobiasie nie słyszała? Otóż dlatego, że okazuje się być główną spadkobierczynią, po jego śmierci dziedziczy coś koło pięćdziesięciu miliardów dolarów, a jego rodzina dostaje jakieś nędzne ochłapy.
piątek, 26 lipca 2024
"Poczwarki" John Wyndham
Dawno, dawno temu ludzkość popsuła ziemię i siebie. Nie do końca wiadomo, w jaki sposób (choć są przesłanki wskazujące na katastrofę nuklearną), ale widać skutki tego popsucia. Całe olbrzymie krainy bez życia i do tego śmiercionośne. Zatrute morza i oceany. Wszechobecne mutacje, dotykające ludzi, zwierzęta i rośliny.
Właśnie o mutacje chodzi - ludzie, którzy przeżyli, wystrzegają się ich jak ognia, ba, uczynili z tego wystrzegania się wręcz religię i sposób na życie. Jak Joseph Strorm, który zawzięcie tropi wszelkie nieprawidłowości w uprawach, bierze udział w potyczkach z ludźmi Obrzeża (mutantami wyrzuconymi z osad na jałową ziemię) i jest czystej wody fanatykiem. Brr. Nic więc dziwnego, że jego syn, David, bardzo starannie ukrywa przed nim przyjaciółkę, która ma sześć palców u stóp, wiedząc, że mogłoby ją spotkać coś strasznego. Jeszcze staranniej ukrywa to, że potrafi komunikować się telepatycznie z innymi osobami. Odmieńcami. Mutantami.
środa, 10 lipca 2024
"Gra" Sara Antczak - audiobook
Zagadkowa książka. Jak do tego doszło, że jedna z bohaterek została pogrzebana żywcem? Jak grupka ludzi została przekonana do tego, by stawić się w lesie i rozpocząć grę w podchody? Kluczem jest przeszłość. Do każdej z tych osób można trafić poruszając czułe struny z przeszłości, wyciągając pogrzebane dawno wspomnienia, odkurzając poczucie winy, grożąc konsekwencjami za dawno popełnione czyny... Różnie.
poniedziałek, 1 lipca 2024
"Rękopis Hopkinsa" R. C. Sherriff
To jest absolutne mistrzostwo świata, tak skonstruować postać w książce, że momentalnie nas ona wkurza (jeszcze Magdalenie Salik się udało, we "Wścieku", napiszę o tym) i trwa to naprawdę długo, bo ta postać jest mega wkurzająca. Mega! Mowa o panu Hopkinsie, hodowcy drobiu z zapadłej angielskiej prowincji.
Ten szanowany (tak lubi o sobie myśleć), majętny, nudny i płytki umysłowo człowiek oprócz tego, że hoduje kury, należy też do Brytyjskiego Towarzystwa Księżycowego. Podczas jednego z zebrań, uniesiony entuzjazmem, deklaruje sfinansowanie zakupu nowego teleskopu astronomicznego, czego oczywiście prawie natychmiast żałuje, jest bowiem równie skąpy, co nudny. I oto ten nasz bohater dowiaduje się - na kolejnym zebraniu tegoż towarzystwa - że Ziemi zagraża katastrofa. Całkowita zagłada, apokalipsa, wyginiemy. Pan Hopkins stoi osłupiały, ale cóż on sobie pomyślał? Tak, już nie będzie musiał asygnować żadnych kwot na teleskop, bo po co on komu, jak Ziemię czeka koniec? Tak, to właśnie taki typ człowieka i aż jęknęłam w duchu, że z nim właśnie będę się bujać do końca powieści, to będzie przecież jakaś porażka!
środa, 26 czerwca 2024
"Przepraszam, tu był trup" Marta Matyszczak
Autorka cyklów "Kryminał pod psem" z Guciem oraz "Kryminał z pazurem" z kotką Burbur rusza z nową serią! Tym razem będą to "Zbrodnie na podsłuchu".
To komedia kryminalna, tak napisano na okładce. Oj, to zdanie poprzednie sugeruje, że ja tak nie myślę - ale to dlatego, że, prawdę mówiąc, przeoczyłam humor, prąc do przodu w poszukiwaniu rozwiązania zagadki, najpierw kogo zabito, a potem kto zabił. Odnajdę humor w drugim czytaniu, obiecuję.
czwartek, 23 maja 2024
"Climax. Punkt kulminacyjny" Thomas B. Reverdy - thriller arktyczny
Skusił mnie ten podtytuł na okładce "thriller arktyczny". Owszem, prawdziwy, ale zupełnie ta książka do mnie nie trafiła, niestety.
Akcja dzieje się na dalekiej północy Norwegii, w małej rybackiej wiosce, gdzie trafia Noah, inżynier geolog, znający te strony z młodości. Dzieje się także na platformie wiertniczej, gdzie dochodzi do katastrofy. Ten wybuch to tylko preludium do wydarzeń mających ogromne konsekwencje: pęknięcie skorupy ziemskiej, zniszczenie lodowca, słowem, apokalipsa.
Całość przeplatana wspominkami z gry RPG jest dla mnie mało interesująca. No cóż, trudno, nie zawsze jest fajnie.
"Climax. Punkt kulminacyjny" Thomas B. Reverdy , przekład Maria Schneider, Wydawnictwo Nowe, Poznań, 2023.
poniedziałek, 20 maja 2024
"Chlorek sodu" Jussi Adler-Olsen
Wiecie, jaki jest wielki plus pracy w bibliotece? Ano taki, że dział gromadzenia kupuje do biblioteki kolejny tom twojej ulubionej serii kryminalnej i ty już nie musisz kupować sobie tego do domu (i potem zastanawiać się, gdzie to upchnąć na półce).
W ten sposób przeczytałam "Chlorek sodu", dziewiąty tom cyklu "Departament Q", czyli spraw rozwiązywanych przez zespół złożony z Carla Mørcka, Rose, Assada i Guntera. Tym razem mają do wyjaśnienia sprawę kilku zgonów, które łączy chlorek sodu. Tak, pospolita sól kuchenna. Taki znak rozpoznawczy przestępcy sobie wymyślili.
sobota, 18 maja 2024
"Miasteczko głodnych dusz" Thor Larsen
Myślałam, że to będzie rasowy skandynawski kryminał, z klimatem noir i ciekawą fabułą. Zamiast tego przeczytałam książkę przeciętną, z norweskich realiów pozostały nazwy własne, główny bohater, ale tak naprawdę to...
I tu chciałam wypisywać, co też takiego zgoła nieskandynawskiego w powieści ten bohater zrobił, potem chciałam się przejechać po błędach w fabule, odmianie nazwisk i tak dalej, słowem, miałam w planach recenzję pod tytułem "Styczeń, a ja już mam kandydatkę do wpisu Hity i kity roku". Zdałam sobie sprawę, że trochę przesadzam. To kryminał po prostu mocno przerysowany, któremu przydałaby się porządna korekta i porządna redakcja.









